Czyżby w Jamesa Bonda miał ostatecznie wcielić się aktor, którego do tej pory prawie nikt nie łączył z rolą? Według przecieków, jego angaż jest brany naprawdę na serio.
Wybór nowego odtwórcy Jamesa Bonda to z pewnością trudne zadanie. W końcu mówimy tu o absolutnej ikonie popkultury, z którą związanych było wielu rewelacyjnych aktorów. Nic więc dziwnego, że od dłuższego czasu po sieci krążą liczne plotki dotyczące potencjalnych kandydatów do tej roli. Wczoraj do ich listy dołączył zaś niespodziewanie nowy pretendent.
Skąd właściwie wzięły się nowe informacje na ten temat? Źródłem przecieku jest Richard Osman, czyli brytyjski prezenter, pisarz i producent telewizyjny z szerokimi znajomościami w branży. W swoim podcaście The Rest Is Entertainment zdradził, że mocnym kandydatem do roli jest Jack Lowden znany przede wszystkim z serialu Kulawe konie, gdzie wciela się w Rivera Cartwright’a.
Ktoś mi niedawno powiedział, kto z pewnością będzie nowym Bondem, ale szczerze mówiąc to już się wcześniej zdarzało. Nazwisko, które usłyszałem, to Jack Lowden. […] Zdecydowanie nie chodzi o to, że „na pewno już to ma”. Jest zdecydowanie brany pod uwagę jako poważny kandydat. Uważam, że byłby świetny… Sądzę, że Jack Lowden byłby rewelacyjnym Bondem.
- Richard Osman
Choć sam Osman zaznacza, że już wcześniej zdarzało mu się słyszeć tego typu plotki, więc mamy do czynienia z asekuracją z jego strony, to informacja o potencjalnym angażu Lowdena jest bardzo ciekawa. Jest w dobrym wieku (36 lat), ma szerokie doświadczenie, jest Szkotem, a ponadto ma już nawet na koncie rolę brytyjskiego agenta w Kulawych koniach.
Na ten moment możemy jednak co najwyżej dodać go do listy potencjalnych aktorów, a o ostatecznej decyzji dowiemy się prawdopodobnie pod koniec bieżącego roku. Taki termin podała bowiem producentka nowego Bonda, czyli Amy Pascal. Wówczas stwierdziła też, że możemy spodziewać się czegoś znacznie odmiennego od wersji agenta 007 w wykonaniu Daniela Craiga.
1

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.