Koniec września przynosi do polskich kin nagrodzoną Ostatnią rodzinę, straszący ciemną piwnicą film Nie oddychaj i katastroficzny Deepwater horizon. Miłego oglądania!

Oto jeden z bardziej oczekiwanych tegorocznych polskich filmów, rzecz nagrodzona trzema statuetkami na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni (w tym Złote Lwy na dla najlepszego filmu) i Srebrnym Lampartem w Locarno dla Andrzeja Seweryna. Dokładamy do tego bardzo entuzjastyczne recenzje, nie tylko w rodzimych mediach, i otrzymujemy prawdziwą petardę. Historia rodziny Beksińskich – malarza Zdzisława, dziennikarza i tłumacza Tomasza, oraz spajającej wszystko w wyjątkową całość Zofii, posłużyła za niezwykły budulec dla niezwykłego filmu. Mam wielką nadzieję, że te wszystkie zachwyty nie są na wyrost i film faktycznie okaże się wyśmienity. Zamierzam się o tym przekonać, a Wy?

Drugi tegoroczny film o dzieciakach, które dla zgrywy nawiedzają dom starszego pana i dostają w efekcie po łapach. Pierwszym był The Good Neighbor z Jamesem Caanem (nasze kina ominął), teraz zaś dostajemy Nie oddychaj. Trójka młodych rabusiów postanawia wynieść rzekomą fortunę z domu niewidomego mężczyzny (znany z Avatara Stephen Lang). Plan wydaje się prosty do zrealizowania, ale szybko okazuje się, że ofierze dużo bliżej do kata. Ślepiec jest bowiem bardzo niebezpieczny i zmienia się w bezwzględnego łowcę grasującego po mrocznych przestrzeniach własnego domu. Produkcja wyszła spod batuty Fede Alvareza, który niedawno stworzył udany remake Martwego zła i wydaje się, że dobrze mu wychodzi osobiste spojrzenie na horror.
Oprócz tego do kin wchodzą jeszcze:
Zapraszam za tydzień do zapoznania się z kolejnym zestawem najciekawszych filmowych premier. Warto wiedzieć, co grają kina.
Więcej:Prime Video ma nowy hit. Numer 1 w Polsce to thriller, który poleca aż 91% widzów

Autor: Filip Grabski
Z GRYOnline.pl współpracuje od marca 2008 roku. Zaczynał od pisania newsów, potem przeszedł do publicystyki i przy okazji tworzył treści dla serwisu Gameplay.pl. Obecnie przede wszystkim projektuje grafiki widoczne na stronie głównej (i nie tylko), choć nie stroni od pisania tekstów. W 1994 roku z pełną świadomością zaczął użytkować pecety, czemu pozostaje wierny do dzisiaj, choć w międzyczasie polubił Switcha. Prywatnie ojciec, podcaster (od 2014 roku współtworzy Podcast Hammerzeit) i miłośnik konsumowania popkultury, zarówno tej wizualnej (na dobry film i serial zawsze znajdzie czas), jak i dźwiękowej (szczególnie, gdy brzmi ona jak gitara elektryczna).