Twórców Masters of Albion czeka sporo pracy, choć część graczy uznała nową grę Petera Molyneuxa za obiecującą.
Peter Molyneux wypuścił na rynek swoją „ostatnią” boską grę. Na razie bez czci czy nawet oblężenia ze strony graczy, za to z uwagą twórców skupioną na odbiorze w dniu premiery.
Masters of Albion to kolejne podejście legendarnego (i niesławnego) twórcy do koncepcji „zabawy w boga”. Na razie tytuł trafił do Wczesnego dostępu Steama i ma „mieszany” odbiór – ze 199 recenzjami, z których 63% jest pozytywnych. Na start w grze przebywało maksymalnie 928 osób jednocześnie.
Zespół Molyneuxa nie zwlekał z odniesieniem się do krytyki. Już po północy (czasu polskiego) zespół 22cans opublikował wpis z prostą deklaracją: „co słyszymy”. Deweloper krótko podsumował uwagi, które wygłaszali gracze odnośnie do Masters of Albion.
Priorytetem dla studia będą poprawki optymalizacji, które zobaczymy już w najbliższej aktualizacji, a które będą wprowadzane również w przyszłych łatkach. W planach jest też uporanie się z błędami, m.in. z niewykrywaniem przedwczesnej gildii bohaterów przez grę, oraz dodanie opcji odwrócenia kierunków myszy po opętaniu wiernych. Nie są to jedyne zarzuty wobec MoA, ale studio 22cans zapewniło, że ponownie przyjrzy się uwagom graczy i najwyraźniej wkrótce podzieli się kolejnym wpisem.
Pomijając tę kwestię, część graczy ma wątpliwości, czy aby Molyneux znów nie próbował schwytać zbyt wielu srok za ogon i w efekcie nie jest to kolejna „boska” produkcja, która nie realizuje wybitnie żadnego elementu (aczkolwiek trudno powiedzieć, czy to nie efekt uprzedzenia po poprzednich porażkach twórcy). Rozgrywka, choć opisywana jako „obiecująca”, wyraźnie potrzebuje dopracowania, a niektórzy użytkownicy wyrażają wątpliwości, czy „kuchenne” minigierki naprawdę są tym, co powinno oferować Masters of Albion.
Przypominamy, że Masters of Albion to gra strategiczna typu „god game”. Za dnia rozwijamy w niej swoją osadę, natomiast nocą dbamy o jej bezpieczeństwo, m.in. przejmując bezpośrednią kontrolę nad herosami.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Steam

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).