Ukazał się szalenie imponujący projekt Inworld Sentient Streets: AI Story Mod, który dodaje do GTA 5 policyjną kampanię fabularną, oferującą swobodne rozmowy z NPC-ami dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji.
AI ma spore szanse kompletnie odmienić branżę gier, w tym zwłaszcza metody interakcji z postaciami niezależnymi. Na duże komercyjne projekty wykorzystujące tę technologię najpewniej sporo jeszcze poczekamy, ale na razie z jej potencjału coraz lepszy użytek robią moderzy. Najnowszy projekt tego typu, przeznaczony do Grand Theft Auto V , jest chyba najlepszym z dotychczasowych.
Modyfikację nazwano Inworld Sentient Streets: AI Story Mode i wprowadza ona do GTA 5 nową kampanię fabularną. Wcielamy się w niej w policjanta, który musi zmierzyć się z niebezpiecznym kultem terryroryzującym miasto Los Santos.
Historia jest dopracowana i nawet jako standardowy mod byłaby godna uwagi, ale tym, co czyni ten projekt wyjątkowym, jest szalona swoboda interakcji z NPC-ami, która stała się możliwa dzięki wykorzystaniu AI.
Autor wykorzystał ponad 30 modeli AI, które łącznie pozwalają graczom prowadzić otwarte rozmowy za pomocą własnego głosu w czasie rzeczywistym ze wszystkimi postaciami niezależnymi.
Całość jest szalenie imponująca, zwłaszcza jak na fanowską produkcję. W praktyce otrzymujemy coś, co można opisać jaki singleplayerową wersję wrażeń, jakie oferuje multiplayerowa zabawa na serwerach typu RP. Oczywiście nie wszystko działa jeszcze idealnie, ale Inworld Sentient Streets: AI Story Mode to wyśmienita okazja, aby sprawdzić, jak za kilka lat mogą prezentować się gry z otwartym światem.
Warto wspomnieć, że mod nie jest tylko ciekawym pokazem technologii. To także po prostu fajna mini-kampania z ciekawą fabułą. Zwłaszcza podoba mi się pomysł na sam kult – jego wyznawcy wierzą, że zamiast w prawdziwym świecie żyją wewnątrz wirtualnego uniwersum, a ich bóstwem jest AI, które ma nim zarządzać.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
29

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.