Wyobrażacie sobie serialowego Mass Effecta z obsadą oryginalnej trylogii? Jennifer Hale wierzy, że taki pomysł mógłby się sprawdzić.
Zeszłoroczny N7 Day przyniósł wieści o powstającej z inicjatywy Amazon MGM Studios ekranizacji Mass Effecta. Pieczę nad scenariuszem i produkcją sprawuje Daniel Casey, znany między innymi z dziewiątej odsłony Szybkich i wściekłych – oprócz tego jednak nic nie jest potwierdzone, a fani mogą jedynie snuć domysły na temat fabuły czy obsady.
Zainteresowanie serialem wyraziła niedawno Jennifer Hale, czyli aktorka użyczająca swojego głosu żeńskiej wersji Sheparda. Jej zdaniem, obsada gier idealnie sprawdziłaby się na ekranie.
Hale wypowiedziała się na temat powstającej ekranizacji oraz swojego potencjalnego udziału w niej podczas jednego z ostatnich wywiadów. Cytując jej słowa, zawsze będzie chętna na powrót do roli Sheparda, niezależnie od obranej przez twórców formy. Serial od Amazona byłby zatem idealną okazją do wskrzeszenia najsłynniejszej komandorki w całym kosmosie.
Zawsze będę na „tak”, jeśli chodzi o powrót Sheparda w jakiejkolwiek formie. [Ta rola] była dla mnie prezentem, który zawsze przyjmę z radością (...). Jedyne co powiem o serialu, to że chcę w nim zagrać! W każdym wypadku będę na planie jak w zegarku!
- Jennifer Hale
Warto wspomnieć, że komandorka Shepard nie jest jedyną postacią z trylogii Mass Effecta, której Hale użyczyła swojego głosu. Aktorka wcieliła się także w wybranych NPC-ów, włączając w to nawet wirtualną inteligencję oryginalnej Normandii. Niewykluczone zatem, że mogłaby rzeczywiście powrócić do galaktycznego świata w wykonaniu Amazona – chociażby w ramach cameo.
Co najważniejsze, Jennifer Hale zależy nie tylko na własnym powrocie do Mass Effecta, ale także na uwzględnieniu pozostałych aktorów znanych z trylogii BioWare. Mowa tu zarówno o easter eggach, jak i nawracających (czy nawet głównych) rolach – jak twierdzi, byłby to „genialny ruch” ze strony scenarzystów.

Nazwiska takie jak Brandon Keener (Garrus Vakarian), Seth Green (Jeff „Joker” Moreau) czy Ali Hillis (Liara T’Soni) z pewnością nie są obce dla fanów gier, dlatego ich obecność na liście obsady z pewnością przyciągnęłaby nowo-starą widownię. Co więcej, byłby to ukłon nie tylko w stronę materiału źródłowego, ale także społeczności aktorów głosowych, nierzadko pomijanych na rynku.
Wśród aktorów głosowych znajdują się jedni z najbardziej genialnych artystów, jakich kiedykolwiek poznałam. To najbardziej utalentowani, pracowici, doświadczeni i uzdolnieni ludzie, których mogłam spotkać w tym zawodzie. Dlatego jestem gotowa na bystre studio, które przestanie pomijać taką kopalnię złota. Zgłaszam się na ochotnika do serialu w stu procentach.
- Jennifer Hale
Choć od N7 Day minęły już dwa miesiące, fani nie doczekali się żadnych nowych wieści odnośnie ekranizacji – inaczej wygląda kwestia Mass Effecta 5, któremu BioWare poświęca obecnie całą swoją uwagę. Zakładając, że Amazon nie porzuci serialowych planów, kolejne informacje z planu powinny być zaledwie kwestią czasu.
Tymczasem jeżeli niecierpliwicie się czekaniem na „piątkę” tudzież serial, to być może zainteresuje was Mass Effect w wersji gry planszowej.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.