Prace nad Counter Strike 2 trwają w najlepsze. Valve dodało ostatnio do bety dwie nowe mapy i nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że na jednej z nich ściany są z papieru.
CS 2 zbliża się wielkimi krokami. Chociaż deweloperzy nadal nie podali fanom oficjalnej daty premiery, to ostatnie liczne usprawnienia flagowego tytułu wskazują, że w grę zagramy już niedługo.
Ostatnio pisaliśmy o dużej aktualizacji z 30 czerwca tego roku, która naprawiła mnóstwo błędów oraz wprowadziła kilka zmian. Zdecydowanie najważniejszą nowością było kolejne już przetasowanie map, które odebrało graczom Mirage, w zamian dając ulepszone Nuke i Office wraz z określonymi trybami rozgrywki.
O ile zmiany wizualne spodobały się fanom, o tyle na jednej z map oprócz powiewu nowości, doświadczymy też całkowicie przepuszczalnych ścian.
Wallbanging to zjawisko, które najczęściej spotkamy właśnie we wszelkiego rodzaju shooterach. Najprościej mówiąc polega ono na tym, że na wskutek bugów, bądź błędów w projektowaniu danej lokacji lub nawet całej mapy, możemy strzelać przez ściany i zadawać przeciwnikom sto procent obrażeń nawet ich nie widząc.
O ile strzelanie przez stosunkowo cienkie powierzchnie, jak chociażby drzwi, to codzienność dla graczy CS:GO, to na pewno zabicie przeciwnika stojącego za betonową ścianą lub znajdującego od nas w odległości kilku pomieszczeń jest czymś zupełnie nierealnym. A właśnie tego typu problemy dotknęły odnowioną wersję mapy Nuke.
Okazało się, że najnowsza aktualizacja nie tylko poprawiła tekstury planszy, ale również uczyniła je kompletnie przepuszczalnymi dla wystrzeliwywanych przez nas pocisków.
Od kilku dni gracze, jak i streamerzy prześcigali się w pokazywaniu kolejnych miejsc, przez które z łatwością można strzelać na nowym Nuke’u i tym samym eliminować przeciwników na długo przed tym jak ci w ogóle zdążą się przygotować do gry. Jeden z twórców, austincs, zebrał wszystkie „dziurawe” miejsca występujące na zaktualizowanej mapie i przedstawił je w filmie opublikowanym niedawno na YouTube.
W powyższym wideo możemy zobaczyć jak streamer nie tylko prezentuje występujące na Nuke’u wallbangi, ale także śledzi całą trajektorię lotu pocisku, a co za tym idzie, to jak bardzo groźne są tego typu błędy. Austincs pokazuje również, że chociaż bugi dotykają karabiny o wysokim poziomie penetracji, takich jak snajperki, czy Negev to pozostałe bronie również pozwalają nam strzelać przez ściany.
Okazuje się, że choć nie wszystkie tekstury są przepuszczalne, to i tak większość obiektów na mapie nie stanowi bariery dla naszych pocisków. Szczególnie przepuszczalne są skrzynki elektryczne, kontenery, drzwi, a także żółte belki, których akurat na tej mapie jest całkiem sporo.
Austincs zaznacza, że celem filmiku nie jest naśmiewanie się z Valve i błędów CS 2. Youtuber zebrał wszystkie wallbangi, aby ułatwić deweloperom pracę i przyspieszyć ich naprawę. Jednakże nie wszystkie zmiany tekstur spowodowały zmniejszenie gęstości obiektów. Okazuje się, że wejście do jednego z kanałów wentylacyjnych (określanych szerzej mianem „ventów”) zostało przez Valve utwardzone, o co od lat zabiegali fani CS:GO.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Gracze CS2 są zirytowani, że konkurencyjna produkcja zgapiła mapę z ich gry
5

Autor: Michał Serwicki
Niedoszły fizyk, który został dziennikarzem. Współpracę z GRYOnline.pl nawiązał jesienią 2021 roku. W pracy dziennikarskiej lubi rolę człowieka orkiestry i sam podejmuje się różnych tematów i zagadnień. Gry towarzyszą mu od dzieciństwa. Wychował się na Heroes III, a w przerwach od budowania kapitolu przechodził kolejne generacje Pokémonów, zarywając noce z handheldami. W grach ceni przede wszystkim dobrą historię oraz emocje. Obok wirtualnej rozrywki, grywa w fabularne gry RPG, gdzie jako mistrz gry prowadzi przygody w licznych systemach, na czele z Dungeons & Dragons. Czas wolny od gier spędza przy komiksach Marvela i DC Comics. Jest wielkim fanem twórczości Stephena Kinga i sam próbuje swoich sił w pisaniu.