Wczorajszej premiery Sudden Strike 5 nie można zaliczyć do udanych. Gra zbiera mieszane recenzje i nie może się pochwalić imponującymi wynikami aktywności.
Wczoraj na rynku zadebiutowała gra Sudden Strike 5, czyli najnowsza odsłona klasycznego cyklu wojennych RTS-ów. Jeśli liczyliście na to, że będzie to triumfalny powrót tej marki do pierwszej ligi to, niestety, te nadzieje nie zostały spełnione.
Zacznijmy jednak od podstawowych rzeczy:
Premiery gry nie można zaliczyć do udanych. Na Steamie ma ona 64% pozytywnych recenzji, co serwis kategoryzuje jako „mieszany” odbiór produkcji. Gracze narzekają na niedopracowanie rozgrywki, wysoką cenę oraz fakt, że w wielu miejscach (np. interfejs czy bogactwo zawartości) produkcja jest wyraźnie słabsza niż część czwarta. Te nastroje dobrze oddaje poniższa opinia:
Grałem w części 1, 2, 3 i 4. To pierwsza gra z serii Sudden Strike, która mi się nie podoba.
Szczerze mówiąc, wygląda to na leniwą i pozbawioną pomysłu próbę zarobienia łatwej kasy.
Wygląda o wiele gorzej niż czwórka – wystarczy uruchomić pierwszą misję kampanii rosyjskiej, a zrozumiecie, o czym mówię.
Gra wymaga też bardzo intensywnego mikrozarządzania, ale nie ma tak dobrego interfejsu użytkownika jak poprzednie części.
W sumie: rozczarowanie.
Nawet gracze, którym gra się ogólnie podoba, narzekają na skromną zawartość:
Podoba mi się kampania – mapy są większe, a gra jest bardzo wciągająca dzięki wielu różnym możliwościom manewrowania i atakowania pozycji wroga. Jestem jednak bardzo rozczarowany trybem wieloosobowym: dostępne są tylko dwie mapy, co jest dużym minusem.
Również sprzedaż najpewniej jest znacznie poniżej oczekiwań twórców, bo rekord dnia aktywności wyniósł raptem 744 graczy bawiacych się równocześnie na Steamie.
Wszystkie te wyniki są tym gorsze, że mowa o liczbach wyraźnie słabszych niż w przypadku poprzedniej odsłony:
Gra: | Oceny na Steam | Rekord aktywności na Steamie: |
64% pozytywnych | 744 graczy równocześnie | |
78% pozytywnych | 2476 graczy równocześnie (osiągnięty niedługo po premierze) |
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!
Steam

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.