Hellblade 2 jest chwalone za klimatyczną i piękną oprawę graficzną. Moje pierwsze doświadczenia z grą to jednak przede wszystkim problemy techniczne i ogromne spadki klatek. Jak wygląda strona techniczna drugiej części przygód Senui?
Nie wszystkie gry muszą mieć ogromny otwarty świat, setki NPC-ów i rozgrywkę liczoną w dziesiątkach godzin. Czasem ważniejsze od mechanicznego przepychu i treściowego baroku jest to, co przeżywa główny bohater i z czym mierzy się w swojej głowie. Tak właśnie jest z Senua’s Saga: Hellblade 2. Szkoda tylko, że musiałem walczyć nie tylko z wewnętrznymi demonami głównej bohaterki, ale także z równie piekielną optymalizacją.
To pierwszy raz, gdy przez moment myślałem, że nie będę w stanie przeprowadzić testu wydajności gry. Przed uruchomieniem oczywiście zaktualizowałem sterowniki i system. Po uruchomieniu na RTX-ie 2060 otrzymałem zaś stabilną 1 kl./s (słownie: JEDNĄ).
Dopiero po zmianach w ustawieniach i eksperymentach z restartowaniem gry udało się uzyskać w miarę rozsądne efekty. Aż do kolejnej sytuacji, w której miałem pokaz slajdów i 5 kl./s. Jak na razie Senua’s Saga: Hellblade 2 otrzymuje ode mnie przechodni puchar na najbardziej niedopracowaną technicznie grę roku, a potencjalni pretendenci będą mieli sporo problemów, by odebrać jej ten tytuł.
Jeżeli mamy stosunkowo nowy komputer z kartą z rodziny RTX 40 lub jej odpowiednikiem, raczej nie będziemy doświadczać problemów z wydajnością gry. Kluczowy wydaje się tu być VRAM, bo to właśnie przez jego niewystarczającą ilość prawdopodobnie napotykałem niezwykle frustrujące błędy uniemożliwiające dalszą rozgrywkę. Ile zatem go potrzeba? 8 GB VRAM-u powinno wystarczyć. Wszystko poniżej – musimy bardzo ostrożnie podejść do ustawień graficznych.
Zakładając, że gra nam działa (co u mnie na słabszych sprzętach testowych było raczej krótkimi epizodami), liczba klatek utrzymuje się na dość stabilnym poziomie. Do cieszenia się grą przyda się około 60 kl./s, jednak ze względu na filmowy charakter i nastawienie przede wszystkim na emocje, z licznymi efektami nakładanymi na obraz, nie potrzebujemy wiele więcej klatek. To nie tytuł e-sportowy, by za wszelką cenę dążyć do 300 czy 400 fps-ów.

Gra świetnie buduje klimat grafiką i dźwiękiem. Na lepszym sprzęcie w pełni zatopimy się w tym świecie.
TO NIE JEST RECENZJA GRY
To nie jest recenzja gry. W tym tekście pomijam kwestię, czy Senua’s Saga: Hellblade 2 jest dobrą grą. Nie oceniam fabuły czy mechanik. Jedyne, na czym się skupiam, to płynność działania na sprzętach o różnej wydajności, od budżetowego laptopa sprzed kilku lat po współczesny PC ze średniej półki.
Recenzję Senua’s Saga: Hellblade 2 autorstwa Krzysztofa Mysiaka znajdziecie w serwisie Gry-Online.pl
Do testów wykorzystałem cztery urządzenia – dwa laptopy i dwa komputery. Część z nich ma swoje lata, a najnowszy z nich jest właściwie przedstawicielem średniej półki, bo tak też pozycjonowany jest RTX 4070 Ti.
Najważniejsze podzespoły używanych sprzętów prezentują się następująco:

Senua mierzy się z mroczną rzeczywistością, co podkreśla zarówno kolorystyka, jak i dodatkowe efekty nakładane na obraz.
Na wszystkich sprzętach grałem w rozdzielczości Full HD bez limitu klatek. Tam, gdzie było to możliwe, przetestowałem też DLSS w trybie „jakość”. W przypadku karty GTX 1650 zdecydowałem się na FSR 3.0 w trybie „jakość”.
Senua’s Saga: Hellblade 2 ma stosunkowo wysokie zalecane wymagania sprzętowe. Choć według zapewnień producenta, gra powinna działać także na słabszym, kilkuletnim sprzęcie.
KONFIGURACJA MINIMALNA: | KONFIGURACJA ZALECANA: | |
Procesor | Intel i5-8400 / AMD Ryzen 5 2600 | Intel i7-10700K / AMD Ryzen 5 5600X |
Pamięć | 16 GB RAM | 16 GB RAM |
Karta graficzna | Nvidia GTX 1070 / AMD RX 5700 / Intel Arc A580 | Nvidia RTX 3080 / AMD RX 6800 XT / Intel Arc A770 |
Miejsce na dysku | 70 GB dostępnej przestrzeni (wymagany SSD) | 70 GB dostępnej przestrzeni (wymagany SSD) |
To jedna z tych gier, które nie mają zbyt dużych różnic pomiędzy poszczególnymi ustawieniami graficznymi. Choć na wysokich zobaczymy więcej detali i obraz będzie lepszy, to w czasie rozgrywki nawet niskie ustawienia zapewnią niezłe wrażenia. Wszystko za sprawą stylu i charakteru gry – poruszamy się tu gdzieś pomiędzy światem rzeczywistym, a wnętrzem umysłu głównej bohaterki, przez to często na obraz nałożone są różne efekty – winieta, drżenie, mocne zabarwienie czy zmiana temperatury.
Choć w naszych recenzjach technicznych skupiamy się przede wszystkim na grafice, w przypadku Hellblade 2 nie sposób nie poświęcić choćby jednego akapitu dźwiękowi. Ten jest fenomenalny i zdecydowanie warto grać z podłączonymi solidnymi słuchawkami. W mało której grze dźwięk jest tak istotny. Głosy prowadzą nas fabularnie, ale też informują o nadchodzących zagrożeniach. Zdecydowanie lepiej grać na najniższych ustawieniach graficznych, ale w słuchawkach, niż na najwyższych i słabych głośnikach laptopa. W tej grze chodzi przede wszystkim o immersję, a tę zapewnia w dużej mierze dźwięk.
Odpowiadając na pytanie z nagłówka – kosztem radości z gry. Laptopowy GTX 1650 nie posiada DLSS, pozostaje zatem FSR 3.0, który działa w Hellblade 2 bardzo dobrze. Nawet jednak z tym usprawnieniem nie dane nam będzie zbyt komfortowe granie.
Niskie ustawienia z FSR 3.0 to średnio 33 kl./s. W czasie gry czułem jednak, że stąpam po cienkim lodzie i przy pierwszym większym wyzwaniu całość posypie się jak domek z kart.
Wyższe ustawienia czy gra bez FSR raczej nie mają sensu. Teoretycznie na średnich ustawieniach z FSR oraz na niskich bez FSR da się jeszcze grać, jednak są to już bardzo nieprzyjemne doświadczenia. Z kolei wysokie ustawienia to już typowy pokaz slajdów. Gra jest wówczas absolutnie niegrywalna, do tego stopnia, że problemem jest nawet włączenie menu, żeby zmienić ustawienia na niższe.
Wartości w tabeli to średnia liczba klatek. W nawiasie wskaźnik 99% kl./s.
detale/sprzęt | Laptop Acer Nitro 5 (GTX 1650) | Z włączonym FSR 3.0 w trybie jakość |
niskie | 21 kl./s (19 kl./s) | 33 kl./s (28 kl./s) |
średnie | 13 kl./s (6 kl./s) | 26 kl./s (21 kl./s) |
wysokie | 3 kl./s (2 kl./s) | 5 kl./s (4 kl./s) |
Zalecane ustawienia: niskie z FSR.
Co oznaczają liczby klatek w tabelach?
Prezentowane w tabelach liczby klatek to wartości odczytane na wybrzeżu w jednej z początkowych lokacji. To jednocześnie pierwsze miejsce, w którym nastąpiły znaczące spadki klatek.
Średnia liczba klatek daje ogólną informację na temat wydajności danego sprzętu. Wskaźnik 99% skupia się z kolei na stabilności gry – zaledwie przez 1% czasu gra działa z mniejszą liczbą klatek niż ta wartość. Im wynik jest bliższy średniej, tym lepiej – wówczas obraz powinien być stabilny, a ewentualne spadki klatek nieduże.
Jeżeli chcemy grać w co najmniej 60 kl./s, to RTX 2060 lub karta o zbliżonej wydajności mogą nie być najlepszym wyborem. Jedynie na najniższych ustawieniach, i to z włączonym DLSS, będziemy mogli doświadczyć wartości powyżej tego limitu.
Jest to jednak sprzęt o wystarczającej mocy, by cieszyć się grą. Bo wartości w okolicy 50 kl./s powinny być wystarczające, by docenić klimat gry i nie odczuwać niedosytu z powodu zbyt niskiej płynności. A takie wyniki to ustawienia średnie z włączonym DLSS. Bez tej technologii gra ma sens niemal wyłącznie na najniższych ustawieniach – na średnich czułem osobiście, że płynność obrazu pozostawia trochę do życzenia i wolałem obniżyć jakość grafiki.
Wartości w tabeli to średnia liczba klatek. W nawiasie wskaźnik 99% kl./s.
detale/sprzęt | PC 1 (RTX 2060) | Z włączonym DLSS w trybie jakość |
niskie | 44 kl./s (41 kl./s) | 65 kl./s (61 kl./s) |
średnie | 36 kl./s (35 kl./s) | 54 kl./s (50 kl./s) |
wysokie | 23 kl./s (22 kl./s) | 41 kl./s (35 kl./s) |
Zalecane ustawienia: średnie z DLSS.
W przypadku RTX-a 3060 docenimy DLSS. Bez żadnych „wspomagaczy” powyżej 60 kl./s będziemy w stanie osiągnąć jedynie na niskich ustawieniach, podczas gdy DLSS pozwoli wskoczyć na średnie i cieszyć się jeszcze pewnym zapasem – nawet przy chwilowych spadkach raczej utrzymamy się powyżej tej granicznej wartości.
Czy warto wybrać na takim sprzęcie wysokie ustawienia graficzne? Moim zdaniem nie. Różnice w jakości grafiki nie będą aż tak znaczące, za to potencjalne spadki płynności już tak.
Wartości w tabeli to średnia liczba klatek. W nawiasie wskaźnik 99% kl./s.
detale/sprzęt | Laptop ASUS ROG Strix G15 (RTX 3060) | Z włączonym DLSS w trybie jakość |
niskie | 61 kl./s (53 kl./s) | 88 kl./s (71 kl./s) |
średnie | 50 kl./s (44 kl./s) | 73 kl./s (60 kl./s) |
wysokie | 32 kl./s (28 kl./s) | 49 kl./s (43 kl./s) |
Zalecane ustawienia: średnie z DLSS
RTX 4070 Ti to zdecydowanie najmocniejsza karta w zestawieniu i właściwie jako jedyna bezproblemowo radzi sobie z Senua’s Saga: Hellblade 2. Nawet najwyższe ustawienia bez DLSS nie sprawiają karcie problemu i dostaniemy wówczas wystarczającą liczbę klatek. Choć warto zauważyć, że mają wówczas miejsce spore wahania – wskaźnik 99% wyniósł poniżej 60 kl./s, choć na szczęście nie jest to bardzo odczuwalne w czasie gry.
Co do zasady, mając RTX-a 4070 Ti lub kartę o zbliżonej wydajności, nie będziemy musieli martwić się ustawieniami graficznymi i wybierzemy po prostu te najwyższe. Teoretycznie możemy przebić nawet barierę 200 kl./s na niskich ustawieniach z włączonym DLSS, ale nie ma to większego sensu w przypadku tego tytułu.
Wartości w tabeli to średnia liczba klatek. W nawiasie wskaźnik 99% kl./s.
detale/sprzęt | PC 2 (RTX 4070Ti) | Z włączonym DLSS w trybie jakość |
niskie | 145 kl./s (86 kl./s) | 216 kl./s (149 kl./s) |
średnie | 116 kl./s (72 kl./s) | 162 kl./s (126 kl./s) |
wysokie | 81 kl./s (53 kl./s) | 180 kl./s (161 kl./s) |
Zalecane ustawienia: wysokie z DLSS.
Więcej:Eksperci wycenili Steam Machine i PC od Valve będzie niewiele tańsze od PS5 Pro
5

Autor: Konrad Sarzyński
Od dziecka lubił pisać i zawsze marzył o własnej książce. Nie spodziewał się tylko, że będzie to naukowa monografia. Ma doktorat z rozwoju miast, czym chętnie chwali się znajomym przy każdej możliwej okazji. Z GOL-em przygodę zaczął pod koniec 2020 roku w dziale Tech. Tworzył teksty, prowadził newsroom technologiczny, a później współtworzył portal Futurebeat.pl, odpowiadając za publicystykę i testy sprzętów. Obecnie skupia się na wszelkiego rodzaju builderach - zarówno tych mainstreamowych, jak i całkowicie niszowych - które ogrywa na swoim kanale na Twitchu. Mieszka z kotem i żoną.