Czyli o tym, jak Baldur’s Gate 3 stało się polem walki o dominację w relacji - a sama rozgrywka stała się tłem dla realnych problemów związkowych.
Opcje romansowe w Baldur’s Gate 3 nie od dzisiaj budzą kontrowersje. Wojny zwolenników różnych towarzyszy (na pierwszy plan wysuwają się zdecydowanie Shadowheart z największą liczbą romansujących z nią graczy i Astarion z astronomiczną ilością fanfików na AO3) są normą, ale zazwyczaj fani ograniczają się do zjadliwych komentarzy pod filmami z gry na YouTube albo słownych przepychanek na Reddicie. Tym razem jednak sprawa weszła na całkowicie nowy poziom absurdu: jedna z fanek opisała, jak jej chłopak, zazdrosny o wirtualny romans z naszym ulubionym wampirem, wszedł na wojenną ścieżkę z całym światem gry.
Wszystko było w porządku aż do momentu, kiedy Astarion zgodnie ze swoim stałym zwyczajem poprosił postać fanki o krew. Chłopak nie zniósł tego dobrze i próbował zabić wampira, a kiedy dziewczyna wczytywała grę, robił to samo. Ostatecznie uległ i Astarion zachował życie, ale na tym festiwal głupoty się nie zakończył: chłopak płynnie przeszedł od zazdrości do obsesyjnego kontrolowania każdej interakcji, jakby próbował przejąć kontrolę nad wirtualnym światem.
Zaczął na przykład romans z postacią żeńską, by wywołać zazdrość w dziewczynie, a kiedy nie zareagowała tak, jak tego oczekiwał, zdenerwował się. W miarę, jak posuwali się dalej w fabule, zaczął… wybiegać przed jej postać i zagadywać postacie męskie, by się upewnić, że żadna z nich nie zacznie z nią flirtować. Kiedy wyszła z pokoju, pozbył się Astariona z drużyny na stałe, a klasę jej postaci zmienił na Łotrzyka, by zajęła jego miejsce.

Ale kroplą, która przelała czarę goryczy, było zabójstwo Drapka. Najbardziej pocieszna psina Zapomnianych Krain także padła ofiarą niedojrzałego chłopaka. W społeczności fanów Baldur’s Gate 3 zabójstwo Drapka uchodzi prawdopodobnie za największą zbrodnię, jakiej można się w grze dopuścić i nawet gracze, którzy wybierają ścieżkę złola, oszczędzają psa – ba, nawet mroczna elfka Minthara go lubi.
ZABIŁ DRAPKA? Absolutnie niewybaczalne, natychmiast się rozstać i zerwać wszelki kontakt!
My również kochamy Drapka i nie mamy pojęcia, jak można było to zrobić. Cała sytuacja jest do pewnego stopnia zabawna, ale pozostaje jeszcze kwestia bezpieczeństwa dziewczyny. Takie zachowania są w końcu bardzo toksyczne i nie wróżą najlepiej. Na szczęście fanka mogła liczyć na wsparcie i zrozumienie innych graczy, którzy rozwiali wątpliwości co do nieznośnego zachowania jej partnera.
Wow, nie mogę sobie wyobrazić, jak można tak się zachowywać wobec kogoś, kogo powinno się lubić.
- Marcuse0
Facet daje mnóstwo czerwonych flag. Nie widziałem takiego poziomu zazdrości o fikcyjną postać od czasów podstawówki, kiedy seria Zmierzch była na topie.
Pomijając wszystko inne, konkurowanie z postacią z gry o względy dziewczyny, z którą już się jest w związku, to absurdalny pomysł sam w sobie. Żyjemy w świecie, w którym granice między rzeczywistością a fikcją zaczynają się zacierać, ale gry powinny być powodem do radości, a nie źródłem konfliktów w życiu osobistym. Warto zachować dystans.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Danuta Repelowicz
Hiszpańskie serce i japońska dusza. Absolwentka filmoznawstwa ze szczególną słabością do RPG-ów i bijatyk. Miłośniczka wiedzy tajemnej, nauk o kosmosie, musicali i wulkanów. Dorastała na Onimushy, Tekkenie i Singstarze. Wcześniej związana z serwisem GamesGuru, pisze i tworzy od najmłodszych lat. Prywatnie także wokalistka i wojowniczka Shorinji Kempo stopnia 4 Kyu. Specjalizuje się w narratologii i ewolucji postaci. Świetnie porusza się też po tematyce archetypów i symboli. Jej znakiem rozpoznawczym jest wszechstronność, a jej ciekawość często prowadzi ją w najdziksze ostępy umysłu i wyobraźni.