Jedna z firm oferujących usługę autonomicznych taksówek przyznała się, że kontrolę nad kierownicą przejmują kierowcy z Filipin, gdy wymaga tego sytuacja.
Na razie nie widać, żeby branża AI miała się zatrzymać, a inwestycje widać w wielu miejscach: komputerach, robotyce, samochodach. W teorii są firmy oferujące autonomiczne taksówki, jak należące do Alphabetu Waymo. Niedawno firma została wzięta w krzyżowy ogień pytań w Kongresie. Jak podaje Business Insider, podczas przesłuchania, dyrektor ds. bezpieczeństwa Mauricio Pena przyznał, że samochody nie są w pełni autonomiczne.
Jednym z głównych powodów spotkania w Kongresie był fakt, że Waymo kupuje samochody chińskiego producenta Zeekr. Senatorowie oskarżali firmę o próby omijania amerykańskich przepisów, których celem jest ograniczenie obecności chińskiej technologii na drogach w Stanach Zjednoczonych. Przedstawiciele firmy tłumaczyli, że pojazdy są kupowane bez żadnej elektroniki i na miejscu montowana jest lokalna technologia.
Przy okazji wyszła jednak inna ciekawostka dotycząca działania autonomicznych pojazdów. Gdy samochód napotka nietypową sytuację, sterowanie może przejąć zdalny operator. Okazało się, że ich część znajduje się na Filipinach, co ponownie wzbudziło kontrowersje związane z bezpieczeństwem. Waymo próbowało złagodzić wydźwięk tych informacji, przekazując, że kierowcy znajdują się również w Stanach Zjednoczonych.
Mimo wszystko, to kolejny dowód, jak technologie reklamowane jako autonomiczne, niewymagające ingerencji człowieka, tak naprawdę na niej bazują. W 2025 roku upadł startup Builder.ai, gdy okazało się, że za jego aplikacjami nie stoi AI, lecz praca 700 osób w Indiach. Zanim sprawa wyszła na jaw, Microsoft przekazał firmie około 455 milionów dolarów.
Inna wpadka dotyczyła Amazona, ponieważ w 2024 roku ujawniono, że system „inteligentnych kamer” w sklepach bezobsługowych w rzeczywistości obsługiwali pracownicy i to oni monitorują każdego klienta, który robi zakupy. W przypadku Waymo wydaje się to rozsądne, żeby prawdziwy kierowca przejmował stery, gdy wymaga tego sytuacja, ale wskazuje równocześnie, iż do pełnej autonomicznej jazdy jeszcze długa droga.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Gracz katował monitor OLED przez 3000 godzin, a efekty wypalenia pikseli są zaskakujące

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.