Słuchawki stricte gamingowe za prawie 1700 zł? Do tej pory brzmiało to dla mnie jak abstrakcja, ale kilka godzin spędzonych z Cronos: The New Dawn wystarczyło, żebym zrozumiał, skąd bierze się ich cena.
Materiał promocyjny
Jestem zwolennikiem niezbyt drogich słuchawek do wszystkiego – które sprawdzą się podczas słuchania muzyki, grania, na służbowych spotkaniach online czy w trakcie odsłuchiwania głosówek od brata, namawiającego mnie do wypróbowania Dark Souls: Remastered (może dam się przekonać). Kiedy więc otrzymałem Arctis Nova Pro Omni, zastanawiałem się nad jednym – jak dużą różnicę odczuję, skoro mówimy o modelu gamingowym i kosztującym ponad tysiąc złotych więcej od mojego dotychczasowego sprzętu.
Początkowo chciałem sprawdzić Arctis Nova Pro Omni podczas grania w Gothic Remake, ale wpadłem na lepszy pomysł. Stwierdziłem, że wypróbuję produkcję, której warstwa audio jest szczególna – wybór padł na Cronos: The New Dawn.
Za każdym razem, gdy wracałem do swojego standardowego modelu, miałem wrażenie, że dźwięk wydaje się mniej przestrzenny. Z kolei dzięki Nova Pro Omni był czystszy, a przestrzeń audio w tym survival horrorze okazywała się wyraźnie szersza. To pozwalało lepiej określić, skąd wydobywają się różne odgłosy, tworzące atmosferę napięcia i niepokoju. Grając, mogłem lepiej odseparować hałasy, które nakładały się na siebie. Wyraźnie słyszałem atakującego mnie przeciwnika, odgłosy strzałów czy budującą mistyczny, melancholijny klimat muzykę.

Już wiem, że powrót do moich poprzednich słuchawek będzie ciężkim przeskokiem. Graczy z pewnością ucieszy też, że w aplikacji dedykowanej modelowi można znaleźć ustawienia dźwięku pod szereg różnych gier – od singleplayerowych (jak Alan Wake 2) po multiplayerowe (np. CS2, Apex Legends).
Pierwsze uruchomienie piosenek na Spotify było trochę rozczarowujące. Dźwiękowi brakowało mocnego basu, brzmiał zbyt szkliście. Wystarczyło jednak pobawić się ustawieniami przy pomocy aplikacji – w przypadku PC to SteelSeries GG, a na smartfonach Arctis App.
Parę korekt, zwłaszcza podbijających bas, zmieniło wszystko. Bezczelnym popem wreszcie mogłem rozkręcić na swojej głowie prawdziwą imprezę. Aplikacja pozwala m.in. regulować sposób prezentacji sceny oraz wybrać profil nastawiony na precyzyjne pozycjonowanie bądź immersję. Warto zatem zainstalować aplikację i trochę się nią pobawić, bo wtedy odkryjemy, że Arctis Nova Pro Omni to słuchawki nie tylko do grana, mimo że to on jest ich głównym obszarem zainteresowania.
Co ważne, choć na Spotify w pełni tego nie usłyszymy, to po odpaleniu utworów w wysokiej jakości (np. na Tidal) słuchawki rozwijają skrzydła – producent chwali się tu bowiem bezprzewodowym dźwiękiem Hi-Res 96 kHz/24-bit w paśmie 2,4 GHz.

Nietypowym rozwiązaniem jest regulacja za pomocą elastycznego paska zamiast klasycznego rozsuwania pałąka. Nie zauważyłem, by to jednak wiele zmieniało w codziennym noszeniu. Do ciężaru musiałem się jednak chwilę przyzwyczaić, bo przy pierwszych użyciach czułem nieco większy ucisk na głowie – to już jednak bardzo subiektywna sprawa. Z kolei skórzane pady z jednej strony dobrze izolują dźwięk, ale z drugiej też potrafią powodować małe przegrzewanie się uszu.
Komfortowa jest możliwość sterowania bezpośrednio na słuchawkach. Mamy pokrętło do ustawiania głośności czy przyciski dotyczące wyłączenia/włączenia mikrofonu albo technologii Bluetooth. W dodatku słuchawki mogą być podłączone aż do pięciu urządzeń jednocześnie i odtwarzać dźwięk z czterech z nich. To przydatne, gdy np. podczas sesji grania na konsoli czy PC chcemy jednocześnie rozmawiać za pośrednictwem Discorda oraz pilnować powiadomień na telefonie.
Producent przygotował też rozwiązania dla klasycznego problemu wyczerpanej baterii. W pakiecie mamy bowiem dwa wymienne akumulatory – gdy korzystamy z jednego, drugi może w tym czasie się ładować. Podkreślmy też, że, jaki słuchawki mają wytrzymać na jednym naładowaniu, robi pozytywne wrażenie – 30 godzin. Nawet jeśli jest lekko zawyżony, to i tak jest w zupełności wystarczający jak na sprzęt wysokiej klasy.
Tryb ANC skutecznie tłumi hałas z otoczenia, a mikrofon bez żadnego problemu zbiera nasz głos, likwidując szumy. Zresztą na jednym z promocyjnych materiałów producent przedstawił test w dosyć ekstremalnych warunkach – w tle pracował helikopter i mimo to testowany model wyłapywał mowę. W czasie rozmów nie miałem zastrzeżeń do jakości mikrofonu.
Jeśli priorytetem jest gaming, Arctis Nova Pro Omni okazują się bardzo mocnym kandydatem. Oczywiście pod warunkiem, że cena nie stanowi dla Was ograniczenia. Sam szczególnie miło wspominam brzmienie tych słuchawek przy ogrywaniu Cronos: The New Dawn. Oj, ta szeroka scena dźwiękowa w survival horrorach robi dużą różnicę!

Przyznaję, że na początku byłem trochę przestraszony możliwościami Arctis Nova Pro Omni. Wymienne akumulatory, aplikacja, stacja bazowa do ładowania… Do tak rozbudowanych opcji trzeba się przyzwyczaić, ale gdy już wejdą nam w krew, to stajemy przed prawdziąw dźwiękową skarbnicą.
Do przygotowania tego tekstu wykorzystaliśmy egzemplarz słuchawek nieodpłatnie udostępniony przez firmę SteelSeries. Producent nie miał wpływu na treść publikacji ani przedstawione w niej wnioski.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:„Chyba zapomnieli o drugiej połowie zmian”. Zapowiedź poprawek w Diablo 4 wywołała lawinę drwin

Autor: Krzysztof Lewandowski
Studiował dziennikarstwo, filologię polską i psychologię realizowane na UKSW, UW i SWPS. Tam napisał m.in. pracę dyplomową poświęconą współczesnej roli czarno-białego kina. W GRYOnline.pl pracuje od sierpnia 2021 roku. Pisze artykuły oraz recenzje gier, filmów i seriali, a od lipca 2023 roku zajmuje stanowisko specjalisty ds. kreowania treści w dziale Paid Products. Jest autorem artykułu naukowego „Dynamika internetu a zachowania językowe" opublikowanego w książce „Relacje w cyberprzestrzeni”. Współtworzył słownik nazw miejscowych warszawskiej dzielnicy Wawer. Próbował sił z wierszami, ale w przyszłości wolałby napisać powieść. Pisanie w sieci zaczął na portalu GameExe.pl w wieku 14 lat. Najpierw recenzował książki, ale na tym nie poprzestał i na różnych portalach internetowych oceniał gry, filmy, seriale czy komiksy. Najbardziej podobają mu się motywy surrealistyczne i gry RPG.