Monetyzacja w Helldivers 2 zaczyna budzić pierwsze kontrowersje. Gracze przestają uważać systemu za tak uczciwy i przyjazny jak na początku.
Tuż po premierze Helldivers 2 zyskało sporą renomę wśród graczy między innymi ze względu na przyjazne podejście względem graczy w kwestii ceny i dalszej monetyzacji. Gra nie tylko kosztowała mniej niż wiele innych wydawanych współcześnie produkcji, ale też oferowała uczciwą metodę odblokowywania nowej zawartości. Przepustki można było kupić za prawdziwe pieniądze lub zwyczajnie zebrać odpowiednią ilość wirtualnej waluty podczas gry. Teraz fani zaczynają zmieniać nieco swoje spojrzenie na cały system.
Czy mamy do czynienia z realnym kryzysem? Na szczęście aż tak źle jeszcze nie jest. Gracze przyznają, że Helldivers 2 to nadal produkcja z jednym z najbardziej przyjaznych systemów monetyzacji na rynku. Powoli zaczynają jednak zauważać symptomy nadchodzących zmian. I to właśnie niepokoi wielu fanów.
Gracze przypominają, że początkowo przepustki oferowały jedynie treści kosmetyczne takie jak nowe pancerze i malowania oraz parę egzemplarzy broni. Te nie były wyjątkowo potężne i nie przyćmiewały swoją obecnością domyślnego arsenału. Wszystkie nowe stratagemy były zaś udostępniane za darmo poza przepustką.
Z czasem sytuacja zaczęła się zmieniać. Uzbrojenie z nowych warbondów lądowało na szczycie łańcucha pokarmowego. Za paywall trafiły także kolejne stratagemy – darmowe pojawiały się coraz rzadziej (tylko 3 w 2025 roku w stosunku do 10 w 2024 roku). Do płatnych pakietów trafiły też pasywne bonusy i pancerze z bardzo przydatnymi modyfikatorami.
Najgorsze nadeszło jednak ostatnio. Twórcy zdecydowali się na umieszczenie pojedynczej broni, która okazała się wyjątkowo potężna, w Super Sklepie. Nie wchodzi więc nawet w skład większego pakietu, lecz trzeba ją zakupić osobno. Deweloperzy motywują zaś do wydawania pieniędzy wprowadzaniem chociażby nowych paczek wirtualnej waluty, w tym 13 000 Super Kredytów za 100 dolarów.
To jasne, że Arrowhead coraz mocniej pcha mikrotransakcje i szczerze mówiąc sądzę, że to zły objaw dla gry. To nie jest gra free to play.
Jednocześnie gracze mają pomysły co mogłoby pomóc w utrzymaniu rozsądnego poziomu monetyzacji w grze. Wiele osób przede wszystkim postuluje wprowadzenie stałej promocji na najstarsze przepustki. To pozwalałoby nadrobić braki za nieco mniejszą cenę i ułatwić dołączenie do gry nowym graczom, którzy nie byliby aż tak w tyle w stosunku do weteranów.
Fani mają też nadzieję, że w przyszłości twórcy nie będą wypełniać nowych pakietów egzemplarzami broni, które są wyraźnie OP. Mile widziane byłoby także częstsze oferowanie nowych stratagemów poza przepustkami. Czy jest szansa, by taka wizja się urzeczywistniła? Na ten moment trudno powiedzieć, ale wielu graczy na pewno trzyma za to kciuki.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Przemysław Dygas
Na GRYOnline.pl opublikował masę newsów, nieco recenzji oraz trochę felietonów. Obecnie prowadzi serwis Cooldown.pl oraz pełni funkcję młodszego specjalisty SEO. Pierwsze dziennikarskie teksty publikował jeszcze na prywatnym blogu; później zajął się pisaniem na poważnie, gdy jego newsy i recenzje trafiły na nieistniejący już portal filmowy. W wolnym czasie stara się nadążać za premierami nowych strategii i RPG-ów, o ile nie powtarza po raz enty Pillars of Eternity lub Mass Effecta. Lubi też kinematografię i stara się przynajmniej raz w miesiącu odwiedzać pobliskie kino, by być na bieżąco z interesującymi go filmami.