Według wiarygodnych plotek Microsoft na dosyć drastyczny plan B na wypadek, gdyby brytyjskie CMA nie wyraziło zgody na przejęcie firmy Activision Blizzard.
Jednym z najgorętszych tematów branży gier ostatnich kilkunastu miesięcy są próby przejęcia przez koncern Microsoft firmy Activision Blizzard. Obie strony są ze sobą dogadane, ale transakcja takich rozmiarów musi zostać zaakceptowana przez organy kontrolne różnych krajów. Większość z nich przyklepała już tę umowę, ale jednym z wyjątków okazał się Brytyjski Urząd Konkurencji, który wydał decyzję odmowną. Gigant z Redmond zamierza się odwoływać, ale jeśli wierzyć plotkom, ma również dosyć drastyczny plan B na wypadek, gdyby to się nie powiodło.
Przypomnijmy, że koncern Microsoft ogłosił plany przejęcia Activision Blizzarda w styczniu ubiegłego roku. Firma napotyka pewne problemy z akceptacją tej umowy z powodu obaw różnych organów, że popularność serii Call of Duty mogłaby zostać wykorzystana do zmniejszenia konkurencji na rynku gier. Dlatego koncern z Redmond podpisał z wieloma firmami (w tym Nintendo i Nvidią) umowy z zobowiązaniami wydawania przez wiele lat kolejnych odsłon CoD na ich platformach.
Warto na koniec wspomnieć, że Brytyjski Urząd Konkurencji nie jest jedyną przeszkodą na drodze do tej transakcji. Nieprzychylna przejęciu jest również Federalna Komisja Handlu z USA (FTC). Ta sprawa znajdzie koniec na sali sądowej, a przesłuchanie dowodowe odbędzie się 2 sierpnia tego roku.
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!
Więcej:Aktualizacja Windowsa 11 pogrążyła wydajność w grach nawet o 50%; NVIDIA zareagowała hotfixem
16

Autor: Adrian Werner
Prawdziwy weteran newsroomu GRYOnline.pl, piszący nieprzerwanie od 2009 roku i wciąż niemający dosyć. Złapał bakcyla gier dzięki zabawie na ZX Spectrum kolegi. Potem przesiadł się na własne Commodore 64, a po krótkiej przygodzie z 16-bitowymi konsolami powierzył na zawsze swoje serce grom pecetowym. Wielbiciel niszowych produkcji, w tym zwłaszcza przygodówek, RPG-ów oraz gier z gatunku immersive sim, jak również pasjonat modów. Poza grami pożeracz fabuł w każdej postaci – książek, seriali, filmów i komiksów.