Biblioteka seriali należących do MCU na Disney+ cały czas się poszerza. Do jednego ze swoich projektów Marvel zatrudnił scenarzystów, którzy mają już doświadczenie w produkcjach o superbohaterach.
Kino superbohaterskie jest dość specyficzne i nie każdy twórca się do niego nadaje. Dlatego ważne jest, żeby znaleźć osoby, które mają doświadczenie z produkcjami tego typu.
Marvel chyba jest tego samego zdania, ponieważ do serialu Daredevil: Born Again zatrudnił właśnie nowych scenarzystów. Tym razem wybór padł na Jill Blankenship oraz Grainne Godfree, które w swoim portfolio mają między innymi prace nad produkcjami należącymi do Arrowverse, czyli superbohaterskiego uniwersum DC ze stacji The CW (via The Direct).
Pierwsza scenarzystka była showrunnerką i współtwórczynią niedawno skasowanego serialu Naomi. Napisała również historię do kilku odcinków Arrow. Grainne Godfree miała większy wpływ na uniwersum tworzone przez The CW. Pracowała również na planie Flasha oraz Legends of Tomorrow.
Co scenarzystki mogą wnieść do nowego serialu dla Disney+? Przede wszystkim doświadczenie w tworzeniu produkcji z superbohaterami w roli głównej. Arrowverse wypełnione było po brzegi różnymi crossoverami. Czy powracający do MCU Daredevil spotka się z innymi postaciami z Kinowego Uniwersum Marvela? Fani z pewnością na to liczą.
Daredevil: Born Again nie ma jeszcze dokładnej daty premiery. Wiemy jedynie, że Diabeł z Hell’s Kitchen powróci w 2024 roku.
Może Cię zainteresować:
Serial:Daredevil: Odrodzenie(Daredevil: Born Again)
premiera: 2025dramatkryminałakcjaprzygodowy
Nowy sezon Sezonów: 2 Odcinków: 10
Swoisty restart serii o Daredevilu; Charlie Cox powraca w tytułowej roli, zaś Jon Bernthal zagra Punishera.
5

Autor: Marcin Nic
Przygodę z pisaniem zaczął na nieistniejącym już Mobilnym Świecie. Następnie tułał się po różnych serwisach technologicznych. Chociaż nie jest typowym graczem, a na jego komputerze znajduje się tylko Football Manager, w końcu wylądował w GRYOnline.pl. Nie ma dnia, w którym nie oglądałby recenzji nowych smartfonów, dlatego początkowo pisał o wszelkiego rodzaju technologii. Z czasem jednak przeniósł swoje zainteresowania bardziej w kierunku kinematografii. Miłośnik NBA, który uważa, że Michael Jordan jest lepszy od LeBrona Jamesa, a koszykówka z lat 90-tych była przyjemniejsza dla oka.