Ryan Reynolds zdradził, jak będzie wyglądała przyszłość Deadpoola po dołączeniu do MCU.
Deadpool Ryana Reynoldsa odkąd zadebiutował w 2016 roku, doczekał się dwóch solowych filmów oraz jednego w parze z Wolverine’em. Pyskaty najemnik cieszy się sporą sympatią i popularnością wśród widzów, chętnie oglądających koncentrujące się na nim widowiska, w których oczywiście partnerowali mu także inni bohaterowie, jednakże w centrum uwagi przez cały czas znajdował się właśnie Deadpool.
Ryan Reynolds najwyraźniej uważa, że taka formuła się wyczerpała, ponieważ zapewnił, że Deadpool już nigdy nie będzie głównym bohaterem filmu Marvela, co nie znaczy, że w ogóle nie ma się pojawiać. Aktor chciałby, żeby Deadpool został postacią drugoplanową, bo idealnie sprawdza się w grupie. Reynolds dodał jeszcze, że już coś dla niego szykuje.
Mam coś częściowo napisanego, ale nie sądzę, żebym kiedykolwiek jeszcze uczynił go centralną postacią. To bohater drugoplanowy. To ktoś, kto świetnie sprawdza się w grupie.
Krążyły plotki, że Deadpool mógłby pojawić się w Avengers: Doomsday, gdzie wystąpi wiele powracających bohaterów, którzy wcześniej jeszcze nie współpracowali z Avengersami, jednakże Reynolds zaprzeczył tym informacjom. W związku z tym nie wiadomo, gdzie i kiedy nastąpi kolejny występ Deadpoola oraz w jakiej grupie się znajdzie, skoro teraz pojawił się zamiar umieszczenia go w niej.
Fani Pyskatego najemnika muszą uzbroić się w cierpliwość, by zobaczyć, jaki kształt przybierze jego przyszłość, tym razem w roli drugoplanowego bohatera w filmach z MCU, do którego po latach udało mu się wkroczyć w 2024 roku wraz z filmem Deadpool & Wolverine, który obejrzycie na Disney+.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
1

Autor: Edyta Jastrzębska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz kulturoznawstwa. W GRYOnline.pl zaczynała jako jeden z newsmanów w dziale filmowym, obecnie dogląda newsroomu filmowego, gdzie zajmuje się również korektą. Świetnie odnajduje się w tematyce filmowo-serialowej zarówno tej osadzonej w rzeczywistości, jak i w fantastyce. Na bieżąco śledzi branżowe trendy, jednak w wolnym czasie najchętniej sięga po tytuły mniej znane. Z popularnymi zaś ma skomplikowaną relację, przez co do wielu przekonuje się dopiero, gdy szum wokół nich ucichnie. Wieczory uwielbia spędzać nie tylko przy filmach, serialach, książkach oraz grach wideo, ale też przy RPG-ach tekstowych, w których siedzi od kilkunastu lat.