Dzięki materiałom zarejestrowanym przez chiński łazik Zhurong można wywnioskować, że na Marsie występowała woda w stanie ciekłym. I to nie tak dawno, jak sądziliśmy do tej pory.
Chiński łazik Zhurong jeszcze przed swoim wyłączeniem w zeszłym roku odkrył coś całkiem interesującego. Naukowcy z National Astronomical Observatories i Instytutu Fizyki Atmosfery Chińskiej Akademii Nauk dzięki ostatnim materiałom, jakie zarejestrował pojazd, doszli do wniosków, że na Marsie mogła istnieć woda znacznie bliżej naszych czasów, niż pierwotnie sądziliśmy (źródło: ArsTechnica).
Zhurong poruszał się w rejonie Utopia Planitia, który jest blisko marsjańskiego równika. Do tej pory w tych rejonach nie przewidywano możliwości znalezienia śladów wody. Jednak kiedy łazik przesłał dane z kamery multispektralnej (MSCam), kamery nawigacyjnej (NaTeCam) oraz analizatora składu powierzchni Marsa (MarSCoDe), stało się jasne, że w tym miejscu woda w stanie ciekłym mogła być obecna nie dawniej, niż 500 tys. lat temu.

Mars utracił swoją atmosferę, przez co woda nie może występować na nim w postaci ciekłej. Niskie ciśnienie i słaba grawitacja sprawia, że niemal od razu wyparowuje. Być może jednak jeszcze pół miliona lat temu istniały na tej planecie odpowiednie warunki dla występowania ciekłej wody nawet na równiku.
Takie odkrycie stawia w nieco innym świetle przeszłość Marsa. Obecnie uważa się, że jego atmosfera została „wybita” przez działanie wiatru słonecznego. Mars ma zbyt małe rozmiary, by móc dłużej utrzymać magnetosferę, która jest naturalnym „polem ochronnym” przed oddziaływaniem Słońca. Gdy planeta została jej pozbawiona, cząsteczki wiatru słonecznego zaczęły zderzać się z cząstkami atmosfery, przekazując im energię.
Grawitacja Marsa jest trzykrotnie słabsza niż ziemska więc rozpędzone cząstki atmosfery mogły opuścić obszar jej oddziaływania i ulecieć w kosmos. Dotąd sądzono jednak, że proces ten miał miejsce miliardy lat temu, więc odkrycie Chińczyków dowodzi, że mogliśmy się w tym datowaniu pomylić.
Może Cię zainteresować:

Autor: Arkadiusz Strzała
Swoją przygodę z pisaniem zaczynał od własnego bloga i jednego z wczesnych forum (stworzonego jeszcze w technologii WAP). Z wykształcenia jest elektrotechnikiem, posiada zamiłowanie do technologii, konstruowania różnych rzeczy i rzecz jasna – grania w gry komputerowe. Obecnie na GOL-u jest newsmanem i autorem publicystyki, a współpracę z serwisem rozpoczął w kwietniu 2020 roku. Specjalizuje się w tekstach o energetyce i kosmosie. Nie stroni jednak od tematów luźniejszych lub z innych dziedzin. Uwielbia oglądać filmy science fiction i motoryzacyjne vlogi na YouTube. Gry uruchamia głównie na komputerze PC, aczkolwiek posiada krótki staż konsolowy. Preferuje strategie czasu rzeczywistego, FPS-y i wszelkie symulatory.