Square Enix wreszcie oficjalnie zapowiedziało szósty dodatek do Final Fantasy XIV. Reżyser MMORPG obiecuje, że Evercold wyniesie grę na „nowy poziom”.
Odbywający się w Anaheim w Kalifornii Final Fantasy XIV Fan Festival 2026 przyniósł ogłoszenie niezwykle wyczekiwane przez fanów owego MMORPG Square Enix. Mowa oczywiście o zapowiedzi szóstego wielkiego rozszerzenia.
Final Fantasy XIV: Evercold – bo tak zatytułowano owo rozszerzenie – ukaże się w styczniu 2027 roku na PC, PS4, PS5 i XSX/S. Zaoferuje ono graczom inspirowany gotykiem nowy, lodowy obszar, pełny mroku i mitycznych opowieści, znany jako Czwarta Kraina (ang. The Fourth), a stanowiący odbicie zrujnowanego Hydaelyn. Główny wątek fabularny ma natomiast kontynuować historię z Dawntrail, stanowiącą pierwszą część Sagi Bezbożnych Krain (ang. The Godless Realms Saga).
Wiele więcej na ten moment nie wiadomo, ale reżyser Final Fantasy XIV, Naoki „Yoshi-P” Yoshida, zapewnia, że dodatek wyniesie grę na „nowy poziom”, choć nie należy się spodziewać rewolucji na miarę tej, jaką przyniosło wydane w 2013 roku A Realm Reborn. Trzeba także dodać, że we wtorek udostępniona zostanie obszerna aktualizacja 7.5 o nazwie Trail to the Heavens, która ma położyć podwaliny pod Evercold. Pełną listę nowości możecie sprawdzić w komunikacie udostępnionym niedawno przez Square Enix.
Poniżej możecie zerknąć na kilka grafik koncepcyjnych z Final Fantasy XIV: Evercold. Nie są zbyt „lodowe”, ale niewykluczone, że zaprezentowane na nich lokacje zmienią się w toku fabuły.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
1

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.