Twórcy serii Yakuza byli gotowi do porzucenia turowej walki i nowych bohaterów, gdyby poprzedniej gry nie przyjęto z entuzjazmem. Na szczęście Like a Dragon: Infinite Wealth ukaże się zgodnie z planem, o czym przypomina nowy gameplay.
Kontynuacja Yakuza: Like a Dragon to jedna z pierwszych dużych premier 2024 roku. Jednakże Like a Dragon: Infinite Wealth mogłoby nie powstać w takiej formie, gdyby nie sukces poprzedniej odsłony serii.
Pierwsze Like a Dragon mogło budzić obawy fanów z wielu powodów. Nie dość bowiem, że w nowej odsłonie Kazuma Kiryu nie był głównym bohaterem, to na dokładkę zrezygnowano z dotychczasowego systemu walki na rzecz turowych starć.
Deweloperzy dobrze zdawali sobie sprawę z ryzyka, czego dowodziły słowa Toshiro Nagoshiego (via Takashi Mochizuki na X/ Twitterze). Twórca serii Yakuza zapowiadał, że w przypadku kiepskiego przyjęcia tur w nowej grze kolejne odsłony wrócą na grunt „gier akcji”.
Jego słowa potwierdził ostatnio Hiroyuki Sakamoto, główny projektant Infinite Wealth. W wywiadzie dla serwisu TheGamer Japończyk zdradził, że nie tylko turowy system walki i inne zmiany w rozgrywce, ale też nowi bohaterowie z Yakuza: Like a Dragon szybko poszliby w odstawkę, gdyby gra nie odniosła tak wielkiego sukcesu. Tylko dlatego podjęto decyzję o pozostaniu przy „turach” i stworzeniu kontynuacji.
Like a Dragon: Infinite Wealth zadebiutuje 26 stycznia na PC, PS4, XOne, PS5 i XSX/S. Chętni do zobaczenia gry w akcji mogą sprawdzić jeden z wielu nowych materiałów z fragmentami rozgrywki, na przykład te zamieszczone przez serwisy IGN, 4Gamer oraz PlayStation Access. Miejcie na uwadze, że filmiki zawierają spoilery z gry.
Wiemy też, ile gra zajmie miejsca na dysku na konsolach Microsoftu, na których ruszył już preload: to 59,20 GB na Xboxach Series X/S (via IdleSloth). Oficjalne wymagania sprzętowe PC zalecają przygotowanie 82 GB wolnego miejsca (via Steam).
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
5

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).