Bleach: Thousand-Year Blood War powróciło z finałową odsłoną na Disney+, jednakże anime wciąż nie jest dostępne z polską wersją językową.
Disney+ nie kojarzy się z anime, co nie znaczy, że na platformie nie znajdziemy żadnych produkcji animowanych z Japonii. Mało tego, serwis jest domem jednej z najpopularniejszych produkcji z tego gatunku, należącego do wielkiej trójki Bleacha. I to właśnie tu trafiają nowe odsłony Thousand-Year Blood War.
A w ostatnią sobotę miał premierę finałowy sezon i już teraz na Disney+ można obejrzeć pierwszy odcinek czwartej serii Bleach: Thousand-Year Blood War. Kolejne epizody będą ukazywały się co tydzień w soboty.
Niestety, finałowy sezon Bleacha dotyka ten sam problem, co wszystkie poprzednie na Disney+ – polska wersja językowa anime nie jest dostępna. Zamiast tego znajdziemy jedynie japoński dźwięk i angielskie, niemieckie, hiszpańskie, francuskie, włoskie oraz portugalskie napisy.
Poniżej możecie obejrzeć zwiastun czwartego sezonu Bleach: Thousand-Year Blood War o podtytule The Calamity.
Finałowy, czyli czwarty sezon Thousand-Year Blood War jest najkrótszą odsłoną tego anime od 17 lat. Będzie składał się z tylko dziesięciu odcinków, podczas których zostanie domknięta historia. Ostatnim tak krótkim sezonem był jedenasty poprzedniej serii – składał się z siedmiu epizodów i ukazał się w 2009 roku.
Mimo że wielka trójka shonenów uchodzi już za wiekową, na razie w pełni zakończone zostało wyłącznie Naruto. One Piece dalej jest rozwijany, a w przypadku Bleacha końca dobiegła póki co manga, ale niedługo dołączy do niej anime, na placu boju zostawiając już tylko dzieło Eiichiro Ody.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:Współczesna wersja klasyki „boga mangi” za 2 tygodnie będzie dostępna na Netflixie
1

Autor: Edyta Jastrzębska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej oraz kulturoznawstwa. W GRYOnline.pl zaczynała jako jeden z newsmanów w dziale filmowym, obecnie dogląda newsroomu filmowego, gdzie zajmuje się również korektą. Świetnie odnajduje się w tematyce filmowo-serialowej zarówno tej osadzonej w rzeczywistości, jak i w fantastyce. Na bieżąco śledzi branżowe trendy, jednak w wolnym czasie najchętniej sięga po tytuły mniej znane. Z popularnymi zaś ma skomplikowaną relację, przez co do wielu przekonuje się dopiero, gdy szum wokół nich ucichnie. Wieczory uwielbia spędzać nie tylko przy filmach, serialach, książkach oraz grach wideo, ale też przy RPG-ach tekstowych, w których siedzi od kilkunastu lat.