Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 21 grudnia 2021, 19:12

Lauren S. Hissrich niczym zmutowany leszy dla fanów; Bagiński o krytyce Wiedźmina

Piątkowa premiera 2. sezonu Wiedźmina od Netflixa podzieliła Internet. Część widzów domaga się nawet zwolnienia showrunnerki serialu. Tomasz Bagiński stwierdził wręcz, że w oczach fanów Lauren S. Hissrich „urasta do zmutowanego leszego do przebicia”.

Czekając wczoraj w kolejce do fryzjera, słuchałem o Wiedźminie. Niemal każda rozmowa z ostatnich pięciu dni zahaczała o wymianę opinii na temat drugiego sezonu owego serialu Netflixa; podobnie większość dyskusji prowadzonych w sieci. Innymi słowy, premiera nowych odcinków była ogromnym wydarzeniem i – jak wszystko, co bardzo popularne – podzieliła internet. Jednym widzom podobało się to, co zobaczyli, inni kręcili nosem w czasie seansu, a teraz zarzekają się, iż trzeciego sezonu na pewno nie obejrzą.

Pewna grupa sceptyków pokusiła się nawet o stworzenie petycji mającej na celu odwołanie showrunnerki serialu Lauren S. Hissrich. A choć głos kilku tysięcy rozczarowanych fanów nie wydaje się dostatecznym powodem, by Netflix miał dokonać zmian w obsadzie Wiedźmina, to samo wystąpienie z takimi żądaniami okazało się niezwykle ogniskującym tematem. Swoją opinię w związku z całą sytuacją – jak i ogólną krytyką nowych epizodów – wyraził producent serii, Tomasz Bagiński. Kilka godzin temu stwierdził on w poście na Facebooku (pisownia oryginalna):

Fandom rozpalony jak miecz Wiedźmina. Lauren urasta do zmutowanego Leszego do przebicia. Ja słyszę, że tylko kawę noszę. No spoko, lubię kawę. ;-D

Pod poprzednim postem zbliżamy się do 400 komentarzy w tym tylko kilka komentujących rozmowę z Paciorkiem, a dużo komentujących nagłówek. Znak czasów. Zaangażowałbym się w dyskusję bardziej, tyle że idą Święta i trzeba sprzątanie ogarniać. Poszła taka kaskada, że samo czytanie jest jak próba złapania Znicza w Quidditchu.

Dużo emocji. Przerabiałem to już parę razy. Starzy górale pamiętają, że "Smok" z Legend Polskich też był jechany jak bura suka, ale jednak finalnie się spodobał i doprowadził do czegoś fajnego.

Wszystkie kwestie tu poruszane były tematem długich dyskusji "w sztabie" i są sensowne argumenty wyboru takiej a nie innej drogi. W produkcji filmowej stoję na pozycji, że w momencie kiedy po rozmowach zostaje podjęta decyzja, to zespół jest od egzekucji tej decyzji.

To jest duża machina trochę przypominająca wojskową. Kilkaset osób zasuwających każdego dnia. Ciężki sprzęt. Ta machina ma dużą inercję. Część zmian zdecydowanych już po 1 sezonie, trafi dopiero do sezonu 3. Maszyna prze do przodu. Wiem co nadchodzi w S03 i jestem spokojny.

Lauren będzie też omawiać sceny u siebie na Twitterze i wchodzić w detale - warto tam zajrzeć. Ja pewnie też coś odpalę i odpowiem choć na część pytań, ale to już jak będzie luźniej.

Na deser klip, który już wszyscy widzieli, ale i tak wciąż go mało

Napisana z lekkim przekąsem, wypowiedź Bagińskiego utwierdza w przekonaniu, że ani on, ani Lauren S. Hissrich nigdzie się nie wybierają – no chyba że na plan zdjęciowy trzeciego sezonu Wiedźmina. Obiecane wyjaśnienia mogą pomóc nieco lepiej zrozumieć koncepcję twórców, ale czy przekonają wszystkie rozczarowane osoby? Mało prawdopodobne.

Najważniejsze wydaje się jednak to, co Tomasz Bagiński próbował dać do zrozumienia – niezadowoleni widzowie obwiniają showrunnerkę za wszystko, co im się nie spodobało, gdy tymczasem decyzje były podejmowane przez cały sztab ludzi. Łatwiej jest w końcu poddać linczowi jednostkę niż grupę, prawda? A jeśli zastanawiacie się, do jakiego klipu odsyła polski twórca, to spieszę wyjaśnić, że chodzi o rozmowę z Karolem Paciorkiem – prowadzącym kanał Imponderabilia na YouTube – którą możecie obejrzeć lub odsłuchać tutaj.