Po sześciu latach opublikowano wyniki badań, które mogą zrewolucjonizować baterie do samochodów elektrycznych. Kobalt i nikiel będzie można zastąpić organicznymi materiałami o podobnej wydajności.
Na początku drugiej połowy stycznia 2024 roku udostępniono wyniki badań, nad którymi naukowcy MIT (Massachusetts Institute of Technology) pracowali przez sześć lat, na zlecenie koncernu Lamborghini. Opublikowane wyniki zdradzają, że jest możliwe zastąpienie kobaltu lub niklu w obecnych bateriach litowo-jonowych, a co za tym idzie zmniejszenie kosztów produkcji (vide MIT News).
Działanie wspomnianych ogniw polega na tym, że jony litu przenoszą się pomiędzy dodatnio naładowaną katodą i ujemnie naładowaną anodą. Aktualnie w katodach używa się kobaltu albo niklu, ale dzięki badaniom naukowców MIT da się to zmienić. Według nich istnieje możliwość zastąpienia któregoś z dwóch metali organicznym materiałem, którego wytworzenie jest tańsze i gwarantuje podobną wydajność.
Problemem kobaltu i niklu jest ich rzadkie występowanie na planecie. Dodatkowo ich największe złoża przytrafiają się na terenach często niestabilnych politycznie, co utrudnia skuteczne wydobycie. Dodatkowo sam proces jest szkodliwy dla środowiska i przejście na organiczne materiały mogłoby to zmienić, o czym wspomina profesor na MIT Mircea Dincă:
Według mnie ten materiał może mieć duże znaczenie, ponieważ bardzo dobrze działa. Już teraz dorównuje dotychczasowych technologiom. Może oszczędzić dużo czasu, bólu i problemów środowiskowych związanych z wydobyciem metali, które trafiają do baterii.
Wyniki badań i nowa technologia zostały zastrzeżone przez Lamborghini, co mogłoby sugerować, że oceniana jako przyjazna środowisku technologia trafi wyłącznie do samochodów dla najbogatszych. Słynny koncern jest jednak członkiem grupy Volkswagen, więc istnieje szansa, że baterie trafią także do samochodów elektrycznych w znacznie bardziej przystępnych cenach.
2

Autor: Zbigniew Woźnicki
Przygodę z publicystyką i pisaniem zaczął w serwisie Allegro, gdzie publikował newsy związane z grami, technologią oraz mediami społecznościowymi. Wkrótce zawitał na GRYOnline.pl i Filmomaniaka, pisząc o nowościach związanych z branżą filmową. Mimo związku z serialami, jego serce należy do gier wszelakiego typu. Żaden gatunek mu nie straszny, a przygoda z Tibią nauczyła go, że niebo i muzyka w grach są całkowicie zbędne. Przed laty dzielił się swoimi doświadczeniami, moderując forum mmorpg.org.pl. Uwielbia ponarzekać, ale oczywiście konstruktywnie i z umiarem. Na forum pisze pod ksywką Canaton.