W ofercie Amazona udało mi się znaleźć coś, co przyda się w każdym domu – zestaw 40 baterii Philips Ultra.
Choć jesteśmy jeszcze w trakcie Wielkanocnego świętowania, Amazon ani myśli zwalniać tempa w walce o klientów. Platforma regularnie kusi kolejnymi promocjami, a tym razem postawiła na coś wyjątkowo praktycznego. Mowa o zestawie baterii Philips Ultra, który powinien znaleźć się na wyposażeniu każdego polskiego gospodarstwa. W końcu nigdy nie wiadomo, kiedy zabraknie energii tam, gdzie jest najbardziej potrzebna.
Ten zestaw baterii może się przydać
Co ważne, w skład pakietu wchodzi aż 40 „paluszków” – dokładnie 24 baterie AA oraz 16 baterii AAA. Taki zestaw daje spokój ducha i pewność, że niezależnie od sytuacji – czy trzeba uruchomić pilot, zasilić zabawkę, budzik albo kontroler – odpowiednie ogniwo zawsze będzie pod ręką.

Sam niedawno przekonałem się, jak łatwo można zostać zaskoczonym. Podczas przerwy w dostawie prądu okazało się, że nie mam żadnych baterii do latarki. Od tamtej pory na wszelki wypadek trzymam zapas „paluszków” w specjalnym pudełku.
Pewnie zapytacie, ile trzeba zapłacić za taki zestaw? Aktualnie pakiet 40 baterii Philips Ultra dostępny jest za 43,18 zł, co oznacza obniżkę aż o 29% względem standardowej ceny. Nic więc dziwnego, że oferta cieszy się sporym zainteresowaniem – w ostatnim czasie zakupiono już ponad 50 takich kompletów.
Zestaw 40 baterii Philips taniej na Amazonie
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Część odnośników na tej stronie to linki afiliacyjne. Klikając w nie zostaniesz przeniesiony do serwisu partnera, a my możemy otrzymać prowizję od dokonanych przez Ciebie zakupów. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę naszej redakcji. Dziękujemy!
1

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.