Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość opinie 19 września 2022, 15:25

Kupowanie CoD: Modern Warfare 2 dla multiplayera jest jak kupowanie iPhone'a 14

Multiplayer w nadchodzącym Call of Duty: Modern Warfare 2 to tak naprawdę stary multiplayer, tyle że nieco szybszy i z nowymi kolorkami. Zupełnie jak nowe smartfony z jabłkiem w logo. Wszystkie zmiany i nowości są w nim trochę w stylu wersji „s”.

Pierwsze beta-testy multiplayera Call of Duty: Modern Warfare 2 zbiegły się z premierą nowych iPhone’ów 14, które złośliwi nazywają iPhone’ami 13s – tak niewiele różnią się od poprzedniego modelu. I trudno nie uniknąć podobnych porównań w przypadku sieciowych rozgrywek najnowszego CoD-a. Fani serii zapewne jednym tchem wymienią dziesiątki różnych drobnych zmian, ale dla zwykłego gracza to niemal zupełnie to samo, co dostaliśmy w poprzednim Modern Warfare i Vanguardzie, tyle że w innych kolorach obudowy. Znaczy – z innym wyglądem map i operatorów!

Ale nawet w projektach map wieje recyklingiem pomysłów. Znowu mamy inną wersję strzelnicy treningowej, nowy hotel do demolki i nowe miasteczko z uliczkami. Jest kapitan Price, który wygląda, jakby przebrał się z okazji Halloween, mamy to samo menu i całe mnóstwo znajomych rzeczy. To oczywiście wrażenia na gorąco, po ujrzeniu małego fragmentu gry. Największą nowością był dla mnie powrót do perspektywy trzeciej osoby, co wymusza trochę inny styl grania. Poza tym miałem jednak uczucie totalnego deja vu i bez problemu mógłbym się obyć bez przetestowanych w obecnej wersji zmian.

TTK – Tempo, Tempo Kadeci!

A co do różnic, to widziałem już na Twitterze gorącą dyskusję, w której ludzie, mający chyba w oczach precyzję migawki aparatu z iPhone’a 14 Pro, analizowali zmiany w TKK, czyli czasie, po którym ginie się od trafienia. Według nich jest jeszcze szybciej niż w poprzednim Modern Warfare, ale wolniej niż w Vanguardzie. Moja miarka w oku nie obsługuje jeszcze milisekund, dlatego stoję po stronie tych, którzy TTK określają po prostu jako „insane” – szalony.

Strzelaniny w CoD-zie to istna rzeź biegających i skaczących ciągle „niewiniątek” z ADHD lub kamperów. Fragi i trup ścielą się tu gęsto – przynajmniej w tradycyjnych trybach. Tam, gdzie mamy jedno życie, czyli w trybie ratunku więźnia lub nokaucie, jest tylko trochę spokojniej, ale nie ma co liczyć na to, że ktoś zdąży nas wskrzesić. Próba reanimacji towarzysza zwykle równa się własnemu zgonowi. Dużo bardziej zauważalna różnica występuje w odrzucie broni. Nasze wierne M4 w różnych smakach i rozmiarach ma teraz zdecydowanie większego kopa i jego lufa lubi bardziej odskakiwać przy dłuższych seriach.

Kupowanie CoD: Modern Warfare 2 dla multiplayera jest jak kupowanie iPhonea 14 - ilustracja #1

Nowe multi w CoD-zie - nowy hotel do zdemolowania.

Zamotany Rusznikarz 2.0

Świetnym pomysłem okazało się natomiast dodanie komory zamkowej jako jednego z kluczowych elementów broni, co kompletnie zmienia sposób odblokowywania innych spluw i dodatków do nich. Dzięki temu można np. szybko przerobić M4 na RKM lub karabin szturmowy w stylu HK33 w MP5 i nie trzeba ponownie grindować podstawowych akcesoriów, a jedynie ich kolejną porcję, dostępną później w każdym wariancie. To element przebudowanego komponentu zwącego się Rusznikarz 2.0. Jego wadą jest jednak mała intuicyjność i chaos w interfejsie – trzeba poświęcić chwilę na zrozumienie, jak ten nowy system w ogóle działa.

System otrzymał coś w rodzaju drzewka rozwoju i chcąc odblokować kolejne podwieszenia dla danej broni, trzeba zamontować nową komorę i levelować spluwę już z trochę innymi parametrami, jak choćby szybkostrzelnością. Levelowanie z inną komorą doprowadzi nas do kolejnych wariantów karabinów z danego drzewka. Szkoda, że interfejs bardziej nie akcentuje na ekranie poziomów wymaganych do odblokowywania oraz konieczności przybliżania i oddalania obrazu danego drzewka.

TPP – Teraz Patrz Po (bokach)

W niedzielę wieczorem udostępniono tryby z widokiem TPP – siłą rzeczy nie miałem więc wiele czasu, by wyrobić sobie o nim zdanie. Jeśli ktoś już się zaczął bulwersować, to spokojnie – TPP ma oddzielne mecze od FPP i wszyscy gracze zawsze widzą tak samo – choć mogą sobie zmienić FOV (pole widzenia). Dynamika deathmatchy w TPP jest zupełnie inna i opcja wyglądania zza narożników, nim wystawimy na widok swoją postać, istotnie sporo zmienia. Już w pierwszych meczach parę razy uratowało mi to skórę. Przy celowaniu przez przyrządy kamera wraca jednak do trybu FPP, podobnie jak w nowych Ghost Reconach, i na dłuższą metę zaczęło mnie to trochę wybijać z rytmu. Jak na razie to dla mnie ciekawostka i chyba jednak wolę standardową perspektywę pierwszoosobową.

Kupowanie CoD: Modern Warfare 2 dla multiplayera jest jak kupowanie iPhonea 14 - ilustracja #2

Na udostępnionych mapach czuć recykling poprzedniego Modern Warfare.

MP5 – o co chodzi z tym eksploitem?

Większość broni w tej fazie testów beta była zablokowana, oficjalnie nie do użycia. Gracze odkryli jednak, że przy tworzeniu własnego ekwipunku i wybraniu strzelby jako głównej pukawki oraz specyficznego zestawu perków zablokowany karabin Lachmann 556 wskakuje jako druga broń i można z niego swobodnie korzystać. Parę chwil poświęconych jego podlevelowaniu pozwoliło odblokować komorę zamkową Lachmanna SUB i z paroma dodatkami przerobić go na słynny pistolet maszynowy MP5, który w tym buildzie był szczególnie skuteczny. Twórcy wprawdzie ogłosili, że w niedzielę ten „błąd” załatali, ale chyba nie do końca udanie, bo jeszcze wieczorem nadal można było MP5 zdobyć.

iWarfare 2019s

Po paru godzinach z betą Modern Warfare 2 włączyłem sobie po raz pierwszy od ponad roku multi w Modern Warfare z 2019 i... grało mi się w zasadzie tak samo. Widziałem praktycznie tę samą grafikę, te same mapy, komandosów, tylko recoil był łagodniejszy. A do nowej gra przyciągnęła mnie wyłącznie chęć odblokowania sobie ulubionych konfiguracji karabinów, zwłaszcza eksploita z MP5, który okrzyknięto bronią meta tego buildu. Szkoda jedynie, że można go było zdobyć błyskawicznie. Po kilku testach jego sprawności zapał jakoś mi ostygł.

Poczekam jeszcze, co pokaże pełna wersja gry, ale generalnie uważam, że coroczne premiery od tylu lat mocno zaszkodziły Call of Duty. Kupowanie CoD-a dla multi co roku jest jak wymienianie smartfona co te dwanaście miesięcy – opcja dla najbardziej oddanych fanów, którzy będą się ekscytować nowym sposobem odblokowywania akcesoriów i broni czy przełączaniem się z killstreaków na scorestreaki. Reszta raczej za dużo nie straci – zwłaszcza teraz, gdy sieciowe emocje z tymi samymi spluwami i operatorami można mieć również w darmowym Warzonie. Może kampania Modern Warfare 2 zaskoczy mnie bardziej?

Dariusz Matusiak

Dariusz Matusiak

Autor tekstów. Absolwent Wydziału Nauk Społecznych i Dziennikarstwa. Gracz od czasów świetności Amigi. Pisanie o grach rozpoczął w 2013 roku od swojego bloga na gameplay.pl, skąd szybko trafił do działu recenzji i publicystki GOL-a. Czasem pisze też o filmach i technologii. Od zawsze fan wyścigów, realistycznych symulatorów i strzelanin militarnych oraz gier z wciągającą fabułą lub wyjątkowym stylem artystycznym. W wolnych chwilach uczy latać w symulatorach nowoczesnych myśliwców bojowych na prowadzonej przez siebie stronie Szkoła Latania. Poza tym wielki miłośnik urządzania swojego stanowiska w stylu „minimal desk setup”, sprzętowych nowinek i kotów.

więcej

E3 2021
TWOIM ZDANIEM

Która podseria Call of Duty jest lepsza?

88,2%
Modern Warfare
11,8%
Black Ops
Zobacz inne ankiety