Polski deweloper rzuca graczy w samo serce Ameryki Południowej. W nowym symulatorze Truck Mechanic: Dangerous Paths umiejętność naprawy ciężarówki w ekstremalnych warunkach jest równie ważna, co sprawne operowanie kierownicą.
Katalog polskich symulatorów wzbogacił się o nowy tytuł. Truck Mechanic: Dangerous Paths od studia Atomic Jelly (twórców Space Mechanic Simulator i Rally Mechanic Simulator) oraz firmy PlayWay zadebiutował 30 marca na platformie Steam w polskiej wersji językowej (napisy).
Gra, którą do jutra, czyli do 6 kwietnia kupicie za 72,24 zł, przenosi nas na wymagające trasy Ameryki Południowej, ale w przeciwieństwie do klasycznych symulatorów ciężarówek, tutaj dotarcie do celu to tylko połowa sukcesu. Prawdziwym wyzwaniem jest utrzymanie maszyny w stanie używalności w skrajnie nieprzyjaznym terenie.
Produkcja oferuje pięć otwartych lokacji, a kluczowym motywem rozgrywki jest wysoki poziom rozbudowania. Gracz uzyskuje dostęp do ponad 1000 części, które można samodzielnie demontować i montować. W efekcie, jeśli Twój silnik odmówi posłuszeństwa w połowie błotnistej trasy, będziesz musiał chwycić za narzędzia i dokonać diagnozy w palącym słońcu lub ulewnym deszczu.
W Truck Mechanic: Dangerous Paths zaimplementowano dynamiczny system pogodowy oraz cykl dnia i nocy, co sprawia, że każda wyprawa jest w dużym stopniu nieprzewidywalna. Oprócz samych napraw i jazdy, gracz musi zarządzać ekonomią: zarobione na kontraktach pieniądze szybko znikają, wydawane na paliwo, części zamienne czy kosztowne holowanie. Z kolei rozwój postaci odbywa się w ramach czterech drzewek umiejętności: Kierowca, Mechanik, Odkrywca i Handlarz.
Póki co tytuł może się pochwalić „w większości pozytywnymi” ocenami na Steam (na podstawie 114 opinii). Produkcja ma swoje mocne strony, szczególnie w kontekście mechaniki rozgrywki i wyglądu otoczenia, ale nie brakowało rozmaitych problemów, na przykład z optymalizacją (w pierwszym, sporym patchu skupiono się mocno na tym właśnie aspekcie) czy brakiem głębi w niektórych obszarach (np. interakcje z NPC czy bardziej zaawansowany model jazdy).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
Więcej:„Jaka parówa, wariacie?". W tej grze przekonacie się jak trudno utrzymać rodzinę z pensji „Żabki”
Steam

Autor: Piotr Doroń
Z wykształcenia dziennikarz i politolog. W GRYOnline.pl od 2004 roku. Zaczynał od zapowiedzi i recenzji, by po roku dołączyć do Newsroomu i już tam pozostać. Obecnie szef tego działu, gdzie zarządza zespołem złożonym zarówno ze specjalistów w swoim fachu, jak i ambitnych żółtodziobów, chętnych do nauki oraz pracy na najwyższych obrotach. Były redaktor niezapomnianego emu@dreams, gdzie zagnała go fascynacja emulacją i konsolami, a także recenzent magazynu GB More. Miłośnik informacji, gier (długo by wymieniać ulubione gatunki), Internetu, dobrej książki sci-fi i fantasy, nie pogardzi również dopieszczonym serialem lub filmem. Mąż, ojciec trójki dzieci, esteta, zwolennik umiaru w życiu prywatnym.