Twórcy Hogwarts Legacy przedstawili garść statystyk z gry. Pokazują one, jakim fenomenem jest dzieło studia Avalanche Software.
Od premiery Hogwarts Legacy mija dziś równo miesiąc. Ten relatywnie krótki czas pozwala uznać dzieło studia Avalanche Software za niekwestionowany hit. Fani uniwersum Harry’ego Pottera rzucili się nań masowo i nie przestają grać – o czym świadczy fakt, że w chwili, gdy piszę te słowa, Dziedzictwo Hogwartu jest uruchomione na kontach prawie 107 tys. użytkowników Steama.
Deweloper i wydawca, firma Warner Bros., postanowili skromnie uczcić pierwszą miesięcznicę, publikując na Twitterze garść statystyk z gry. Okazuje się, że gracze Hogwarts Legacy:
Liczby te wiele mówią o zainteresowaniu, jakim cieszy się Hogwarts Legacy. Powyższe statystyki można dodatkowo wzbogacić o odsetek osób, które ukończyły grę. W zależności od przyjętego kryterium – chęci ujrzenia napisów lub nie – mówią nam o nim dwa osiągnięcia: „Bohaterzy Hogwartu” oraz „Poszukiwania wiedzy”. Dane ich dotyczące znajdziecie w poniższej tabeli (te z Xboxa wydają się odrobinę zawyżone w porównaniu do PC i PS5).
Osiągnięcie | PC (Steam) | PS5 | XSX/S |
Bohaterzy Hogwartu (pokonanie finalnego bossa) | 22,1% | 21,9% | 40,7% |
Poszukiwania wiedzy („prawdziwe” zakończenie z napisami) | 11,3% | 11,2% | 19,2% |
Aż strach pomyśleć, w jakim stopniu statystyki wzrosną, gdy Hogwarts Legacy ukaże się wreszcie na konsole ósmej generacji. Dla przypomnienia dodam, że wersje na PS4 i XOne kilka dni temu zaliczyły kolejną obsuwę – ukażą się 5 maja. Na Switcha zaś gra ma dotrzeć 25 lipca.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
10

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.