GTA 6 jeszcze przed premierą stało się źródłem nietypowych kontrowersji. Okazuje się bowiem, że dla części osób romans z fikcyjną postacią może być równoznaczny ze zdradą partnera.
Czy można zdradzić partnera z postacią z gry wideo? Choć dla wielu osób odpowiedź wydaje się oczywista, najnowsze badanie pokazuje, że nie wszyscy podchodzą do tego tematu z takim samym dystansem. Co ciekawe, dyskusję na temat wirtualnych romansów rozbudziło nadchodzące GTA 6.
O tym, że relacja między Jasonem i Lucią będzie odgrywać istotną rolę w nadchodzącej produkcji Rockstara, wiadomo już od dłuższego czasu. Gracze otrzymają możliwość rozwijania więzi między protagonistami poprzez rozmaite aktywności, takie jak wspólne zakupy, spacery czy treningi. Nie zabraknie również bardziej osobistych interakcji, w tym trzymania się za ręce oraz odpowiadania na wiadomości.
I właśnie ten element rozgrywki stał się punktem wyjścia do dość zaskakującej dyskusji. Pojawiło się bowiem pytanie, czy angażowanie się w romantyczne relacje z fikcyjnymi postaciami może być traktowane jako zdrada prawdziwego partnera.
Temat postanowiła zbadać firma YouGov, która we wrześniu przeprowadziła ankietę wśród 4114 dorosłych Brytyjczyków. Okazało się, że 6% respondentów uznało romans z postacią z gry za zdradę, natomiast aż 19% nie zaakceptowałoby takiego zachowania ze strony swojej drugiej połówki. Oznacza to, iż łącznie około jedna czwarta ankietowanych, czyli ponad tysiąc osób, miałaby problem z wirtualnymi romansami partnera.

22% badanych nie miało zdania lub odmówiło odpowiedzi, a pozostali nie postrzegali wirtualnych romansów jako zdrady. Warto dodać, że kobiety znacznie częściej niż mężczyźni wyrażały negatywne nastawienie do takich sytuacji.
Wyniki badania wywołały poruszenie w sieci. Pod jednym z poruszających temat ankiety postów na platformie X pojawiło się sporo komentarzy, których autorzy nie kryli zdziwienia postawą części respondentów.
Jeśli postać z gry wideo stanowi aż tak duże zagrożenie, to być może w tym związku jest więcej problemów – zauważył jeden z internautów.
Te związki są skazane na rozpad, jeśli [partnerzy – dop. red.] naprawdę uważają, że gra w GTA 6 to zdrada – dodał kolejny.
Nie zabrakło również bardziej żartobliwych reakcji, nawiązujących do swobody, jaką oferuje seria Grand Theft Auto:
Wyobraź sobie, że jedna z tych osób wchodzi, kiedy spędzasz relaksujący wieczór wśród nudystów. Zanim się zorientujesz, twoja PS5 leci prosto w telewizor.
Głos w dyskusji zabrała również Alli Franco, 30-letnia twórczyni internetowa z Teksasu, którą na TikToku obserwuje ponad milion osób:
Jeśli twój partner czuje się zagrożony przez fikcyjną postać, to trzeba się nad tym poważnie zastanowić. To podobne do zakochania się w gwiazdorze telewizyjnym, ale jeszcze bardziej odbiega od zdrady, ponieważ nie ma w tym żadnej innej rzeczywistej osoby.
Wielu komentujących podzieliło jej opinię, choć pojawiły się również głosy, że problem może zacząć się w momencie, gdy gracz przedkłada wirtualną relację nad prawdziwy związek, np. rezygnując ze wspólnych planów z partnerem na rzecz spędzania czasu z fikcyjną postacią.
Co ciekawe, zdaniem Arienne Ferchaud, profesor uczelni Florida State University, rozwój technologii może jeszcze bardziej skomplikować tę kwestię. Współczesne gry coraz skuteczniej naśladują bowiem rzeczywiste interakcje społeczne, a kolejnym krokiem może być wykorzystanie generatywnej sztucznej inteligencji.
Nad takimi rozwiązaniami eksperymentują już m.in. Nvidia i Ubisoft. Dzięki AI postacie niezależne mogłyby prowadzić naturalniejsze rozmowy, zapamiętywać wcześniejsze spotkania i reagować na zachowanie gracza w sposób wykraczający poza przygotowane wcześniej scenariusze.
Ferchaud podkreśla jednak, że nawet najbardziej zaawansowane systemy będą jedynie tworzyć coraz bardziej przekonującą iluzję prawdziwej więzi. Podobnie uważa wspomniana wcześniej Alli Franco:
Nadal postrzegałabym to po prostu jako grę. Ostatecznie nie można przecież zdradzić kogoś z linijkami kodu.
Więcej:„Kompletna przesada”. Jason Schreier o obawach, że GTA 6 „idzie w woke”

Autor: Kamil Kleszyk
Na łamach GRYOnline.pl ima się różnorodnych tematyk. Możecie się zatem spodziewać od niego zarówno newsa o symulatorze rolnictwa, jak i tekstu o wpływie procesu Johnnego Deppa na przyszłość Piratów z Karaibów. Introwertyk z powołania. Od dziecka czuł bliższy związek z humanizmem niż naukami ścisłymi. Gdy po latach nauki przyszedł czas stagnacji, wolał nazywać to „szukaniem życiowego celu”. W końcu postanowił zawalczyć o lepszą przyszłość, co zaprowadziło go do miejsca, w którym jest dzisiaj.