Gali The Game Awards 2026 nie ominie uderzenie meteorytu, jakim będzie Grand Theft Auto 6.
Grand Theft Auto 6 ledwo-ledwo, ale załapie się na tegoroczną galę The Game Awards.
TGA 2026 zawsze budzi spore emocje, ale po potwierdzeniu daty gali w lutym pozostawało jedno pytanie, które niewątpliwie spędzało sen z powiek wielu twórcom: czy najważniejsza gra dekady weźmie udział w tegorocznej walce o statuetki, czy też będzie musiała czekać na kolejny rok? Jak się okazuje, organizatorzy The Game Awards 2026 ustalili, że do tegorocznej edycji prestiżowych nagród dopuszczone zostaną gry wydane nie później niż 21 listopada, do godziny 6:00 czasu polskiego.

To oznacza, że GTA 6 powalczy o statuetki. Czy raczej niewątpliwie zgarnie przynajmniej parę z nich, bo pomijając jakąś katastrofę (co jest mało prawdopodobne), wątpliwe, by jakakolwiek gra mogła pozbawić nowe dzieło Rockstara tytułu Gry Roku, a zapewne i paru innych nagród. Przynajmniej w teorii, bo w 2018 roku Red Dead Redemption 2 przegrało walkę o „GOTY” z God of War. Tyle że w tym roku trudno wskazać równie mocnego konkurenta (bo za takiego nie można uznać ani Control: Resonant, ani Resident Evil Requiem), a do tego GTA to jednak o wiele mocniejsza marka niż Red Dead.
Nie żeby tak ustalona data była zaskoczeniem. Poprzednim razem ostateczny termin również wyznaczono na 21 listopada.
Gala nagród The Game Awards 2026 odbędzie się 11 grudnia w Peacock Theater w Los Angeles, z otwarciem ceremonii zaplanowanym na godzinę 1:30 czasu polskiego.

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).