Podczas próby anulowania PS Plusa w proteście przeciwko Sony coraz więcej graczy otrzymuje propozycję przedłużenia abonamentu w promocyjnej cenie. Część z nich twierdzi, że akcja zaczyna przynosić skutki.
Krótko po tym, jak Sony zapowiedziało odejście od płyt z grami, gracze wzięli sprawy w swoje ręce i chcąc pokazać japońskiej firmie, jak bardzo nie podoba im się jej decyzja, zaczęli tłumnie anulować subskrypcję PS Plus. Teraz niektórzy z nich są zachęcani do pozostania, choć trudno stwierdzić, czy przez algorytm PlayStation Network, czy przez maczające w tym palce Sony.
Począwszy od wczoraj wielu użytkowników Reddita zaczęło informować, że przy próbie anulowania PS Plusa otrzymuję propozycję zniżki, sięgającą 25%, 33%, a nawet 50% bazowej ceny danego wariantu abonamentu. Oczywiście tego typu zagrywka nie jest niczym niezwykłym; rozmaite serwisy często próbują w ten sposób zatrzymać przy sobie użytkowników. Niemniej Sony na ogół nie oferuje takiej zachęty, przygotowując lepsze promocje dla nowych bądź nieaktywnych użytkowników PS Plusa niż dla stałych subskrybentów.
Gracze, którzy anulują abonament w ramach protestu przeciwko porzucaniu przez Japończyków płyt, deklarują rzecz jasna, że nie dali się złapać na tak tanią sztuczkę, niezależnie, czy jest ona wynikiem działania algorytmu, czy ktoś przyłożył do niej rękę w ostatnich dniach. Całkiem jednak możliwe, iż znajdą się osoby, które postanowią skorzystać z oferty Sony.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.