Pokazywanie ulubionych gier najbliższym może mieć różne nietypowe konsekwencje. Gracz Skyrima przekonał się o tym na własnej skórze.
Są takie gry, które pomimo nieuchronnego upływu lat wciąż dzielnie trzymają się na rynku i jedną z nich jest właśnie Skyrim. Piąta odsłona The Elder Scrolls miała swoją premierę prawie piętnaście lat temu, a mimo to stale przyciąga do siebie graczy (choć z pewnością regularnie wydawane nowe wersje dorzuciły tu swoje trzy grosze).
Niektórzy uznają nawet, że Skyrim idealnie sprawdza się u początkujących graczy (włączając w to dzieci) – tym tropem kierował się jeden z fanów uniwersum, przedstawiając grę swojej dziewczynie, która do serca wzięła sobie ostrzeżenia o zapisywaniu postępów.
Historia, którą podzielił się DJLoudestNoises z perspektywy czasu brzmi zabawnie, choć zapewne w momencie jej trwania nikomu nie było do śmiechu. Wszystko zaczęło się niewinnie w marcu, kiedy to internauta przedstawił swojej dziewczynie Skyrima. Po miesiącu dobrej zabawy ukochana napotkała problem: gra nie pozwalała jej robić nowych zapisów.
Rozwiązanie problemu szybko okazało się prostsze niż myślała – i jednocześnie był on wyjątkowo łatwy do uniknięcia. Graczka tak często zapisywała swój postęp, że na dysku zabrakło wolnego miejsca. Wszystkie dotychczasowe sejwy zajmowały łącznie 40GB przestrzeni komputera.
Właśnie usunąłem gigantyczne ilości sejwów z początku gry i kiedy opróżniłem kosz, odzyskałem 39,8 GB. Dziesiątki tysięcy sejwów. Zapisywała grę za każdym razem, kiedy walczyła z przeciwnikiem albo kiedy przeszła przez drzwi i wszystko to, ponieważ zapomniała o sejwie po walce z gigantycznym pająkiem w Czarnygłazie, którą musiała powtarzać, bo zabił ją draugr.

Na usprawiedliwienie dziewczyny autora, spora część komentujących rozumie jej punkt widzenia, zwłaszcza że Skyrim nieszczególnie wybacza zapominalstwo przy sejwach. Czarnygłaz w tym przypadku okazał się wyjątkowo brutalną lekcją.
Znaczy się… ja też robię wiele sejwów, ale nie dziesiątki tysięcy. To… dużo! Myślę, że sam dobiłem do jakichś 500-700 przed skasowaniem starszych. Bardziej martwię się o tych ludzi, którzy robią quick save’a przed albo podczas walki i potem narzekają, że muszą powtórzyć całe godziny gry.
- QnoisX
Gram na Switchu, co na 100% oznacza grę w wersji vanilla: żadnych modów i konsoli komend. Quest się psuje? Zaciśnij zęby, wczytaj grę i spróbuj jeszcze raz. Nie masz zapasowego sejwa? Właśnie zrobiłeś sobie softblocka, stwórz nową postać i udawaj żółtodzioba. Dlatego owszem, nauczyłem się z religijną czcią robić nowe sejwy.
Szczerze to bystre z jej strony, po prostu musi pracować na tych samych dziesięciu/dwudziestu sejwach zamiast robić nowe. Często widzę tu, jak ludzie dostają softblocka na wielu misjach albo jak coś zepsuło się w grze i muszą polegać na autosejwach.
A jaki jest wasz rekord zapisów w Skyrimie? Przebiliście dziewczynę, o której mowa w tekście? A może stawiacie wszystko na jedną kartę?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.