Starsze wcale nie znaczy gorsze. Oblivion wybija się względem swojego następcy dzięki jednej z mechanik.
O zremasterowanej wersji Obliviona, czwartej z kolei odsłony The Elder Scrolls można powiedzieć wiele – zarówno złego, jak i dobrego. Gracze naokoło zakochują się w odświeżonej wersji RPG-a sprzed dwudziestu lat, polując na znane i lubiane błędy oraz testując stare exploity. Z drugiej strony nie jest to tytuł wolny od wad, nawet jeśli są one tak „nieznaczące” jak zmiana palety kolorów.
Tak czy siak, jedno jest pewne: „czwórka” przyciąga nowych fanów, którzy do tej pory znali serię głównie ze Skyrima. Porównania są tu nieuniknione, a co ciekawe, jedno z nich zdecydowanie działa na korzyść Obliviona. Mowa tu o systemie magii.
Kilka dni po premierze remastera na redditowym forum powrócił wątek magicznego systemu w Oblivionie, mającego przebijać swoją złożonością nowszego o pięć lat Skyrima. Internauci są wręcz zakochani w tym elemencie „czwórki” – zwłaszcza dzięki możliwości tworzenia własnych zaklęć oraz rzucania ich przy jednoczesnym trzymaniu oręża.
W ramach przypomnienia, Skyrim zrezygnował z powyższych mechanik na rzecz rzucania czarów za pomocą jednej lub dwóch wolnych rąk. To pozwalało na łączenie ze sobą zaklęć oraz zadawanie większych obrażeń – sadząc jednak po komentarzach, gracze zdecydowanie preferują starsze metody.
System magiczny Obliviona jest o wiele lepszy. Nie wiedziałem nawet, co tracę, ale mam teraz wrażenie, że Skyrim jest w wielu aspektach gorszy (...). Rzucanie zaklęć trzymając broń to cudowne uczucie. Dlaczego z tego zrezygnowano?
Uwielbiam Skyrima, ale na litość boską, Przywołanie tak bardzo w nim ucierpiało, że złamało mi to serce. Pewnie dlatego zawsze kończyłem jako stealth archer.
Magowie bojowi z Obliviona są tym samym, co stealth archerzy w Skyrimie. Każdy build po jakimś czasie się tym staje. Możliwość rzucania zaklęć, trzymając dwuręczny miecz i tarczę sprawia, że niekorzystanie z magii jest niemożliwe.
Warto wspomnieć, że podobne opinie utrzymywały się na długo przed premierą remastera, co pokazują starsze fora internetowe. Podobnie jak dzisiejsi gracze, wieloletni fani serii także uważają magiczny system Obliviona za znacznie bardziej złożony, a przy okazji – ciekawszy i fajniejszy do odkrywania. Także pod względem dostępnych gildii czy zadań pobocznych.
Niektórzy wspominają nawet starszego Morrowinda, który posiada jeszcze więcej potężnych zaklęć i efektów – a przy okazji także exploitów. W porównaniu ze swoim starszym rodzeństwem, Skyrim wydaje się być bardziej stonowany, uniemożliwiając dalsze rośnięcie w siłę po dobiciu do maksymalnego poziomu umiejętności.
Co sądzicie na temat magii w Oblivionie? Zgadzacie się, że wypada lepiej w porównaniu ze Skyrimem? A może wolicie pozostawić czary we własnych rękach niczym Palpatine?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.