Dla wielu graczy zdobycie konsoli w dniu premiery jest priorytetem. Jednak historia pewnego Brytyjczyka, który w 2000 roku poleciał do Japonii po PlayStation 2, pokazuje wyjątkowe oddanie marce i determinację.
Spis treści:
W dzisiejszych czasach przyzwyczailiśmy się do widoku tłumów koczujących przed sklepami w oczekiwaniu na premierę najnowszego smartfona, czy nawet kart graficznych. Jednak ćwierć wieku temu podobne sceny rozgrywały się z powodu... konsoli do gier. Jeden z entuzjastów PlayStation, Chet Borneo, znany również jako YomReddit, posunął się do niezwykłego czynu, aby zdobyć upragniony sprzęt (via GamePro / Reddit).
Premiera konsoli PlayStation 2 w 2000 roku była wielkim wydarzeniem w świecie gier. Jednak nie wszędzie urządzenie było dostępne od razu. W Japonii konsola zadebiutowała w marcu, podczas gdy gracze w Europie i USA musieli uzbroić się w cierpliwość aż do jesieni. Dla Borneo, mieszkańca Wielkiej Brytanii, kilkumiesięczne oczekiwanie było nie do przyjęcia.
Zdecydował się więc na krok, który dla wielu mógłby wydawać się szaleństwem – poleciał do Japonii, aby kupić PS2 w dniu premiery. Na platformie Reddit podzielił się swoją historią, wspominając tamte wydarzenia i publikując zdjęcia.
To jednak nie koniec poświęceń. Borneo, wraz z dwoma kolegami, nie tylko przebył tysiące kilometrów, ale również spędził 26 godzin, stojąc w kolejce przed sklepem w tokijskiej dzielnicy Akihabara, znanej jako centrum elektroniki i kultury gier. Jak widać na załączonej przez niego fotografii, wysiłek się opłacił – Borneo został szczęśliwym posiadaczem nowiutkiej konsoli, a do tego poznał parę osób z innych krajów.
W komentarzach pod wpisem Borneo zdradził kulisy wyprawy. Okazuje się, że po zakupie konsoli trzej przyjaciele zostali w Japonii jeszcze przez dziesięć dni, łącząc zdobycie PS2 z wakacjami.
Społeczność graczy przyjęła historię Borneo z ogromnym entuzjazmem, nagradzając wpis ponad 50 tysiącami polubień i licznymi komentarzami. Wielu pytało, jak Borneo poradził sobie z blokadą regionalną konsoli, uniemożliwiającą uruchamianie gier z innych rynków. Odpowiedź była zaskakująco prosta:
Kupowaliśmy japońskie wersje gier w naszym lokalnym, niezależnym sklepie za około 20-30 funtów.
Kilka lat później, los ponownie sprowadził Borneo do Kraju Kwitnącej Wiśni, tym razem na stałe. Od 2008 roku mieszka on w Japonii, co z pewnością ułatwia mu dostęp do najnowszych gier bez konieczności importowania.
Poza historią Bornea, z całego wątku możemy poznać sporo detali na temat ówczesnej społeczności graczy. Wiele osób wspomina w komentarzach o wyzwaniach związanych z importem gier, trudnościach z tłumaczeniami (wiele tytułów nie było dostępnych w języku angielskim) oraz o specyficznym klimacie Akihabary, która była wówczas „mekką” dla fanów gier i anime.
Część komentujących odnosiło się również do sposobów obchodzenia blokady regionalnej. Oprócz zakupu japońskich gier popularne było stosowanie tzw. mod chipów, a nawet bardziej prowizorycznych metod, jak wsuwanie noża do napędu konsoli w celu wymuszenia wysunięcia płyty.
Jak opisał to jeden z użytkowników:
Wkładało się nóż do masła w szczelinę na płytę i wymuszało się wysunięcie po pojawieniu się logo PS2 na ekranie, a następnie szybko zamieniało się na amerykańską grę. Jeśli wyczucie czasu było odpowiednie, sposób ten działał.
Dziś, w dobie globalnych premier i cyfrowej dystrybucji, takie problemy odeszły do przeszłości. Wtedy, dla zapalonych graczy, były one jednak częścią pasji i wyzwaniem, które warto było podjąć.
Polecamy również nasze najnowsze artykuły związane z konsolą PlayStation 2:
Więcej:Czasem cztery koła, czasem dziesięć; internauci policzyli błędy w reklamie AI Coca-Coli
7

Autor: Krystian Łukasik
Zawodowo skupia się na pisaniu wiadomości ze świata elektroniki oraz tłumaczeń opisów i instrukcji produktów specjalistycznych. Pasja do nowoczesnych technologii komputerowych oraz gamingu pozwala mu być ciągle na bieżąco z ewoluującymi trendami w tych dziedzinach. Jego zamiłowanie do języka angielskiego stało się fundamentem decyzji o podjęciu i ukończeniu studiów z filologii angielskiej.