Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 29 maja 2020, 14:11

autor: Entelarmer

Ekranizacja słynnego RPG ulegnie zmianom z powodu pandemii

John Francis Daley oraz Jonathan Goldstein myślą nad wprowadzeniem zmian do nadchodzącej ekranizacji kultowej gry fabularnej. Problemem są sceny z udziałem tłumu, których kręcenie utrudniają ograniczenia związane z epidemią koronawirusa.

Ekranizacja słynnego RPG ulegnie zmianom z powodu pandemii - ilustracja #1
Reżyserzy kinowego D&D mogą zrezygnować ze scen zbiorowych.

Epidemia koronawirusa zdrowo namieszała w branży filmowej. Ostatnie miesiące upłynęły nam głównie pod znakiem doniesień o przesuniętych premierach i zawieszaniu prac nad kolejnymi filmami. W tej chwili można uznać, że sytuacja się normuje, lecz nie oznacza to końca wpływu choroby na filmowców. Dowodem wywiad serwisu The Hollywood Reporter z reżyserami filmu na licencji Dungeons & Dragons – Johnem Francisem Daleyem oraz Jonathanem Goldsteinem. Sam duet znany ze Spider-Man: Homecoming nie odczuł większej zmiany w pracy twórczej (panowie są przyzwyczajeni do zdalnej współpracy). Jednak Daley przyznaje, że epidemia może wymusić zmiany w niektórych scenach w kinowym Dungeons & Dragons. Chodzi o ujęcia z udziałem wielkiego tłumu – producenci zastanawiają się, czy warto je zachować, czy też trzeba będzie z nich zrezygnować.

Daley i Goldstein nie są pierwszymi producentami stającymi przed problemem scen zbiorowych. Ograniczenia zgromadzeń narzucone w związku z epidemią były jednym z powodów zawieszenia produkcji wielu filmów. Oczywistym rozwiązaniem (zalecanym m.in. przez Brytyjską Komisję Filmową) jest wykorzystanie komputerowych efektów specjalnych, aczkolwiek nie wszyscy są przekonani do takiego rozwiązania. Najwyraźniej zaliczają się do nich reżyserzy D&D, skoro rozważają sens zachowania tego typu scen.

Ekranizacja słynnego RPG ulegnie zmianom z powodu pandemii - ilustracja #2
Jak dotąd ukazał się jeden film pełnometrażowy w uniwersum D&D, ale – umówmy się – nie chcemy o nim pamiętać.

O planach nakręcenia obrazu kinowego (zresztą nie pierwszego) na podstawie kultowej gry fabularnej przez Paramount usłyszeliśmy jeszcze w 2017 roku. Za reżyserię miał odpowiadać Chris McKay, którego dopiero w zeszłym roku zastąpili Goldstein oraz Daley. W maju do ekipy dołączył Jeremy Latcham, były producent wykonawczy w Marvel Studios. Film miał zadebiutować w listopadzie 2021 roku, ale sytuacja z koronawirusem wymusiła przesunięcie premiery na maj 2022 roku.