Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 2 listopada 2021, 11:59

Diuna notuje przyzwoite wyniki, a Nie czas umierać to jedna z największych premier 2021 roku

Kolejny weekend przyniósł zadowalający wynik finansowy Diuny. Wielkim sukcesem okazuje się zaś Nie czas umierać.

W SKRÓCIE:
  • W ciągu dwóch tygodni od premiery Diuna zarobiła 300 milionów dolarów.
  • Nie czas umierać przekroczyło zaś barierę 600 milionów dolarów.
  • Kolejny film o Jamesie Bondzie jest drugą najlepiej zarabiającą zachodnią produkcją w 2021 roku.

Kolejny weekend przyniósł nowe informacje na temat przychodów największych kinowych hitów, szturmujących multipleksy na całym świecie. Prawdopodobnie najbardziej pożądanymi danymi były te dotyczące sumy wygenerowanej przez Diunę. Film jest obecny w kinach na całym świecie już od dwóch tygodni i przyniósł do tej pory prawie 300 milionów dolarów.

Biorąc pod uwagę, że budżet produkcji szacowany jest na około 165 milionów dol., uzyskany wynik prawdopodobnie uspokoił włodarzy z Warner Bros. 300 milionów dol. jest bowiem sumą, która najprawdopodobniej wystarczy, by pokryć także większość kosztów promocji filmu. Istnieje duża szansa, że kolejne zarobione miliony będą już czystym zyskiem dla wytwórni. Należy jednak zadać sobie pytanie, czy nie byłyby one jeszcze wyższe, gdyby zrezygnowano z jednoczesnej dystrybucji w kinach oraz na HBO Max.

Na prawdziwego giganta tegorocznego box office’u wyrasta zaś Nie czas umierać. 25. film o losach Jamesa Bonda i ostatnia odsłona serii, w której w postać tę wcielił się Daniel Craig, zarobił na całym świecie już ponad 600 milionów dolarów. Oznacza to, że produkcja jest piątą najlepiej zarabiającą premierą 2021 roku – pobiła nawet tytuły Marvela, czyli Czarną Wdowę oraz Shang-Chi.

Jeśli jednak z zestawienia usuniemy chińskie filmy dostępne jedynie na rynku azjatyckim (The Battle at Lake Changjin, Hi, Mom, Detective Chinatown 3), okaże się, że agenta 007 pokonać byli w stanie tylko Szybcy i wściekli 9 (721 milionów dolarów). Spośród produkcji wyprodukowanych na Zachodzie Nie czas umierać plasuje się pod względem zarobków na drugim stopniu podium.

Niestety nawet tak imponujuący wynik nie musi oznaczać, że twórcy osiągną jakikolwiek zysk. Produkcja filmu pochłonęła bowiem około 250-300 milionów dolarów, a koszty marketingowe rosły z czasem do niewiarygodnych rozmiarów ze względu na wielokrotnie przesuwaną premierę. Finalnie analitycy zakładają więc, że film musi zarobić minimum 750 milionów dolarów, by wytwórnia „wyszła na zero”. Mimo wszystko osiągnięcie w czasach pandemii nawet takiego wyniku, jak 600 milionów dol. zasługuje na uznanie.