Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy
Wiadomość filmy i seriale 10 listopada 2020, 14:33

autor: Karol Laska

Darth Maul zamiast Kylo Rena - tak Lucas widział nową trylogię Star Wars

W jednej ze świeżo wydanych książek o Gwiezdnych wojnach pojawił się wywiad z George’em Lucasem, ojcem całej serii filmowej. Twórca podzielił się w niej swoimi dawnymi planami związanymi z najnowszą trylogią Star Wars.

Wbrew pozorom całkiem sporo dzieje się ostatnio wokół uniwersum Gwiezdnych wojen, trzeba po prostu wiedzieć, gdzie szukać ciekawych treści. Oprócz drugiego sezonu Mandalorianina, ostatnimi czasy na rynku zadebiutowały dwie książki. O jednej z nich pisaliśmy już w październiku, to Star Wars: Fascinating Facts pod redakcją Pablo Hidalgo. Druga z nich nosi nazwę Star Wars Archives. Jej autorem jest Paul Duncan i podzielił on ją tak naprawdę na poszczególne tomy – ten zajmujący się oryginalną trylogią, jak i ten podejmujący temat jej trzech prequeli.

Taka skarbnica zakulisowej, insiderskiej wiedzy pozwoliła dowiedzieć się nieco bardziej dociekliwym czytelnikom o najnowszych filmach z serii Star Wars jeszcze zanim wziął się za nie J.J. Abrams z ekipą. Na podstawie przeprowadzonego z George’em Lucasem wywiadu Paul Duncan opowiedział o początkowych planach na trzecią trylogię Gwiezdnych wojen (via Culture Crave).

Największą różnicą względem tego, co dostaliśmy, jest tożsamość antagonisty. Jeszcze przed Kylo Renem głównymi czarnymi charakterami mieli być Darth Maul wraz ze swoją uczennicą Darth Talon (duchową następczynią Dartha Vadera). Wszyscy fani domagający się powrotu demonicznego Sitha mogą być więc zawiedzeni, że ostatecznie do niego nie doszło. Choć teraz przynajmniej wiemy, że taki był pierwotny plan Lucasa.

W fabułę trylogii mocno zaangażowani byli także klasyczni bohaterowie. Leia miała objąć stanowisko Wielkiego Kanclerza, jednocześnie okazując się być Wybrańcem, o którym opowiadały przepowiednie Jedi. Bardzo ciekawą rolę spełniał w tej całej układance również Luke Skywalker, bowiem Lucas chciał, aby odbudował on Zakon Jedi, składający się z kilkudziesięciu ocaleńców po wydaniu Rozkazu 66. Więcej na ten moment nie wiemy, bo i książki nie posiadamy, ale jesteśmy pewni, że można w niej znaleźć wiele więcej smaczków, całkowicie zmieniających nasze dawne oczekiwania względem nowej trylogii.