Ile walut wystarczy, żeby powiedzieć „dość”? PUBG jest idealnym przykładem sieciówki, która przesadziła z ich liczbą.
Darmowe gry multiplayer wciąż muszą jakoś na siebie zarabiać, najczęściej za pomocą elementów kosmetycznych. W większości przypadków do zakupu takowych potrzebujemy specjalnej waluty, którą pozyskamy za prawdziwe pieniądze – tak jak punkty Riotu w League of Legends czy V-Dolce w Fortnite. Nierzadko twórcy uwzględniają także darmową jednostkę płatniczą, pozyskiwaną przez czas spędzony na grze.
Dwie bądź trzy waluty to jeszcze nie tak dużo, co jednak w sytuacji, kiedy sieciówka przekracza granice dobrego smaku? Pod znakiem zapytania stoi właśnie PUBG, wraz ze swoimi jedenastoma walutami.
PUBG: Battlegrounds jako wydana w 2017 roku strzelanka wciąż radzi sobie świetnie, przyciągając przed ekrany tysiące graczy. Jednocześnie nie jest to tytuł wolny od wad, czego przykładem jest nadmiar dostępnych walut. Uwagę na ich przesyt zwróciła niedawno społeczność Reddita – i nic dziwnego, że fani doszukują się podobieństwa do wielu innych gier.
Czyli mamy tu kolejno: złoto, battle points, lata, klucze z TF2, punkty z Battlefielda, karty Pokemonów, czas, plany budowy, paczki kart na wymianę, koła zębate, punkty nauki i nareszcie monety.
Jak wyjaśnia autor wpisu, znaczna część dostępnych walut jest powiązana z wydarzeniami lub zawartością premium. Niektóre metody płatności można podsumować jako bonusy za otwieranie skrzynek z brońmi i elementami kosmetycznymi. Klasycznych walut mamy zatem zaledwie trzy (waluta darmowa, premium oraz eventowa), niemniej łatwo się pogubić w takiej ilości ikonek.
Komentujący gracze zgodnie przyznają, że studio Krafton zdecydowanie przesadziło, zwłaszcza na przestrzeni ostatnich lat. Jak zauważają niektórzy, jakiś czas temu PUBG nie obfitował w aż tyle walut – to zaś czyni ewentualny powrót do strzelanki jeszcze trudniejszym dla starych wyjadaczy, którzy inaczej zapamiętali ten tytuł.
Nie grałem w PUBG od wydania drugiej mapy, a ten widok zabija we mnie całą motywację do powrotu.
Chwileczkę, to PUBG? Jezu, nie sądzę by ta gra miała jakiekolwiek waluty, kiedy w nią grałem. Czym ona się stała?
Rany, tracę zainteresowanie, kiedy widzę więcej niż trzy waluty, zwłaszcza w przypadku gier F2P.
- Marnolld
PUBG to nie jedyna gra sieciowa, która mierzy się z problemem nadmiernych metod płatności z poziomu sklepu. Internauci przytaczają w dużej mierze tytuły MMO, takie jak World of Warcraft (pamiętacie wierzchowca za 339 złotych?) czy Guild Wars 2, które posiada takich walut aż siedemdziesiąt – może „jedenaście” wcale nie brzmi tak źle?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.