Powrót CS:GO na Steama nie oznacza, że doczekamy się nowych turniejów. Valve nie ma w planach oficjalnych rozgrywek z udziałem starszej wersji FPS-a.
Zaledwie wczoraj świat gier obiegły wieści o powrocie Counter Strike: Global Offensive na Steama. Najnowsza wersja kultowego shootera co prawda obchodziła we wrześniu swoje drugie urodziny, jednak to nie powstrzymało Valve przed udostępnieniem poprzedniej edycji na nowo – nawet jeśli zabrakło na niej oficjalnych serwerów.
Niezależnie od tych braków ci, którzy tęsknili za starym dobrym CS:GO mogli wrócić na tak zwane „stare śmieci” i cieszyć się dawną zawartością. Czy to oznacza, że Valve da mu tyle miłości, co CS2? Odpowiedź niestety może was zawieść.
Według ekskluzywnego artykułu Dust2.us, Valve potwierdziło, że CS:GO – w przeciwieństwie do innych tytułów legacy – nie doczeka się żadnych oficjalnych turniejów ani wydarzeń. Pomimo ogromnej popularności przywróconego FPS-a, wydawca nie zamierza przyznawać organizatorom potrzebnych licencji.
Na chwilę obecną Valve nie uargumentowało swojej decyzji, niemniej autor przytoczonego wyżej artykułu sugeruje, że problem może wynikać z istnienia CS2. Być może firma nie chce osłabiać tamtejszej bazy graczy, przyciągając ich z powrotem do CS:GO nowymi eventami.

Decyzja ta jest o tyle kontrowersyjna, że – jak wspomnieliśmy wyżej – do tej pory Valve użyczało licencji na organizację turniejów dla wcześniejszych gier legacy, jak chociażby kultowej wersji 1.6. CS:GO byłoby zatem pierwszym takim przypadkiem, gdzie zgoda nie została udzielona. Z drugiej strony Deadlock, który nie doczekał się jeszcze oficjalnej premiery, ma już 200 turniejów na koncie, choć jest to wbrew zasadom Valve.
Sprawa nie przeszła bez echa wśród fanów, którzy niemalże od razu ruszyli do dyskusji. Podejście internautów do sprawy jest o tyle zaskakujące, że większość z nich rozumie postawę Valve – w końcu podział między kilkoma wersjami tej samej gry mógłby negatywnie wpłynąć zarówno na ich wyniki, jak i (oczywiście) finanse.
Niektórzy jednocześnie dementują podejście, jakoby Valve udostępniło na nowo CS:GO w celach uzyskania feedbacku. Nie zabrakło głosów krytyki twierdzących, że twórcy od lat nie odnieśli się do krytyki – a dobrego anti-cheta w CS2 wciąż brak.
Valve ma gdzieś społeczność CS2 i feedback. Mija już trzeci rok CS2, a anti-cheat do tej pory nie istnieje.
Na pewno nie chcą, żeby powstał podział. Istnieje powód, dla którego turnieje w 1.6 i Source dobiegły końca, kiedy zaczęli promować CS:GO. Wszystko roznosi się o uniknięcie podziału wśród społeczności, dlatego właśnie nie chcą użyczać licencji na turnieje.
Podzielona społeczność oznacza gorsze zarobki na dłuższą metę oraz powoduje, że ich własne gry ze sobą konkurują.
- O_gr
Innymi słowy, do turniejów z CS:GO w roli głównej raczej już nigdy nie wrócimy. Pozostaje nam zatem cieszyć się z tego, że FPS przynajmniej wrócił na Steama i liczyć, że kiedyś podobną miłością obdarzymy „dwójkę”.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic

Autor: Aleksandra Sokół
Do GRYOnline.pl trafiła latem 2023 roku i opowiada o grach oraz wydarzeniach z ich świata. Absolwentka filologii angielskiej, która potrafiła poświęcić całą pracę naukową postaci komandora Sheparda z serii Mass Effect. Ma doświadczenie w pracy przy tłumaczeniach audiowizualnych, a obecnie godzi pracę anglistki z pasją, jaką jest pisanie. Prywatnie książkara, matka dwóch kotów, a także zagorzała fanka Dragon Age'a i Cyberpunka 2077, która pół życia spędziła po fandomowej stronie Internetu.