Spin-off Be My Horde pozwoli sprawdzić, jak to jest znaleźć się po drugiej stronie wielkiej inwazji nieumarłych.
Armie złożone z dziesiątek tysięcy jednostek zmierzą się w nowej polskie grze twórcy rogalikowego symulatora nieumarłej hordy.
Studio Polished Games wciąż rozwija Be My Horde po przyzwoitym debiucie we wczesnym dostępie w 2024 roku. Zapowiedziano wielką aktualizację Till Death Do Us Part, z zupełnie nową i wcześniej nieplanowaną przez twórców krainą do podbicia przez armię nekromantki Moriany, która też doczekała się nowego wyglądu. Do tego dojdą kolejne mechaniki związane z Czyśćcem, lepsze dialogi oraz sporo usprawnionych lub zupełnie (nie)świeżych elementów rozgrywki.
Jednakże prócz tego Polished Games ujawniło, że pracuje nad drugim projektem, choć nieco podobnym tematycznie. Jest nim Here Comes The Horde, który przyjmie formę tzw. auto battlera, ale takiego, w którym musimy obronić się przed hordą nieumarłych w bitwach z udziałem nawet dziesiątek tysięcy jednostek. I tak, w grze staniemy po drugiej stronie barykady, bo zgniłymi armiami będzie dowodzić nikt inny, jak sama Moriana. Innymi słowy: tytuł jest niejako prostym spin-offem BMH, który ma zapewnić 3-4 godziny zabawy
Aktualizacja Till Death do Us Part do Be My Horde zadebiutuje w najbliższych tygodniach, podobnie jak Here Comes the Horde, które ma już dostępne na Steamie krótkie demo.
Steam
2

Autor: Jakub Błażewicz
Ukończył polonistyczne studia magisterskie na Uniwersytecie Warszawskim pracą poświęconą tej właśnie tematyce. Przygodę z GRYOnline.pl rozpoczął w 2015 roku, pisząc w Newsroomie growym, a następnie również filmowym i technologicznym (nie zabrakło też udziału w Encyklopedii Gier). Grami wideo (i nie tylko wideo) zainteresowany od lat. Zaczynał od platformówek i do dziś pozostaje ich wielkim fanem (w tym metroidvanii), ale wykazuje też zainteresowanie karciankami (także papierowymi), bijatykami, soulslike’ami i w zasadzie wszystkim, co dotyczy gier jako takich. Potrafi zachwycać się pikselowymi postaciami z gier pamiętających czasy Game Boya łupanego (jeśli nie starszymi).