Otwarta beta Diablo 4 okazała się największym tego typu eventem w historii serii. Blizzard opublikował infografikę, według której spędziliśmy w świecie Sanktuarium ponad 61,5 miliona godzin.
Jak można było przypuszczać, otwarta beta Diablo IV okazała się sukcesem – największym tego typu wydarzeniem w historii serii. Blizzard zobrazował jego skalę na poniższej infografice. W sumie – najpewniej zarówno we wczesnym dostępie, jak i we właściwych testach – spędziliśmy w świecie Sanktuarium 61 560 437 godzin. Diablo dużo! Ponadto:
Na infografice widnieje jeszcze jedna statystyka – liczba graczy, którym udało się zdobyć przedmiot kosmetyczny o nazwie Wilcze Nosidło. Wymagało to awansowania na 20 poziom doświadczenia przynajmniej jedną postacią. „Wyzwaniu” temu sprostało w sumie ok. 2,6 mln graczy.
Ilu nie dotarło tak daleko? Tego nie wiemy, ale można przypuszczać, że sporo – być może nawet dwa lub trzy razy więcej. Czy zatem w becie Diablo IV wzięło udział 10 mln graczy? Niestety mamy zbyt mało danych, mu móc to rzetelnie oszacować. Niemniej jest to całkiem prawdopodobne – wychodziłoby wtedy średnio po ok. 6 godz. grania na osobę.
Dane dotyczące Wilczego Nosidła mówią nam o jeszcze jednej rzeczy, mianowicie że statystyki, którymi Blizzard podzielił się po wczesnodostępowej fazie beta-testów (patrz infografika poniżej), zawierają się w tych powyższych. Postępy były bowiem przenoszone z pierwszej do drugiej fazy – dlatego też prawdopodobnie „Zamieć” nie zawarła tych danych na infografice, tylko podała je osobno.
Społeczność prosi Blizzard o jeszcze jednen weekend z Diablo IV przed premierą („Chociaż dla preorderowiczów!”). Czy deweloper spełni tę prośbę przed 6 czerwca, kiedy to gra ma się ukazać na PC, PS4, PS5, XOne i XSX/S? Nie liczyłbym na to, ale zobaczymy.
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
6

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.