Co deweloperzy ukrywają przed nami w grach? Jak się okazuje całkiem sporo, a żeby to odkryć czasem trzeba mieć farta albo wręcz pecha i znaleźć się tam gdzie trafić nie powinniśmy.
Tworzenie gry to długi i często mozolny proces. Zaprojektowanie wszystkich mechanik to tysiące linijek kodu, a jest jeszcze przecież cała oprawa audiowizualna. Produkcja tytułu AAA to często nie tylko mnóstwo pełnych detali lokacji, ale przede wszystkim setki, jak nie tysiące assetów w postaci broni, przedmiotów, elementów otoczenia, a czasem i NPC-ów.
Czasem zdarza się tak, że gracze czy to w plikach gry, czy nawet w samej grze znajdują elementy pozostawione przez twórców. Czy zostały one umieszczone specjalnie, czy ktoś zapomniał je usunąć to już druga kwestia, ale czasem warto zobaczyć co skrywa ogrywany przez nas tytuł.
Jeden z graczy Baldur’s Gate 3 pochwalił się na Reddicie nietypowym znaleziskiem swojej żony, która przechodząc trzeci akt ukończyła wątek Zannera Toobina i spostrzegła, że gnom nie opuścił jej drużyny. W momencie, gdy przełączyła postać na niego została przeniesiona do dziwnego miejsca, gdzie znajdowały się modele i postacie, które można spotkać w grze jedynie po spełnieniu określonych warunków.

Żona autora spotkała między innymi kobiece i męskie modele Haarlepa, lewitującą w oddali budowlę, a także kilka innych NPC-ów, w tym tych „zastępczych”, które zajmują miejsce w przypadku zabicia ich domyślnych odpowiedników. Jak zaznacza gracz, część ze spotkanych w „deweloperskim pokoju” postaci zaatakowało wciąż kontrolowanego Toobina.
Komentujący wątek zauważają, że przejście do tego miejsca zostało wywołane nieprawidłowym załadowaniem się skryptu odpowiedzialnego za wybranie postaci, która w teorii nie znajdowała się już w drużynie. Ponadto komentują oni znalezione elementy, a także zauważają, że to prawdopodobnie najdziwniejsza przygoda jaka spotkała Toobina.
Wygląda na to, że znalazła... wiele kopii Haarlepa w obu postaciach, Shar, innego Gale'a, prawdopodobnie Cesarza stojącego za tym dodatkowym Gale'em, parę krzeseł, tego jednego podejrzanego półorka, który ma prywatne spotkanie w altanie na linii brzegowej i...
Głos Absolutu!?
Człowieku, Toobin widział jakieś dziwne g****.
Mówiąc poważniej, podejrzewam, że zostało to wywołane, ponieważ nie udało mu się opuścić drużyny (niektóre skrypty nie zostały uruchomione), ale nadal opuścił główną mapę gry i udał się do lokacji poza granicami, gdzie wiele postaci niezależnych wydaje się być przechowywanych poza zasięgiem wzroku – dlatego też twoja żona została tam teleportowana.
– Yukimor
To porzucone DLC "Bad trip Toobina"
– Auroraburst
Fani zauważają, że choć Toobin jest niewidomy, to być może właśnie tego typu wycieczki są tego powodem. Warto jednak zaznaczyć, że tego typu błąd wystąpił w aktualnej wersji gry w wydaniu na PlayStation 5. Autor posta zauważa, że nie wiadomo póki co, czy da się go odtworzyć i czy nie było to wyłącznie jednorazowe zdarzenie.

O ile przeniesienie się do tajemniczego pokoju w BG3 jest czymś nietypowym, to fani gier wideo wiedzą, że tego typu miejsca to codzienność. Czasem są one przypadkowo pozostawione przez twórców, a częściej specjalnie zaprojektowano je tak, by „przechowywały” NPC-ów, którzy mają pojawić się w grze tylko w określonych wypadkach. Czasami pozostawia się je także właśnie po to, by zostały znalezione przez ciekawskich graczy.
W tego typu miejscach, oprócz potrzebnych elementów, możemy czasami znaleźć także niewykorzystane przedmioty i postacie niezależne. Pokoje deweloperskie to również idealne miejsce na easter egga, w którym to twórcy umieszczają swoje fotografie, podziękowania, a czasem nawet unikalne przedmioty, których nie można zdobyć w żaden inny sposób.
Przykładowo, w Cyberpunku 2077 w dzielnicy Kabuki, w jednej z uliczek spotkamy Johnny’ego Silverhanda opartego o drzwi magazynu. Po wpisaniu kodu 60518 (z fizycznej kopii gry) otworzy się pomieszczenie wyglądem przypominające gabinet ripperdoca. W środku znajdziemy zapętlone zdjęcia twórców odpowiedzialnych za grę.
Takich miejsc jest jednak o wiele więcej. Słynie z nich chociażby Bethesda, która regularnie umieszcza tego typu pokoje w swoich grach i znajdziemy tam wszystkie przedmioty, które mogą nam się przydać w dalszej (już oczywiście nieuczciwej) rozgrywce. A wy? Spotkaliście już kiedyś taki pokój?
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google
GRYOnline
Gracze
Steam
OpenCritic
1

Autor: Michał Serwicki
Niedoszły fizyk, który został dziennikarzem. Współpracę z GRYOnline.pl nawiązał jesienią 2021 roku. W pracy dziennikarskiej lubi rolę człowieka orkiestry i sam podejmuje się różnych tematów i zagadnień. Gry towarzyszą mu od dzieciństwa. Wychował się na Heroes III, a w przerwach od budowania kapitolu przechodził kolejne generacje Pokémonów, zarywając noce z handheldami. W grach ceni przede wszystkim dobrą historię oraz emocje. Obok wirtualnej rozrywki, grywa w fabularne gry RPG, gdzie jako mistrz gry prowadzi przygody w licznych systemach, na czele z Dungeons & Dragons. Czas wolny od gier spędza przy komiksach Marvela i DC Comics. Jest wielkim fanem twórczości Stephena Kinga i sam próbuje swoich sił w pisaniu.