Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 19 lutego 2021, 18:05

autor: Entelarmer

Valve odmawia Apple podania danych Steam w walce z Epic Games

Valve odrzuciło wezwanie ze strony Apple do podania danych Steama. Miałyby one pomóc w walce kalifornijskiej spółki z Epic Games. Jednakże właściciel platformy uważa, że żądania Apple bynajmniej nie są tak skromne, jak przedstawia to firma.

Wojna między Epic Games a Apple zdaje się przybierać na sile. Spółka Tima Sweeneya już dawno znalazła sojuszników w walce (wliczając w to serwis Spotify) i stale donosi o swoich posunięciach w tej sprawie. Jednakże również Apple nie pozostaje bezczynne. Firma najwyraźniej próbowała zaangażować w konflikt korporację Valve poprzez nietypową prośbę (czy też raczej żądanie).

Kulisy sprawy ujawnia dokument (znaleziony m.in. przez serwis PC Gamer), który trafił do kalifornijskiego sądu. Jak czytamy, w listopadzie Apple złożyło wezwanie sądowe, w którym domagało się od Valve przekazania „skromnych” informacji na temat Steama. Spółka z Cupertino chciała pozyskać dane dotyczące łącznej sprzedaży na platformie Valve (w tym transakcji z poziomu gry oraz produktów zakupionych poza Steamem) oraz jej przychodów. Apple argumentowało, że Steam to największy tego typu sklep na rynku, a zarazem bezpośredni konkurent Epic Games. Tak więc dane te byłyby bezcenne w batalii sądowej.

Valve odmawia Apple podania danych Steam w walce z Epic Games - ilustracja #1
Valve nie widzi sensu przekazania żądanych przez Apple danych.

Jednakże Valve nie przychyliło się do tej prośby, mimo kilkunastu spotkań i konferencji z Apple. Spółka Gabe’a Newella podzieliła się pewnymi dokumentami, ale odmówiła spełnienia wszystkich żądań. Już tylko przekazanie wyżej wymienionych danych wymagałoby mnóstwa czasu i pieniędzy, choćby w związku z koniecznością zebrania informacji z wielu niepowiązanych baz. Valve bowiem nie przechowuje stosownych statystyk, a kalifornijski gigant bynajmniej nie zamierza zwrócić spółce Gabe’a Newella kosztów tego procesu.

Tymczasem wezwanie sądowe zawierało jeszcze jedną „prośbę”. Pod numerem 32. Apple domagało się podania wszystkich pozycji obecnych na Steamie, a także danych dotyczących ram czasowych, w których tytuły były dostępne na platformie, oraz cen tak gier, jak i mikrotransakcji. Później zawężono to do 436 pozycji dostępnych również na Epic Games Store, ale – zdaniem Valve – prośba ta nadal nie jest „skromna”.

Valve poddało też w wątpliwość, czy dane żądane przez Apple rzeczywiście byłyby przydatne w postępowaniu. Na przykład Steam nie konkuruje na platformach mobilnych i w swoim katalogu nie posiada Fortnite’a, od którego zaczęła się wojna Apple z Epic Games. Valve zwraca też uwagę, że prośba Apple wymagałaby podania poufnych informacji legalnie należących do zewnętrznych podmiotów. Z tych powodów właściciel Steama domaga się odrzucenia żądań spółki z Cupertino.