Activision Blizzard otrzymało list od jednego z udziałowców, który stanął w obronie pracowników firmy. Zawiera on krytykę dotychczasowych działań dewelopera oraz przedstawia propozycję naprawy sytuacji.
W SKRÓCIE
Zarzuty o przemoc seksualną i mobbing w Activision Blizzard odbiły się głośnym echem w świecie growym, a firma ma teraz spore kłopoty. Pomimo że zarząd wycofał się z początkowej polityki zaprzeczania wszystkiemu, emocje wokół sprawy pozostają wciąż żywe. Pracownicy oraz akcjonariusze nie są zadowoleni z dotychczasowych działań firmy. Szczególne kontrowersje wzbudziło zatrudnienie przez giganta kancelarii prawniczej WilmerHale, która specjalizuje się w obronie interesów korporacji. Portal Axios podał, że głos w sprawie postanowiło zabrać SOC Investment Group – jeden z udziałowców Activision Blizzard – krytykując niektóre dotychczasowe działania dewelopera i proponując nowe rozwiązania.
W liście zaadresowanym do głównego niezależnego dyrektora Activision Blizzard Roberta J. Morgado udziałowiec zarzuca firmie nieprzejrzystość w komunikacji nowych wytycznych w sprawie obsadzania wyższych stanowisk. Ponadto zwraca uwagę na fakt, że nie ogłoszono jeszcze, jakie finansowe konsekwencje poniosą osoby zaangażowane w nadużycia. SOC Investment Group wyraziło również zaniepokojenie tym, że spółka prawnicza WilmerHale zajęła się badaniem sytuacji w Activision Blizzard, gdyż znana jest ze swoich praktyk antypracowniczych i prokorporacyjnych.
SOC Investment Group nie ograniczyło się jednak do wytknięcia błędów. Udziałowiec zaproponował również rozwiązania. W liście możemy przeczytać, że trzeba zwiększyć różnorodność w zarządzie, nominując na dyrektora jeszcze jedną kobietę, oraz pozwolić pracownikom wybrać swojego reprezentanta. Ponadto należy cofnąć niedawno wypłacone bonusy osobom zaangażowanym w aferę. Activision Blizzard natomiast powinno poddać się kompleksowemu audytowi adresującemu przeróżne nadużycia.
Zaznaczmy, że SOC Investment Group jest fundowane przez zrzeszenie związków zawodowych (Strategic Organizing Center), które reprezentuje ponad 4 miliony członków. Można więc założyć, że dobro pracowników jest tej firmie bliskie.
Więcej:Zainwestowali 100 tysięcy dolarów, teraz grozi im bankructwo. Wszystko przez jedną decyzję Steama
49

Autor: Damian Gacek
Absolwent Filologii Angielskiej oraz English in Public Communication. W swoim portfolio ma artykuł naukowy dotyczący tłumaczenia gier wideo. Z GRYOnline.pl współpracuje od 2019 roku, pisząc dla różnych działów. Obecnie zajmuje się głównie poradnikami i okazjonalnie wspiera newsroom. Autor przeglądu Małe ale Wielkie. Elektroniczną rozrywką interesuje się od dziecka. Uwielbia RPG-i oraz strategie, często nurza się również w odmętach produkcji indie. W wolnych chwilach pracuje nad książką oraz uczy się edycji filmów.