Kolejna gra możliwa do zdobycia za darmo w Epic Games Store powinna przypaść do gustu graczom lubiącym mroczny klimat, wymagającą walkę i uważną eksplorację.
Szansa na dostanie się w okowy szaleństwa, by następnie spróbować się z nich wyrwać, przepadnie dziś o godz. 17:00, wraz z końcem rozdawnictwa gry The Stone of Madness w Epic Games Store, która ten temat podejmuje. Jeśli jeszcze jej nie zginęliście, polecam jak najszybciej zrobić dobry użytek z przycisku zamieszczonego na końcu tej wiadomości.
Co dalej? Oczywiście kolejna darmówka, mianowicie metroidvania Doomblade, zrealizowana w formie mrocznej platformówki 2D. Wcielamy się w niej w Gloom Girl, która dzierży obdarzone własną osobowością tytułowe ostrze, pozwalające jej nie tylko szlachtować wrogów w powietrzu, ale również znacząco ułatwiające i przyspieszające eksplorację. Naszym zadaniem jest wywarcie zemsty na tych, którzy ukryli tę niecodzienną broń w podziemiach, a realizując je, dowiemy się, dlaczego podjęto taką decyzję.
Enigmatyczna fabuła, mroczny świat, angażujący system walki i dość wysoki poziom trudności – słowo „doom” w tytule jest nieprzypadkowe – czynią Doomblade bardzo interesującą propozycją dla fanów Hollow Knighta czy Nine Sols. Gdybyście zaś mieli co do tego wątpliwości, niech Was przekonają recenzje na Steamie, których od premiery gry w maju 2023 roku nazbierało się wprawdzie zaledwie około 360, ale aż 83% z nich stanowią opinie pozytywne.
The Stone of Madness w Epic Games Store
Dziękujemy za przeczytanie artykułu.
Ustaw GRYOnline.pl jako preferowane źródło wiadomości w Google

Autor: Hubert Śledziewski
Zawodowo pisze od 2016 roku. Z GRYOnline.pl związał się pięć lat później – choć zna serwis, odkąd ma dostęp do Internetu – by połączyć zamiłowanie do słowa i gier. Zajmuje się głównie newsami i publicystyką. Z wykształcenia socjolog, z pasji gracz. Przygodę z gamingiem rozpoczął w wieku czterech lat – od Pegasusa. Obecnie preferuje PC i wymagające RPG-i, lecz nie stroni ani od konsol, ani od innych gatunków. Kiedy nie gra i nie pisze, najchętniej czyta, ogląda seriale (rzadziej filmy) i mecze Premier League, słucha ciężkiej muzyki, a także spaceruje z psem. Niemal bezkrytycznie kocha twórczość Stephena Kinga. Nie porzuca planów pójścia w jego ślady. Pierwsze „dokonania literackie” trzyma jednak zamknięte głęboko w szufladzie.