Technologie Tanie i polecane Porady PC Windows Konsole Telefony Technika
Wiadomość sprzęt i soft 10 lipca 2020, 13:03

autor: mikos

Apple pozwoli nam ograniczyć dostęp aplikacji do danych

Apple podchodzi poważnie do tematu naszej prywatności. Pozwoli nam wybrać, co i komu chcemy udostępniać.

Apple pozwoli nam ograniczyć dostęp aplikacji do danych - ilustracja #1
Każde działania ograniczające szpiegowanie są krokiem w dobrą stronę.

Naruszenia prywatności i towarzyszące temu zjawisku skandale są ostatnio szczególnie częste, problemy z niezadowolonymi użytkownikami mają tacy giganci jak Google czy TikTok, a sprawą bezpieczeństwa danych zajmują się już rządy państw USA czy Indii. Wydaje się, że na przeciwległym biegunie stanęło Apple, które od dłuższego czasu uchodzi za firmę ceniącą prywatność użytkowników (do tego stopnia, że nie udzieliła ona FBI dostępu do zablokowanego iPhone’a terrorysty mimo próśb prezydenta Trumpa). Nie dziwi zatem fakt, że podczas WWDC 2020 (konferencji deweloperów organizowanej przez Apple) głównym punktem programu było ogłoszenie, że każdy będzie mógł dostosować dostęp aplikacji do swoich danych w sposób do tej pory niespotykany.

Zmiany wejdą w życie wraz z premierą iOS 14 (która nastąpi najpewniej we wrześniu przy okazji prezentacji nowych iPhone’ów). Najważniejszą z nich będzie możliwość blokowania ID (identyfikatora użytkownika) swojego urządzenia, które dostawcy reklam wykorzystają do ich personalizacji. Według danych podanych przez fundację Mozilla ponad połowa użytkowników iPhone’ów nie wiedziała w ogóle, że identyfikatory istnieją i co robią. W każdej nowo zainstalowanej aplikacji po jej pierwszym uruchomieniu będzie wyświetlał się nam komunikat z zapytaniem, czy chcemy zezwalać jej na śledzenie nas podczas korzystania z niej, ale także w trakcie używania aplikacji i witryn internetowych należących do innych firm. Wydaje się, że mając przed oczami ostrzeżenie i możliwość rezygnacji ze śledzenia, większość użytkowników skorzysta z tej opcji, a branża reklamowa już głowi się, jak to się na niej odbije.

Apple pozwoli nam ograniczyć dostęp aplikacji do danych - ilustracja #2
Tak wyglądać będzie możliwość zrezygnowania ze śledzenia w iOS 14. Źródło: cpomagazine.

Z pozostałych nowości dotyczących prywatności w iOS 14 dodane zostanie rozszerzone blokowanie dostępu do naszej lokalizacji, Safari dostanie dedykowany przycisk „raportowania prywatności” na stronie (obok paska adresu), który pozwoli wyświetlić informacje o tym, jakie dane zbiera konkretna witryna i pozwoli nam wyłączyć te, które nam nie odpowiadają. Ostatnią zmianą będzie lista uprawnień, dzieląca dane zbierane przez zainstalowane aplikacje na kilka kategorii.

Trzeba przyznać, że jest to odświeżające podejście do naszej prywatności, gdyż zamiast dowiadywać się o nowych lukach w systemach gromadzących nasze dane, otrzymujemy zapewnienie szeroko zakrojonej kontroli nad tym, co chcemy przekazywać i komu. Krok ten jest zapewne podyktowany nie tylko troską o nasze informacje, ale także częścią strategii marketingowej Apple, która polega na przyciąganiu do siebie klienta jakością wykonania sprzętu, regularnością aktualizacji i ostatnio właśnie przede wszystkim zapewnianiem mu prywatności. Jeśli firma walczy o klienta zapewniając bezpieczeństwo jego danych, a nie obiecując gruszki na wierzbie (a potem puszczając jego dane w świat), to w moim odczuciu jest to pozytywny sygnał i z pewnością dużą grupę użytkowników przekona takie podejście. Bo po ostatnich rewelacjach dotyczących reklam wbudowanych w smartfony Samsunga, wielu ludzi złapało się za głowę. Apple kreuje się na firmę dbającą o prywatność i takie działania z pewnością w tym pomagają. Może właśnie to zmobilizuje Google i innych gigantów do zmiany swojej strategii zarządzania danymi? Oby.

GOL Newsroom

Zapraszamy Was do polubienia profilu Newsroomu na Facebooku. Znajdziecie tam nie tylko najciekawsze wiadomości, ale i szereg miłych dodatków.