Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm SłownikWyścigiPCPS2GCNXBOXGBA
Okładka V-Rally 3 (PC)

V-Rally 3

Konwersja najnowszej części bardzo popularnego na konsolach (liczba ponad 5 milionów sprzedanych egzemplarzy na całym świecie mówi chyba sama za siebie) cyklu symulacji rajdów samochodowych.

Wyścigi | samochodowe | multiplayer | podzielony/wspólny ekran | rajdy

Okładka V-Rally 3 (PC)

data premiery gry:

21cze2002

GBA

23cze2002

PS2

25mar2003

XBOX

25cze2003

GCN

14lis2003

PC

V-Rally 3 w wersji dedykowanej komputerom typu PC, to konwersja najnowszej części bardzo popularnego na konsolach (liczba ponad 5 milionów sprzedanych egzemplarzy na całym świecie mówi chyba sama za siebie) cyklu symulacji rajdów samochodowych. W czasie rozgrywki możemy zasiąść za kierownicą dwudziestu w pełni licencjonowanych samochodów, za których przygotowanie odpowiadają znane firmy motoryzacyjne (Mitsubishi, Opel, Hyndai, Subaru, czy Citroen, natomiast wśród dostępnych modeli wypada wymienić chociażby Mitsubishi Lancer Evolution 7, Citroen Xsara, czy Forda Focusa). Rywalizacja została podzielona na kilka trybów (m.in. Kariera, Wyścig na czas, Challenge), zaś liczba wszystkich dostępnych tras zamyka się w 48 (jeździmy na obszarze Afryki, Niemiec, Anglii, Finlandii, Szwecji oraz Francji).

Wirtualne zmagania rozpoczynamy oczywiście od stworzenia własnego profilu kierowcy. Następnie trafiamy do naszego wirtualnego biura (podobnie jak to miało miejsce w TOCA Race Driver), gdzie decydujemy się na aktualne zajęcie. Zlecenia przychodzą do nas zazwyczaj pocztą elektroniczną (np. rywalizację w trybie Kariery zaczynamy od otrzymania e-mailowego zaproszenia na testy od przedstawicieli jednego z rajdowych teamów).

Dużo uwagi przywiązano do opracowania modelu zniszczeń oraz samych efektów graficznych. Rozgrywka prowadzona jest w różnorodnych warunkach pogodowych, zaś na prowadzonym pojeździe z łatwością możemy zaobserwować uszkodzone części (modele samochodów składają się z liczby ponad 15,000 poligonów). Autorzy postarali się także o zaimplementowanie w grze opcji tuningu pojazdów (możemy wymienić bądź też naprawić wszystkie uszkodzone części). Nie bez znaczenia pozostaje również fakt odpowiedniej konfiguracji samochodu przez rozpoczęciem danego etapu (rodzaj opon, zawieszenie, etc.) - to wszystko ma bezpośredni wpływ na faktyczną rozgrywkę. Obrazu całość dopełniają: dopasowane efekty dźwiękowe (głos pilota i dynamiczny soundtrack) oraz tryb rywalizacji wieloosobowej (sieć lokalna lub Internet).

Zobacz pełny opis gry

Tryb gry: single / multiplayer   Tryb multiplayer:   Internet   / sieć lokalna     Liczba graczy: 1-2  

Nośnik: 2 CD

Ocena czytelników: 7,1 / 10 na podstawie 425 głosów czytelników.

Cena gry w dniu premiery: 49,90 PLN

Klasyfikacja PEGI V-Rally 3

Wymagania wiekowe. Rating wiekowy nie uwzględnia poziomu trudności ani umiejętności niezbędnych do korzystania z danej gry.
V-Rally 3 - recenzja gry
V-Rally 3 - recenzja gry

Recenzja 23 lutego 2004, 11:51

Sytuację ratuje zmniejszenie czułości klawiszy do minimum, chociaż i to nie gwarantuje pełnego sukcesu. Być może próbowałbym się jakoś do tego elementu zabawy przekonać, gdyby nie to, iż drugą część znam na wylot i tam jeździło mi się świetnie. Fakt, domyślne ustawienia też nie były idealne, ale nawet na nich spokojnie można było pokonywać kolejne zakręty. Tu jest to niemożliwe. Wracając jednak do właściwego tematu, obniżenie czułości ratuje sytuację, ale tylko częściowo. W dalszym ciągu ciężko jest utrzymać wóz w ryzach. Na prostych zdarza mu się być bardzo nerwowym. Zauważyłem, iż pomaga odjęcie gazu przy wykonywaniu skrętów, tyle że przez to traci się cenne sekundy. Opanowanie kompletnych podstaw, które pozwoliłyby jako tako dojeżdżać do mety zajęło mi dobrych kilka godzin. Na tym jednak problemy się nie kończą. Kolejny ważny element zręcznościówek to wszechobecne poczucie prędkości. Gra nie może być ani zbyt szybka, ani zbyt wolna. I ponownie, „V-Rally 2 E.E.” odnalazł idealny kompromis pomiędzy szybkością a zdolnością do utrzymywania auta na trasie. „V-Rally 3” psuje ten image. Gra jest zdecydowanie za szybka. Otoczenie przesuwa się w błyskawicznym tempie. O ile jeszcze w przypadku pojedynczych zakrętów da się to przeboleć, to niemal wszystkie szykany są pokonywane z ogromnym trudem. Z taką dynamiką nie miałem jeszcze do czynienia, no, może trochę zbliżony pod tym względem był pierwszy „Colin” ze swoimi asfaltowymi odcinkami. Tam jednak można się było nauczyć sprawnego pokonywania ostrych, następujących po sobie zakrętów. Tu graniczy to z cudem. W efekcie gracz traci czas przy pokonywaniu szykan, a musi go odrabiać na prostych i mniejszych łukach. Ciekawy paradoks ujawnia się natomiast w przypadku osiągnięcia maksymalnej prędkości. Okazuje się bowiem, iż auto pędzące 200km/h porusza się niewiele szybciej od tego, które z dwukrotnie mniejszym „speedem” wpada w zakręty. W efekcie gracz ma wrażenie jak gdyby było uszkodzone albo nie miało załączonego ostatniego biegu. W takim „Colinie” jazda z porównywalną prędkością gwałtownie podnosiła poziom adrenaliny. Gracz wiedział, iż pozornie niewielki błąd może doprowadzić do widowiskowej kraksy, która zniweluje szanse na osiągniecie sensownego czasu. Recenzując grę wyścigową zawsze staram się zwracać uwagę na model uszkodzeń. Moim marzeniem jest stworzenie gry, w której jedna stłuczka oznaczałaby koniec wyścigu. Jako że jest to jeszcze niemożliwe, muszę zadowolić się ciekawie zrealizowanymi uszkodzeniami. I faktycznie na tym polu „V-Rally 3” ma się czym pochwalić. Pozornie niewielkie przytarcie o bandę, które w „Colinie 3” skończyłoby się co najwyżej porysowaniem lakieru, tu porządnie wgina blachę. Większe uderzenie - i nie mamy zderzaka. Nieciekawie wyglądają natomiast szyby, które zamiast pękać, zaczynają się giąć. Skoro już się do czegoś doczepiłem, to dodam jeszcze, że auto z maksymalnie pozaginaną maską może poruszać się niewiele wolniej. Ciekawe gdzie jest silnik, skoro przy tak dużych uszkodzeniach nic mu się nie stało. Nie mogę natomiast pominąć kwestii poważnych stłuczek. W tej grze bardzo łatwo można na przykład stracić koło czy w ogóle tak mocno zmasakrować wóz, iż nie będzie on w stanie dojechać do mety. Niestety, solidne uszkodzenia nie pokrywają się z typowo zręcznościowym klimatem rozgrywki. Po raz kolejny muszę odwołać się do jego poprzednika. Tam uszkodzenia były niewielkie, przez co można było sobie pozwolić na odrobinę szaleństwa. Było to tym bardziej wskazane, iż nierzadko walczyło się o ułamki sekund. W „V-Rally 3” teoretycznie powinno się jeździć szybko i efektownie. W praktyce jest zupełnie inaczej.

PC
GBA
PS2
GCN
XBOX