Ciekawsze pastacie i relacje między nimi. Dialogi to mistrzostwo. Główny wątek jest interesujący. Szkoda, że taka krótka.
Świetna gra i niesamowity klimat. Jedynym minusem dla mnie to dość krótka fabuła
Świetna opowiastka bazująca na dialogach i minimalistycznej grafice o zapadającej w pamięć kolorystyce. Ciągle szukam podobnych gier - niech to będzie najlepsza rekomendacja. Nie trzeba mieć RTX 3080, by zagrać w tytuł zapadający w pamięć i gwarantujący zachwyt, a po drodze wiele moralnych rozważań.
Przepiękna artystyczna oprawa wizualna, genialna historia i rewelacyjne dialogi. Od Firewatch po prostu nie można się oderwać! Jeśli jesteście miłośnikami pięknych widoków i sielankowej eksploracji okraszonej intrygującą historią ze świetnymi dialogami, to właściwie jest to pozycja obowiązkowa! Gwarantuje, że po zakończeniu tej gry będziecie o niej jeszcze sporo myśleć, zwłaszcza, że w internecie jest teoria dotycząca drugiego dnia fabularnego. W sieci do tego tytułu można znaleźć rewelacyjnie wykonane spolszczenie.
Poczucie winy w różnych stanach, ale głównie w Wyoming. Eskapizm zespala gracza i protagonistę, metafikcyjnie prowadząc ku ścięciu oczekiwań z "nagim" życiem.
Naprawdę fajna gierka na "jeden wieczór". Fajnie poprowadzona narracja oraz naprawdę ciekawa historia.
Niebanalna lecz piękna i naprawdę zaskakująca przygoda w otoczeniu górskim. Pomimo tego że grafika nie jest priorytetem w tej grze to i tak można poczuć nutkę nostalgii z czasów gdy tego typu grafika była codziennością. Fabuła również jest nie banalna. Krótko mówiąc ta krótka lecz naprawdę dobra fabularnie i graficznie gra jest warta twojej uwagi.
Z początku dziwna jednak dość dobrze poprowadzona historia z fantastyczna wizja artystyczną i bardzo dobrze napisanymi dialogami. Dla niektórych może być za krótka, moim zdaniem gra jest perfekcyjnie zamknięta w tych mniej więcej 5ciu godzinach.
Gra chyba wyłącznie dla miłośników nawigowania z mapą i kompasem. Historia nawet ciekawa, ale grafika, rozgrywka oraz fatalna płynność na XSX to dramat.
Gra raczej na jedno posiedzenie, ale warto się na niej skupić. Posiada ona genialną fabułę, i mimo że przez większość czasu jest to "symulator chodzenia" to nie ma nudy. Grając można poczuc wiele emocji, od zaciekawienia po smutek czy zawiedzenie. Minusem na pewno jest zakończenie. Mimo tego doceniam gre aktorską i świat, daje on takie specyficzne poczucie nostalgii. Bardzo dobra filmowa gra, polecam
Świetny klimat i ciekawa historia w pseudo-otwartym świecie. Smutne iż w grze wciąż są bugi i softlocki, które potrafią uprzykryć rozgrywkę, a nawet uniemożliwić ukończenie gry.

Zdecydowanie nie zgadzam się z tak wysokimi ocenami tej gry. Patrząc choćby na zagregowane opinie ze Steama i najczęściej wymieniane przez graczy wady oraz brakujące elementy, takie jak ograniczone i powtarzalne mechaniki, niezadowalające zakończenie, problemy techniczne, niewielka ilość treści czy brak regrywalności, zwyczajnie nie rozumiem powszechnych zachwytów nad Firewatch.
Ja do tej listy dorzuciłbym jeszcze backtracking. Pomimo tego, że lubię gry narracyjne, Firewatch zamiast sprawiać mi przyjemność, irytował mnie ciągłym poruszaniem się po tych samych ścieżkach. Przykładowo, pod koniec gry musimy ponownie przemierzyć praktycznie całą mapę, poruszając się po dobrze znanej trasie. Do tego, pomimo że mam dobrą orientację w terenie, początkowo często się gubiłem, co było już dość frustrujące. Być może wynikało to z tego, że zamiast skupić się na swobodnej eksploracji, zbyt często korzystałem z mapy i kompasu. W efekcie nie byłem w stanie w pełni skupić się na odkrywaniu historii, przez co pominąłem wiele przedmiotów i rozmów z Delilah.
Opowiadana historia, jak dla mnie jest mało interesująca. W zasadzie przez długi czas miałem wrażenie, jakby gra opowiadała w zasadzie dwie odrębne historie. A samo zakończenie, tak jak zauważyło już wiele osób, jest po prostu mało satysfakcjonujące.
Jakby tego było mało, doświadczyłem w grze kilku naprawdę żenujących błędów technicznych. Jest to nieakceptowalne biorąc pod uwagę skalę gry, fakt, że twórcy powinni mieć wystarczające środki na usunięcie błędów ponieważ gra sprzedała się bardzo dobrze jak i wystarczająco dużo czasu na ich naprawienie ponieważ została wydana 10 lat temu. Przykładowo, w kilku miejscach spotkałem nagie modele postaci, które zwyczajnie stały na łące (na zdjęciu). Innym razem Henry rozmawiał z Delilah z dłonią ułożoną tak, jakby trzymał w niej krótkofalówkę, tyle że tej krótkofalówki w jego dłoni po prostu nie było.
Podsumowując, Firewatch to dla mnie duży zawód.