Nie mogę doczekać się. To jedna z niewielu gier na które czekam. Mówicie co chcecie, ale jedynka to zarazem też jedna z najlepszych gier w jakie grałem. Po ostatniej aktualizacji z RTX/DLAA wygląda obłędzie.
Jedynka miała niesamowity klimat i była jedną z niewielu gier, w których czytałem każdą notatkę.
To będzie ich najgorsza gra pod względem sprzedaży, mają głównie czas do premiery GTA VI, a później to już tragedia na którą nikt nie zwróci uwagi.

Wstępne pobieranie ruszyło na Steam. Mam nadzieję, że się wyrobię przed jutrem z pierwszą częścią.
Pierwsze wrażenia.
Gra wygląda fenomenalnie. Siekanie wrogów bardzo przyjemne. Fabuła, jak zwykle w przypadku Remedy, intrygująca.
Wydajność: na razie bez zarzutów. Na RTX 4080 mam ok. 70-85 fps (DLSS jakość i RT włączone, większość ustawień na Ultra z wyjątkiem oświetlenia bezpośredniego i pośredniego na Wysokie). Nic się nie przycina w trakcie walk.
Jak ktoś nie lubi soulsów, to niech omija Resonanta szerokim łukiem. ;)
Niektórzy bossowie dają w kość, a do walki z wieloma przeciwnikami czasem trzeba podchodzić kilka razy. Poziom trudności jest dość wysoki, choć pierwsza łatka i tak znerfowała wrogów. Walki dość wyraźnie opierają się na umiejętnościach użytkownika, a nie zdolnościach z drzewka rozwoju. Przynajmniej na początku. IMHO pierwszy "Control" był znacznie łatwiejszy.
Intrygująca gra, która zdecydowanie wyróżnia się w zalewie powtarzalnego badziewia. Mam nadzieję, że się dobrze sprzeda.
Ciekawi mnie czy rzeczywiscie walka jest soulsowa, czy tylko trudniejsza niz zwykle.
Ciekawi mnie czy rzeczywiscie walka jest soulsowa, czy tylko trudniejsza niz zwykle.
Po kilku godzinach gry moje potyczki w "Resonancie" wyglądają mniej więcej tak:
https://www.youtube.com/watch?v=dRR1t8y4G8o&
https://www.youtube.com/watch?v=NBf7zzBAK50
Walka z grupami przeciwników nie każdemu przypadnie do gustu. A bossowie (rezonanci) to jeszcze insza inszość. Twardy orzech do zgryzienia. :)
"Soulsowy" jest tylko poziom potyczek z bossami na początku gry (a można trafić od razu na rezonanty, nie posiadając odpowiednich umiejętności do ich pokonania). Mechaniki samej walki rzeczywiście nie przypominają gier FS. Bossowie też nie mają jakoś szczególnie rozwiniętego telegrafowania.
Niemniej jednak sama walka w "Resonancie" nie jest taka zła. Daje frajdę, gdy już się rozwinie postać. Ale jest jej tutaj po prostu za dużo. Spotykamy od groma przeciwników i ciągle trzeba się przedzierać przez paranormalne hordy. W pierwszym "Control" to jednak lepiej rozwiązano. Na szczęście, inne aspekty gry (fabularne, związane z projektem poziomów itp.) mi wyjątkowo przypadły do gustu.
Mam mieszane uczucia. Na tę chwilę oceniłbym chyba niżej niż Control 1. Po 10 godzinach doszedłem do bossa w fabryce i uważam że bardzo kiepsko został zaprojektowany. Ale mniejsza o to.
Większy problem jest to jak została zaprojektowana mapa. Otóż jeśli nie masz specyficznych umiejętności- jak n.p zmiany płaszczyzny po której możesz się poruszać, albo wysokich skoków do "bąbla" przy krawędzi budynków, to dostanie się w pewne rejony graniczy z cudem. Trzeba przygotować się na wielominutowe błądzenie, bo zawsze będzie jakaś ściana, której albo nie da się przeskoczyć ani obejść. Jeśli na dodatek nie odblokowałeś po drodze drzwi, a wróciłeś w inny, wcześniejszy rejon, to pozamiatane. Trudno znaleźć drogę powrotną. Do pewnych rejonów nie dostaniesz się w ogóle, (umiejętności specjalne, które odblokowujesz wraz z postępem fabuły)
Walka "taka sobie", liczyłem na coś ciekawszego. Chaotyczna, powtarzalna i po pewnym czasie nudna.
Ciekawe zadania poboczne, wiele zagadek wymaga główkowania, co jest rzadkie w dzisiejszych grach. Główna fabuła na razie nie rzuca na kolana- ot, idź gdzieś, zrób coś, pogadaj z tym albo tamtym.
Grafika wygląda fajnie (szczególnie z DLSS 5.0), jednak żeby była jakoś wiele lepsza od Control 1 to nie powiedziałbym.
Muzyka bardzo dobra, zróżnicowana. Kiedy trzeba dynamiczna, w spokojniejszych momentach adekwatna do sytuacji. Dobrze buduje klimat.
Design mapy ciekawy, mocno labiryntowy, by nie było za szybko, wiele elementów transcendentalnych, nadnaturalnych, jakby istoty z wyższego wymiaru zrobiły sobie balangę na Manhattanie, przy okazji zmieniając go w psychodeliczny koszmar. Nic czego by nie było w jedynce. Ja akurat lubię takie schizoidalne klimaty, dlatego taka nowoczesna opowieść o "duchach" czy istotach z innych płaszczyzn rzeczywistości, wymiarów, odpowiada mi.
Ogólnie, póki co 7/10. Nieźle, ale mogłoby być lepiej.
Zadanie w domu z grającą muzyką... mistrzostwo świata. :)
Jak się rozwinie postać i zdobędzie umiejętności ruchowe, gra nabiera skrzydeł. Jest fenomenalna. :)
Czy wiecie może jak ogarnąć tę umiejętność zakrzywiania płaszczyzn? Nie mogę dotrzeć do Jessie przez punkt kontrolny w zachodniej strefie wtargnięcia (droga do teatru i rezonanta?), a tam się uczymy tej umiejętności. Szlag mnie trafia, bo raz tam chyba wszedłem na początku, ale szybko odpuściłem, a teraz ni cholery nie mogę znaleźć wejścia. Wszystko kuwa pogrodzone murami i kręcę się jak g... w betoniarce.
Chodzi ci o umiejętność umożliwiającą chodzenie po ścianach? Jeśli tak, to zdobywasz ją
spoiler start
otwierając drzwi od garażu.
spoiler stop
Napisz dokładnie, czego potrzebujesz i gdzie jesteś na mapie (daj jakiś zrzut), a spróbuję cię pokierować.
Namierzyłem to przejście z pomocą Kondzia jutubera. Było chamsko schowane i nie zaznaczone na mapie- a jakże-, myślę że teraz jak po sznurku pójdzie.
Misja w Zapadlisku epicka- podążaj za muzyką. Skojarzenia z Interstellar miałem.
Giera się rozkręca. Po ubiciu ognistego bossa w fabryce, kosa dostała powera ;)
Z tego co zauważyłem, warto odblokować każdą formę ataku, ataku dodatkowego, dla samej mocy abberatora.
Im głębiej w las, tym bardziej pogięte drzewa, chciałoby się powiedzieć ;)
Słusznie. Lepiej poczekać i trzy razy przemyśleć niż żałować wydanych pieniędzy.
O kurde, ale faza później w fabule :P Co oni skleili to ciężko opisać :P
Bukary, zbadałeś ostatni uskok w Najstarszym Domu? Tam jest ostatni boss, czy tylko jego pomniejsza forma? Trochę mnie bije, a farmić powtarzalne misje średnio mi się chce.
spoiler start
z głośnikami i subwooferem?
spoiler stop
Chyba mam zbugowaną,
spoiler start
bo ustawiam głośniki i subwoofer gdzie trzeba w domu aukcyjnym i nie mogę ani wyłączyć, ani podgłośnić. Babeczka stoi i się wyraźnie męczy i nic nie mogę zrobić.
spoiler stop
Misja z odnalezieniem kota Langstona to totalny bullshit od pocżątku do końca. Chyba w żadnej misji się tak nie naużerałem jak w tej.
Jak go rozwiazac-
spoiler start
wgraj sejwa (gra zapisuje dosc gesto wiec nie powinno byc problemu) po wyciszeniu glosnikow. Podejdz do babki, ona zacznie gadac. Stoj spokojnie i wysluchaj co ma do powiedzenia do konca. Powinno sie to zakonczyc jej krzykiem.
Podejdz do subwoofera, prompt powinien sie pojawic. Zagadaj i wybierz odpowiedź.
spoiler stop
spoiler start
(np. gdy pierwszy raz pojawiaja sie przeciwnicy Hedronu).
spoiler stop
Walki w quescie
spoiler start
z przekaznikami dla Pope, zwlaszcza przedostatnia wyspa, byly bardzo ciezkie.
spoiler stop
Chyba lepiej ubic wpierw wszystkie rezonanty, a potem brac sie za endgame, bo walka pod koniec staje sie nużąca i trudna.
Tu dalbym takie 8/10, troche walka niedomaga i za duzo jej, ale jak zacznie wkurzac to mozna odpalic suwaki trudnosci i zmniejszyc poziom.
I troche duzo recyklingu (choc mozna go tlumaczyc fabularnie kopiowaniem wzorca hehe). Ostatni biom mnie wnerwil, na papierze swietny pomysł, ale wykonanie irytujace.
Za to w warstwie pomyslow, artyzmu i odjechanych miejscowek 12/10, team artystyczny zasluguje na podwyzke. Chocby dlatego warto zagrac. Ostatnia gra ktora tak mnie zachwycila to Control ;)
A mnie się bardzo, bardzo dobrze gra. Większość misji pobocznych zaliczyłem. Zaglądam w każdy kąt, więc na liczniku 47 godzin. Już czyszczę Nieznane. :) Nie miałem wspomnianych wyżej problemów w misji z głośnikami.
To jedna z najbardziej oryginalnych gier w historii. Ostatni raz taki artyzm w projekcie poziomów widziałem w "Dishonored 2". Czapki z głów.
Zerknąłem na Steam. Gra ma już 90,2%. Na meta 8.9. Chyba się podoba tym, którzy grają. :) Szkoda, że tutaj na forum nie cieszy się raczej popularnością.
Jakie skille/bronie wybraliscie?
Ja z broni:
- kose (dobra bron aoe)
- mlot
- piąchy (ktore potem zmienilem na to szerokie ostrze aoe).
Skille- Volatile Anomaly (calkiem okej choc nie wiem czy Tarcza nie bylaby lepsza), Inferno (zajefajny skill zwlaszcza na Plesnowych wrogow), Push (skill ciulowy na poczatku, ale w koncowych lokacjach gdzie duzo przepasci po prostu rzadzi). Na tych trzech przeszedlem z 80% gry, potem dobralem jeszcze Spore burst (dobre na hedronowych wrogow) oraz Astralne costam, ale szalu nie robilo.
Jesli kiedys jeszcze w to zagram to chetnie wyprobuje build na summony.
Po cichu na to liczyłem i się nie zawiodłem. Nowy update naprawił misje z głośnikami. Miło.
Pytanie mam. Po zniszczeniu pierwszego ogniwa Hedrona w Nieznanym to gdzie mam iść? Chciałbym mapę Nieznanego odblokować, ale nie mam jak przeskoczyć na drugą stronę. Jest tylko przejście do Central Executive, nie widzę możliwości pójścia dalej. Wchodzę na ten wysoki słup, ale z niego nie mogę przeskoczyć. Nie widzę czegoś oczywistego?
edit: ok, wystarczyło wrócić do Pope.
Wykonałem wszystkie misje główne i poboczne, wyczyściłem całą mapę i zacząłem się szykować do ostatniego starcia... A tu się okazuje, że pod sam koniec pojawiają się w całym mieście tablice z zadaniami. Czterdziestoma dwoma. :) Tym razem to jednak typowe fedexy.
Muszę przyznać, że część misji pobocznych to była niezła jazda bez trzymanki. Główne - również. Kilka razy podnosiłem szczękę z podłogi. Dawno nie było tak oryginalnej i "odważnej" gry AAA.
"Ukrytych" zadań (pomijając nawet tablice) jest sporo. Dużo jest też opcjonalnych dialogów z przypadkowymi postaciami, które dostarczają dodatkowych informacji o tym, co się dzieje i gdzie warto się udać.
W porównaniu do wielu innych współczesnych gier "Resonant" wyróżnia się też tym, że nie trzyma gracza za rączkę, a zagadki bywają dość trudne. Cała sekwencja zadań z siedzibami siatki szpiegowskiej wymagała czasem sensownego pomyślunku. Ciekawa była też ostatnia zagadka z taksówkami. Aparaty fotograficzne również wymagały nieraz niezłej rozkminy "przestrzennej". Z kolei w podziemnych placówkach badawczych fajne było połączenie zagadek zręcznościowych i przestrzennych. Grę naprawdę ulepiono z wielu oryginalnych pomysłów.
A tablice z zadaniami też są w pewnym sensie "ukryte". Żeby się pojawiły, trzeba się zainteresować tym, jakie zmiany zaszły w FBC na pewnym stanowisku. ;)
Czy ktoś miał problem z zapisem w grze? W momencie gdy wyjde do menu głównego w grze to mogę wczytać poprzedni zapis i kontynuować grę, aczkolwiek kiedy wyjdę do pulpitu i włączę grę ponownie to mogę rozpocząć tylko nową grę. Sprawdzałem folder remote i tworzą się tam pliki zapisu, nadałem uprawnienia użytkownikowi Windows, wyłączyłem ochronę tych plików przez antywirusa i nic. Dalej za każdym razem jak wyłączę grę mogę tylko zacząć od nowa
Ukończyłem Resonant i muszę przyznać, że gra mnie olśniła. Cudowna, alegoryczna jazda bez trzymanki, która przy okazji jest fenomenalnie wykonaną i bardzo wciągającą grą. Myślę, że każdy powinien dać jej szansę, bo jest to rzecz absolutnie unikalna. W dodatku, właściwie pozbawiona błędów. Dla mnie jedno z najlepszych doświadczeń growych jakie miałem okazję przeżyć.

Udało się "wbić platynę". :)
Fenomenalnie się bawiłem. Może za jakiś czas napiszę więcej, ale w tym momencie dałbym bez wątpienia co najmniej 9/10. Miałem na początku pewne obiekcje związane z walką, ale gdy się zagłębiłem w poszczególne mechaniki i potestowałem różne buildy, pojedynki okazały się ostatecznie wyjątkowo miodne.
Gdyby ktoś był zainteresowany buildem postaci, to bardzo polecam następującą konfigurację:
Broń główna: Cios
Broń dodatkowa: Wiertło
Kombinacja: Wirujące ostrze
Umiejętności:
- Salwa (żeby strącać szybko zarodniki latające w powietrzu)
- Seria zarodników (żeby nakładać na wrogów status Infekcji)
- Uderzenie w ziemię (przydatne w walce z dużymi grupami wrogów i w celu szerzenia statusów)
- Rozrost (żeby zyskiwać bonusy od przywołańców i nakładać na wrogów status Infekcji)
- Kolec (kolejne bonusy od przywołańca)
- Zapłon (do walki z wrogami pleśni i nakładania statusu Podpalenia)
Artefakty - dowolne, które przywracają szybko Moc i zwiększają Oszołomienie, np.: Ozdobna klamra, Młotek ciesielski, Złote kolczyki.
Jak działa ten build? Szybko przywołujemy Rozrost (dwóch lub trzech przywołańców), który nakłada na wrogów Infekcję. Wtedy używamy Zapłonu i każdym ciosem szybko nakładamy Podpalenie na przeciwników (najszybciej wiertłem). I dokonujemy albo egzekucji, albo wróg wybucha (to efekt równoczesnego nałożenia dwóch statusów). Dzięki odpowiednim talentom odzyskujemy wtedy sporą część Mocy i rozprzestrzeniamy ten efekt. Możemy też załatwiać sprawę wirującym ostrzem (zachęcam do pełnego rozwinięcia). Szybkie Oszołomienie (wywołane przez Podpalenie) umożliwia ciąg egzekucji, który z kolei podtrzymuje Dominację (i jeszcze zwiększa naszą siłę).
Dokonujemy rzezi. Najmocniejsi przeciwnicy padają jak muchy w okamgnieniu. :)
Informacje o działaniu statusów można znaleźć w dziale Archiwum>Samouczki>Efekty statusu.
pozostałe były calkiem nieźle uktyte
Mnie dał w kość *ten jeden*, który znajdował się w wyjątkowo niedostępnym (wysokim) miejscu, bo z początku sądziłem, że nie sposób tam w ogóle doskoczyć. :)
Z tego co patrzyłem, najciekawsze, a zarazem najtrudniejsze, wydawało sie to związane z pewna tajemniczą organizacją.
O, znakomite były zagadki w tym wątku. Wymagały główkowania, co jest obecnie w giereczkowie AAA rzadkością. Ostatnio chyba "Crimson Desert" miał też w miarę trudne zagadki. :)
Po spędzeniu przeszło 50h w grze wciąz nie mam dość.
Mnie się udało z platyną po ok. 65 godzinach grania. Teraz jestem już w Nowej Grze + i dalej bawię się wyśmienicie. Chciałbym podnieść poziom wszystkich dzielnic do maksimum i zająć się też dwoma automatami do gier. W każdym wyzwaniu dotyczącym walki zająłem już 1. miejsce, ale w wyzwaniach przestrzennych wciąż jestem na 3. stopniu podium. Zdobyłem więc dodatkowe przedmioty kosmetyczne, ale nie punkty zdrowia i mocy. :)
Jeśli ktoś zaczyna rozgrywkę i chciałby wszystko wymaksować, to zachęcam do regularnego czyszczenia poszczególnych dzielnic z wrogów i zadań FBC po pokonaniu każdego rezonanta. Tylko wtedy uda się uzyskać odpowiednią liczbę punktów doświadczenia "miejskiego" w czasie jednego przejścia. Sądziłem, że same zadania FBC wystarczą; okazało się jednak, że po zakończeniu głównego wątku ubici wrogowie już się nie "resetują" (bo nie ma rezonantów) i jednak brakuje sposobu na pozyskanie doświadczenia. Czyli: ubijamy rezonanta ----> wrogowie się resetują ----> czyścimy każdą dzielnicę ----> ubijamy kolejnego rezonanta ----> reset -----> i tak dalej. Oczywiście, najwięcej punktów doświadczenia dają konkretne misje, wydarzenia w świecie gry (np. "łapanie" przedmiotów paranormalnych, obrona skrzyń transportowych itp.), zadania FBC i wygrane w automatach.
Remaster "Wiedźmina" czeka, ale na razie nie mogę się oderwać od "Rezonanta".
Przecież napisałem, że to tylko dla tych, którzy chcą wszystko (poziomy dzielnic w mieście) wymaksować przy jednym podejściu. Ukończenie gry czy nawet "platyna" (wszystkie osiągnięcia) nie wymagają tego rodzaju działania. A więc żaden grind nie jest tutaj teoretycznie potrzebny.
Jak grałem za pierwszym razem, to wbiłem platynę, praktycznie w pełni rozwinąłem postać i aberratora, a nie czyściłem jakoś szczególnie dzielnic. Jeśli jednak ktoś lubi się bawić walką, testować różne buildy, artefakty itp., to będzie sobie z przyjemnością wszystko czyścił. Nie jest to jednak konieczne. :)
Dla zainteresowanych wrzucam przykładowe potyczki z użyciem buildu postaci nastawionego na nakładanie statusów, szybkie egzekucje (odzyskiwanie Mocy) i wydłużenie Dominacji. Specjalnie używałem właściwie tylko dwóch umiejętności - Rozrostu i Zapłonu.
https://www.youtube.com/watch?v=fWuM3CNRTZQ
https://www.youtube.com/watch?v=6jdNJg91Ano
https://www.youtube.com/watch?v=TjQ94VJNluI
Biorę się teraz za testowanie jakichś innych możliwości (buildów). Nie podejrzewałem, że ten system walki dostarczy mi tyle frajdy. :)
Ja zazwyczaj po prostu kopiuję adres z wiersza przeglądarki do okienka na GOL-u. Ctrl+C, Ctrl+V. Nie działa u ciebie najprostsza metoda?
A, u ciebie pewnie poziom (ranking) nie umożliwia wklejania linków. Teraz dopiero zwróciłem uwagę na to, że masz 1. Musisz chyba dobić do 2 (choć w regulaminie forum jest zapisane, że tylko 0 blokuje wklejanie linków, ale - o ile wiem - w praktyce trzeba czasem poczekać na wyższy poziom).
Chyba w końcówce gry jestem. Hedron do pokonania pozostał.
Większość zadań pobocznych zrobiona. Poza "psem"- kilku brakuje, aparatem fotograficznym, taksówką i pogonią za wózkiem. Większość rysunków związanych z ustawieniem konkretnej sceny, mam narysowane.
Świetna gra, bardzo imersyjna i robi niezłą wkrętke, równie dobra jak jedynka, niektórzy narzekali że otwarty świat, że brak klimatu biura z jedynki... po prostu nie pokazali wszystkiego w zajawkach. Są lokacje bardzo klimatyczne, nie zabraknie też lokacji zamkniętych. W mojej ocenie świetnie są napisane postaci, Dylan to powinien dostać nagrodę, widać po grze aktorskiej że nie jest to żaden superbohater, tylko postać zagubiona która 7 lat spędziła w śpiączce, fajnie to zagrane, walka też się wkręca jeśli ktoś ma obawy względem pierwszej części to niepotrzebnie. Na pewno jest to jeden z ciekawszych tytułów tego roku.
Strasznie chaotyczne poruszanie i walka. Patrzę na wasze zachwyty i dam jej jeszcze szansę ale te pierwsze 3 godziny wynudziły mnie strasznie. Ot bieganie jak kurczak bez głowy i tłuczenie tych samych 5 mobów.
Chyba sobie żartowaliście z tą goty
gra wygląda tak:
na starcie przytłacza was plansza, która wydaje się praktycznie niemożliwa do odgadnięcia. Walka jest chaotyczna, ci sami przeciwnicy. Zastanawiacie się gdzie są te zachwyty.
po kilku godzinach, a zwłaszcza po tym, jak dostaniemy możliwość zmiany grawitacji gra zyskuje i wydaje się perłą z ogromnym światem pełnym zakamarków.
po kolejnym rezonancie dostrzegamy schemat. Mamy ulice, które się różnią mniej lub bardziej. Po każdym rezonancie wrogowie w jakiejś ilości się odnawiają na tych ulicach. Zawsze potężniejsi niż byli wcześniej. Z niewiadomych względów powstają nie tylko nowe misje, ale też nowe pudełka z zasobami. Trzeba zatem łazić znowu po tych samych ulicach i szukać w tych samych zakamarkach tych samych mobów do ubicia co wcześniej plus tych 5-6 misji pobocznych co zawsze. Jeśli się tego nie robi to nie ma się materiałów do ulepszania postaci. Zakładam, że bez ulepszania postaci potem może zrobić się trudniej, bo przeciwnicy o 1 poziom wyżej już są zauważalnie trudniejsi, a o dwa w kupie po prostu trudni.
OD CZASU DO CZASU trafi się na jakąś ciekawszą misję, która nie jest z tych powtarzalnych.
Przecież ten backtracking to jakiś kupsztal, kolejna gra dla ludzi, którzy nie mają co robić wieczorami tylko ubijać po raz 500 tego samego przeciwnika żeby dostać 10 waluty, której potrzebują co najmniej tysiąc. Misje poboczne to jakiś dziecięcy żart. Znalezienie zabawki dla psa x5 czy 7? Rysowanie scenek?2
Toś dowalił. ;)
Dla mnie GOTY razem z "Crimson Desert" (które też ci nie podeszło). Świetna walka, świetne miasto, świetne misje, świetny kierunek artystyczny, świetna fabuła, świetne rozwiązania gameplayowe. Ale każdy lub co innego.
Jeśli o mnie chodzi: oby więcej takich gier.
Misje poboczne sa powtarzalne do bolu, równie dobrze moglyby to byc odnawialne posterunki z far cry.
Walka - podobnie jak w cd, jak juz się opracuje najlepiej dzialajacy styl to nie ma juz co w tym grzebac, robisz to samo przez kolejne x godzin.
Udoskonalanie postaci jest bardzo powolne. Bez grundowania ciężko cokolwiek ulepszyc. Samo drzewko jest dziwaczne, zeby dotrzec do czegos co nam sie podoba, trzeba najpierw zmarnowac kilka pkt na bzdury, z ktorych nawet nie korzystamy. Tak jakby gra nam wrecz nakazywala korzystac z konkretnych umiejetnosci.
Fabuła na rsxie mnie nie porwala.
Z plusow
Tak, sa miejscami ciekawe miejscowki. Najlepsze wrazenie gra na mnie wywarla po otrzymaniu zmiany grawitacji, gdy wychodzac z parkingu grala muzyka a my pierwszy raz korzystalismy z tych zdolności, a po wyjścia mieliśmy widok na ogromna mape z poczuciem ogromnej wolności. Ale to złudzenie, wiecej sie to nie powtórzyło. Jestem po plesni.
Lepsze skille są później w drzewku rozwoju niż początkowe skille, które są gorsze, no przecież to standard w grach.
Super temat w zwariowanej rzeczywistości. Gra zrobiona bardzo dobrze aczkolwiek nie bez wad. Najwiekszym rozczarowaniem jest poziom trudnosci gdzie nie robiąc zadań pobocznych giniesz jak mucha na stole. Wiec skalowalność tutaj jest wymuszana dodatkowymi zadaniami bez tego ani rusz. Graficznie bardzo ładnie ale patch tracing w 4K już wymaga generatora klatek.Ogňlnie polecam ale to nie bedzie moja gra roku.
Nie wiem, jak tam Resonant, ale na fali hajpu kupiłem poprzedniego Controla i, Jesus Christ, jaka to jest smakowita narracja, kapitalny świat, s-tierowe charaktery, a dr Darling to już w ogóle kosmita. Jeżeli dwójka jest lepsza, to aż się boję sprawdzić, co to za gra
A dwojka jest po prostu inna. Czy lepsza? W niektorych aspektach tak, w innych nie. Ja ciut bardziej wolę jedynkę, ale dwojka to i tak topka gier dla mnie w tym roku.
te quasi pokemony.......
jak już powoli mnie wynudzała ta pozycja, to w połowie tego poszedł rage quit i nie wiem czy w ogóle wrócę. Kto to wymyślił.
ADMIN: Bez bluzgów, proszę.
Ok, dopisując jeszcze do pierwotnej oceny.
W pewnym momencie dostajemy, bez spoilerowania, poziom dolny, a potem jeszcze bardziej genialny poziom górny.
Absolutnie nie rozumiem dlaczego pierwsza połowa gry jest tak rozwleczona, można było ją skrócić o połowę, szybcie dać poziom z grzybem i kolejnymi.
A najlepiej gdyby te poziomy były widoczne od razu z perspektywą znalezienia w przyszłości do nich drogi.
Tak mamy dosyć monotonne dwie pierwsze plansze, po czym dostajemy nagle poziom z odwróconym miastem i zamiast potęgować efekt WOW gra niejako zmusza nas do powrotu do zwykłej mapy. Efekt był taki, że na najlepszym poziomie już mi się w sumie nie chciało grać i gdy dostałem te pokemony grę wyłączyłem i obejrzałem finał na YT. Ocena zmieniona na 7. Pozycja za długa, z kiepskimi zadaniami pobocznymi (z wyjątkami) i złym pacingiem - np. ostatnią umiejętność dostajemy w sumie tuż przed głównym bossem a jest z nią związane chyba ze 12? 14? pasywnych kupowanych skilli.
Dodam, że faktycznie grindowanie nie było potrzebne i przyniosło odwrotny efekt. Boss, o którym pisaliście, że jest koszmarnie trudny, okazał się banalny.
Absolutnie nie wiem w jaki sposób można wymaksować dzielnice. Chyba najwyższy poziom dzielnicy jaki miałem to 11?
Podobnie zresztą z maksymalnym ulepszeniem broni, w większości zatrzymałem się przedostatnim okienku i nie wiem co trzeba byłoby zrobić, żeby móc wymaksować damage wszystkich możliwości.