Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm SłownikAkcjiPCXBOX
Okładka Armed & Dangerous (PC)

Armed & Dangerous

Kolejny projekt pracowników firmy Planet Moon Studios, twórców nietuzinkowej gry Giants: Citizen Kabuto. Jest to pozycja łącząca mnóstwo dynamicznej akcji z elementami strategicznymi, zrealizowana w pełni trójwymiarowej oprawie graficznej.

Akcji | FPP | TPP | science fiction

Okładka Armed & Dangerous (PC)

data premiery gry:

21lut2003

PC

2gru2003

XBOX

Armed & Dangerous to kolejny projekt pracowników firmy Planet Moon Studios, twórców nietuzinkowej gry Giants: Citizen Kabuto. Jest to pozycja łącząca mnóstwo dynamicznej akcji z elementami strategicznymi, zrealizowana w pełni trójwymiarowej oprawie graficznej. Kwartet głównych bohaterów stanowią członkowie grupy rebelianckiej Lionhearts - geniusz zbrodni Roman, psychopatyczny zabójca Rexus, robot bojowy Q1-11 oraz saper Jonesy. Ich celem jest obalenie despotycznego króla Forge i uczynienie przy okazji ogromnego spustoszenia w nieprzyjacielskich szeregach. Fabuła została osadzona w fantastycznym świecie Milola, obejmującym pięć różnych typów środowiska naturalnego (np. ośnieżone górskie szczyty i dziewicze lasy). Developerzy zaimplementowali w rzeczonej produkcji 21 rozbudowanych misji, podczas których napotkamy kilkadziesiąt rodzajów oponentów (m.in. mutanty i androidy). Ponadto otrzymamy do dyspozycji 17 modeli niszczycielskich narzędzi ofensywnych, w tym: Cyclops Sniper Rifle, Vindaloo Rocket Launcher, Topsy-Turvy oraz Sticky Bomb. Całość uzupełnia odpowiednia dawka specyficznego humoru.

Zobacz pełny opis gry

Ocena czytelników: 8 / 10 na podstawie 181 głosów czytelników.

Gry podobne do Armed & Dangerous

Klasyfikacja PEGI Armed & Dangerous

Wymagania wiekowe. Rating wiekowy nie uwzględnia poziomu trudności ani umiejętności niezbędnych do korzystania z danej gry. W grze jest używany wulgarny język. Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania sprzętowe Armed & Dangerous

Microsoft Xbox

Microsoft Xbox

  • Wykorzystuje:
  • Xbox Live
Armed & Dangerous - recenzja gry
Armed & Dangerous - recenzja gry

Recenzja 13 kwietnia 2004, 13:23

A jak przedstawia się właściwa gra? Toż to klasyczny „MDK”! Podobieństw do gry Shiny jest nadzwyczaj dużo. Widać to w zachowaniach przeciwników, ujęciach kamery, pojawiają się podobne giwery i dopałki. Ba! Pozostawiono nawet charakterystyczne tarcze, które w tej konkretnej grze oznaczają akurat chatki do wyburzenia. Akcję obserwujemy z perspektywy trzeciej osoby. Jako ciekawostkę należy uznać fakt, iż autorzy zastosowali efekt Widescreen. Pomimo tego, że wynik końcowy jest całkiem ciekawy, to powinno się pozostawić go jako opcję, a nie konieczność. Przypuszczam, że zwężony ekran wielu graczy (szczególnie tych, którzy grają na mniejszych monitorach), może doprowadzać do białej gorączki. Przebieg gry nie odbiega zbytnio od tego, co świetnie znamy z „Giants” i „MDK”. Gra jest wyjątkowo dynamiczna, przestoje są co najwyżej chwilowe. Cele kolejnych etapów są jasne, całość przypomina co prawda idiotyczną sieczkę pokroju „Serious Sama” czy „Will Rocka”, aczkolwiek rozgrywka jest bardziej urozmaicona. Duże brawa należą się twórcom poziomów. Przede wszystkim, cieszy spora interaktywność otoczenia. Wiele jego elementów można zniszczyć, pojawiają się również miejsca, w których chwila namysłu może ułatwić dalszą część levelu. Co zrobić z ogromnymi skałami „zawieszonymi” nad wrogą bazą? Tak, wywołać lawinę aby nie wdawać się w bezsensowną walkę. Jedynym minusem plansz są momentami wyjątkowo irytujące niewidzialne ściany. Ja rozumiem, że autorzy chcieli w ten sposób uchronić mniej ostrożnych graczy przed spadnięciem do wody czy w przepaść, ale to już lekka przesada. Zdecydowanie lepiej wypadają natomiast poziomy, na których przyjdzie skorzystać z odrzutowego plecaka. Momentami przypomina to co prawda „MDK” (szczególnie przy powolnym odpalaniu), ale zabawa i tak jest przednia, tym bardziej, że etapy, na których można sobie polatać są wyjątkowo starannie przygotowane. Jako nieporozumienie można natomiast potraktować poziomy, na których przyjdzie zasiąść za sterami ogromnego działa i bronić dostępu do kolejnych twierdz. Może i jest to ciekawe (szczególnie jeśli ma się w głowie sceny batalistyczne z drugiego „Władcy Pierścieni”), ale etapy te są wyjątkowo proste, nawet na wyższych poziomach trudności. Eliminowanie szturmujących oddziałów nie sprawia najmniejszych problemów. Na minus muszę też zaliczyć irytujące etapy czasowe oraz te, w których trzeba chronić niewinnych mieszkańców zwiedzanej krainy. Zdarza się, iż trzeba je powtarzać nawet po kilka razy. Istotnym atutem gry jest natomiast spora różnorodność miejsc, które przyjdzie ekipie Lionhearts odwiedzić. Zaczynamy na niezbyt fascynujących terenach arktycznych, ale w dalszej grze dana nam będzie możliwość zbadania przepięknie wykonanej puszczy, licznych kanionów, miasta a nawet, osadzonego u podnóża gór, domu spokojnej starości.

PC
XBOX