Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS5 XSX PS4 Xbox One Switch Andro iOS
Baldur's Gate: Enhanced Edition
Baldur's Gate: Enhanced Edition
Baldur's Gate: Enhanced Edition Game Box

Najciekawsze materiały do: Baldur's Gate: Enhanced Edition

Zagrałem w Baldur's Gate po raz pierwszy w 2020 roku... i ziewałem
Zagrałem w Baldur's Gate po raz pierwszy w 2020 roku... i ziewałem

gramy dalej10 lutego 2020

Światowa premiera 28 listopada 2012. Graliście kiedyś w Baldur's Gate? Cóż, ja nie grałem. Teraz nadrabiam tę zaległość po latach, żeby powiedzieć wam, jak zestarzała się ta kultowa podobno produkcja.

Baldur's Gate: Enhanced Edition - Convenient Enhanced Edition NPCs v.4.2
Baldur's Gate: Enhanced Edition - Convenient Enhanced Edition NPCs v.4.2

modrozmiar pliku: 3,2 MB

Convenient Enhanced Edition NPCs to mod do gier Baldur's Gate: Enhanced Edition oraz Baldur's Gate II: Enhanced Edition, którego autorem jest Argent77.

Baldur's Gate: Enhanced Edition - poradnik do gry
Baldur's Gate: Enhanced Edition - poradnik do gry

poradnik do gry24 października 2019

Poradnik do gry Baldur’s Gate: Enhanced Edition pomoże w zlokalizowaniu nowych postaci oraz powiązanych z nimi zadań. Szczegółowe mapy ułatwią odnalezienie kluczowych lokacji, a informacje dotyczące tworzenia drużyny usprawnią dobór odpowiednich śmiałków.

Recenzja gry Baldur's Gate: Enhanced Edition - klasyka RPG w nowych szatach
Recenzja gry Baldur's Gate: Enhanced Edition - klasyka RPG w nowych szatach

recenzja gry3 grudnia 2012

Światowa premiera 28 listopada 2012. Starusieńkie Baldur's Gate przeszło solidny lifting - na rynek trafiła Enhanced Edition. To jak, wędrowcze, zatrzymasz się, gdy cię prosi starzec?

Baldurs Gate Enhanced Edition 1 i 2 oraz Icewind Dale otrzymały dużą aktualizację
Baldurs Gate Enhanced Edition 1 i 2 oraz Icewind Dale otrzymały dużą aktualizację

wiadomość20 kwietnia 2021

Odświeżone edycje Baldurs Gate (z dodatkiem Siege of Dragonspear), Baldurs Gate II oraz Icewind Dale otrzymały nową, dużą aktualizację, oznaczoną numerem 2.6. Między innymi usprawnia ona działanie tytułów na systemach 64-bitowych, eliminuje mnóstwo bugów oraz dodaje szereg nowości.

Polacy ulepszają Baldur's Gate - premiera Nowych Opowieści z Wybrzeża Mieczy
Polacy ulepszają Baldur's Gate - premiera Nowych Opowieści z Wybrzeża Mieczy

wiadomość4 lipca 2020

Polacy opracowali niezwykle rozbudowaną modyfikację do Baldur’s Gate: Enhanced Edition. Dostępny od wczoraj projekt powstawał przez 4 lata. Dzięki niemu do gry trafiły nowe lokacje, misje oraz unikatowi bohaterowie niezależni.

Baldur's Gate, Icewind Dale i inne klasyki RPG z datami premier na konsolach
Baldur's Gate, Icewind Dale i inne klasyki RPG z datami premier na konsolach

wiadomość31 maja 2019

Wiemy już, kiedy Planescape: Torment, Icewind Dale, Neverwinter Nights oraz seria Baldur's Gate ukażą się na konsolach. Firmy Skybound Games i Beamdog podały daty premier, ceny oraz skład poszczególnych pakietów z kultowymi grami na licencji Dungeons & Dragons.

Stare gry singlowe, w które ciągle na Steamie grają tysiące graczy
Stare gry singlowe, w które ciągle na Steamie grają tysiące graczy

artykuł1 lipca 2021

Są takie gry, w których gracze po prostu wciąż się bawią. I nie przeszkadza im fakt, że są to tytuły, które mają już kilka dobrych lat. Wiele z nich doczekało się nawet kolejnych odsłon, wiele bardzo zestarzało się graficznie - i co z tego? Gramy dalej.

PC
iOS
AND
PS4
XONE
Switch
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
15.07.2015 22:20
odpowiedz
zanonimizowany813590
57
Generał

Zawodowiec_M ----> Możesz pogrzebać trochę w plikach i będziesz miał polski dubbing, ale jedynie dla starych postaci. Te nowe mają dubbing angielski (chociaż napisy polskie, w przeciwieństwie do drugiej części odświeżonej edycji), więc jeśli będziesz chciał nimi trochę pograć licz się z tym, że stale będą się przeplatać dwa języki. Ja ustawiłem sobie angielski i nie żałowałem - udźwiękowienie jest na świetnym poziomie, zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że na lepszym niż polskie (może prócz kultowego narratora).

10.08.2015 17:13
Gambrinus84
3
odpowiedz
Gambrinus84
122
GOL

tvgry.plRedakcja

Specjalnie wróciłem do BG, żeby przygotować drużynę na nowy dodatek. Wersja EE ma kilka niezłych rozszerzeń, ale też masę błędów, dość krytycznych. Mój Dziki Mag przemienił się w bliżej nieokreślonym momencie w normalnego Maga (kuuuu...) a Branwen straciła dostęp do zwoju kapłana. Żeby to naprawić musiałem pożonglować sejwami. Irytująca sprawa.

Sama gra broni się mocno nadal, ale warto sobie odpalić tuż po niej Pillars of Eternity, żeby zobaczyć skalę postępu. To tak odnosząc się do zarzutów, że Pillarsy wyglądają jak Baldur.

28.08.2015 16:03
odpowiedz
Boberen
2
Junior

Raczej edycja okrojona nie rozszerzona, dawniej można było utworzyć unikalną postać z własnym portretem, teraz dodatkowe portrety są płatne, można było ustawić ilość klatek na sekundę by osiągnąć płynną animację postaci, teraz tej opcji a nie ma a domyślne ustawienia dają nam animację poklatkową rodem ze starych filmów. Twórcy zachęcali do kupna m.in. nowymi grywalnymi postaciami z własną historią, to wypadałoby już chyba by były dostępne od początku a nie w formie DLC, to nie tylko skok na kasę ale i oszustwo. Ogółem szkoda pieniędzy, lepiej już poszukać "Saga Baldur's Gate" gdzie mamy 2 części gry wraz z dodatkami, w tym mod dający w pierwszej części mechanikę i oprawę graficzną z BG II, oprócz tego również nowe NPC posiadające swoją historie które mogą dołączyć do drużyny.

19.09.2015 15:35
Irek22
odpowiedz
Irek22
126
Legend

Pykam w tę wersję od kilku dni i... bez odpowiedniego dawkowania sobie tej gry, no, jest ciężko. Moim zdaniem Baldur's Gate nie przetrwał próby czasu i okropnie się zestarzał. Za każdym razem, gdy ją uruchomię mam wrażenie, że czas działa zdecydowanie na niekorzyść tej części i jawi mi się ona coraz słabszą.

24.09.2015 08:06
Irek22
odpowiedz
Irek22
126
Legend

kylo19 [164]
pojawią się głosy, takie jak : "To nie ta sama gra. Odcinają kupony od Baldura"

Jeśli takie głosy się pojawią i, co ważniejsze, będą zgodne z prawdą, to moim zdaniem dobrze się stanie, bo według mnie Baldur's Gate - poza podłożem fabularnym - jest dziś zwyczajnie słabą, nieciekawą, nużącą, a wręcz męczącą grą.

24.09.2015 18:25
odpowiedz
zanonimizowany813590
57
Generał

Irek22
bo według mnie Baldur's Gate - poza podłożem fabularnym - jest dziś zwyczajnie słabą, nieciekawą, nużącą, a wręcz męczącą grą.

Akurat moim zdaniem, jeśli chodzi o podłoże fabularne, to Baldur jest cienki. Rozgrywka nadal jest przyjemna, po prostu sprawia przyjemność. Mechanice można zarzucić dużo, a nawet bardzo dużo. Cała "warstwa mechaniczna" jest strasznie cienka. Po prostu przełożenie 1:1 systemu papierowego na grę komputerową nie sprawdziło się dobrze. BG jest dobrym przykładem na to, że RPGi i cRPGi to dwa odmienne światy, które nie mają ze sobą wiele wspólnego.

Ale odbiegam od tematu. Czy moim zdaniem gra Baldur's Gate jest dobra? Jak najbardziej. Czy dobra jest wersja EE? Jasne, pod warunkiem, że oczekujemy starego, dobrego BG, bo wersja ta nie raczyła wprowadzić nic nowego.

24.09.2015 19:07
Irek22
odpowiedz
Irek22
126
Legend

kylo19 [171]

Oczywiście każdy ma swoje zdanie*. Ja uważam, że Baldur's Gate - czy to w wersji oryginalnej czy to w EE - jest strasznie cienki w ogóle. 3 dni temu ukończyłem EE (od której oczekiwałem tylko nie powodującej łzawienia na 24" rozdzielczości) i granie teraz w Baldur's Gate było dla mnie mordęgą.
Pisząc wcześniej świadomie i specjalnie napisałem o "podłożu fabularnym" (cała ta początkowa dezorientacja, problemy z handlem i żelazem oraz czającą się za tym intrygę polityczną - nie ma tu od razu wyłożonego "idź, uratuj świat!"), a nie o "fabule", bo ta ostatnia została przedstawiona w mało przystępny i niezbyt atrakcyjny sposób. Osobiście uważam, że gdyby zostawić w Baldur's Gate podłoże fabularne i... zmienić wszystko inne, to byłaby to naprawdę dobra gra.

*Chyba pierwszy raz mamy aż tak diametralnie różniącą się opinię co do tego samego RPGa. ;)

25.09.2015 15:21
odpowiedz
boy3
77
Senator
9.0

Irek nie przesadzaj. Najgorzej w baldurze wyszły lokacje moim zdaniem, bo mimo że są zrobione dobrze to świecą pustkami, i są takie kwiatki że na jednej mapie jest 1-2 NPC a reszta potwory, a nawet na niektórych są tylko potwory i itemy. Icewind dale mimo że jest nawalanką, ma sporo elementów lepiej zrobionych. Reszty nie można nic zarzucić, wszystko jest elegancko zrobione :)

NPC którzy nic się nie odzywają też boli, bo mimo że powstał już mod dodający to, to chciałbym aby bioware to zrobił.

Dla mnie NWN 2 jest lepiej zaprojektowany od baldura 1, mimo że nwn 2 jest ciut gorsza.

25.09.2015 19:33
odpowiedz
zanonimizowany813590
57
Generał

Irek22
Chyba pierwszy raz mamy aż tak diametralnie różniącą się opinię co do tego samego RPGa. ;)
A Morrowind?

25.09.2015 21:29
Irek22
odpowiedz
Irek22
126
Legend
Image

boy3 [173]

Ja podchodzę do tej gry dużo bardziej krytycznie (np. według mnie lokacje są zrobione paskudnie, są po prostu brzydkie, bez krzty klimatu*, nieatrakcyjne i - jak sam zauważyłeś - nudne).
Co do Icewind Dale - zgoda.
Co do Neverwinter Nights 2 (żeby była jasność - piszemy o "dwójce", a nie "jedynce"; bo "jedynkę" uważam za przesłabą, przynajmniej jeśli chodzi o kampanię z podstawki to jest jeszcze gorsza niż pierwszy Baldur's Gate) - zgoda po części, bo uważam, że NWN 2 nie tylko jest lepiej zaprojektowany, lecz również pod każdym względem jest grą lepszą.

*

spoiler start

Według mnie ten jeden pamiętny screen ---> ze starszej o ponad rok gry, ma więcej klimatu niż wszystkie miejscówki z pierwszego Baldur's Gate razem wzięte. A fanem klimatów postapo nie jestem i preferuję fantasy.
Z szacunku (litości?) dla tego, co znaczyło Baldur's Gate dla komputerowych RPGów, nawet nie będę porównywać go pod omawianym tu względem do zrobionego na tym samym silniku i zaledwie rok młodszego Planescape Torment...
Nawiasem mówiąc ciekawe jest to, że - w odróżnieniu od takiego np. Epic Games - BioWare jakoś nie potrafiło wykorzystać w pełni swojego autorskiego silnika. Inni (czyt. Black Isle) lepiej go wykorzystywali.

spoiler stop

Co kto lubi.

kylo19 [174]
A Morrowind?

W przypadku Morrowinda aż tak dużej różnicy opinii/ocen między nami nie ma. ;)

spoiler start

Morrowind:
Ty mu dajesz 9-10/10, ja mu daję ok. 6/10 (uważam go za niezłą grę).

Baldur's Gate:
Ty mu dajesz 9-10/10, ja bym mu dał... nie wiem... 3-4/10 (serio, A.D. 2015 uważam pierwszą część Baldur's Gate za słabą grę i jedynie jako ciekawostkę historyczną, a nie tytuł wart zagrania bądź polecenia komukolwiek).
Ostatecznej oceny (jeszcze) nie wystawiam, bo sprawa jest zbyt złożona, aby to zrobić jedną cyferką.
Tak w ogóle, to ostatnie stracie z Baldur's Gate poruszyło mnie do tego stopnia, że noszę się z zamiarem napisania tekstu/recenzji pt. "Dlaczego (dzisiaj) Baldur's Gate ssie". Ale póki co ta gra mnie na tyle zmęczyła, że mi się nie chce... :)

Muszę też od razu nadmienić, że prywatnie kieruję się filmwebową skalą ocen, a nie GOLową czy ogólnie przyjętą w branży gier, a więc za totalną kaszanę Baldur's Gate nie uważam... ;)

spoiler stop

26.09.2015 23:06
1
odpowiedz
zanonimizowany813590
57
Generał

Irek22

Ty mu dajesz 9-10/10 (...)
Och, na dzień dzisiejszy dałbym 7-8/10, co nie zmienia faktu, że jest to dla mnie naprawdę *bardzo* dobra gra. Po prostu w dzień wystawienia oceny tej grze na GOLu, nie grałem dłuższy czas w cRPGi (nie grałem dłuższy czas w ogóle w jakąkolwiek grę komputerową), więc między innymi dlatego wyraziłem się o BG praktycznie w samych superlatywach. Przyznaję się bez bicia, na moją ocenę wpłynęło również to, jak mocno jest ta gra chwalona (ba, uważana jest niemal za przedmiot kultu). Chłodno już patrząc na BG1, mogę (piszę szybko, więc wybacz mi jeśli coś pominę) wymienić z grubsza to co mi się podobało, jak i to co kulało:

PLUSY:

- *GRYWALNOŚĆ* - różne rzeczy można Bladurowi zarzucić. Część z nich nawet mogłaby mocno negatywnie wpłynąć na mój odbiór gry. Ale cóż z tego, skoro Baldur jest cholernie grywalny? Wszystkie wady, począwszy od małych niedociągnięć, aż po rażące błędy, po prostu uchodzą w zapomnienie, bo po prostu ta gra sprawia masę radochy.

- Muzyka oraz cała warstwa artystyczna gry. Muzyka jest świetna. Prześwietna. Styl grafiki również mi się podoba, mimo tego, że większość lokacji to klony (do tego dojdę). Po wrzuceniu widescreena (alternatywą jest wersja EE), nie ukrywam, gra mi się podobała.

- Walka. Część graczy nienawidzi całym sercem mechaniki walki w cRPGach opartych na D&D. Druga część kocha. Ja zaliczam się do tej drugiej. Walki w BG były po prostu ciekawe, wymagające taktyki, a co za tym idzie, satysfakcjonujące. Rozdzielenie ról poszczególnych członków drużyny, rozplanowanie taktyki... Po prostu miód.

- Klimat. Nie przepadam za Forgotten Realms. Nie przepadam też za systemem D&D. Ale BG ma po prostu taki swojski, klasyczny klimat fantasy. Nie jest to piorunujące dzieło abstrakcji, jak Planescape Torment, ale ta gra po prostu taki przyjemny, ciepły klimacik. Druga część już tego nie miała.

- Mnogość wszelkich klas, ras, archetypów rozwoju naszego herosa. Ogólnie nie jest to zasługa twórców gry, a autorów D&D, ale przyznam, że ja uwielbiam posiedzieć sobie w tabelkach (zarówno tych fizycznych, jak i wirtualnych), a BG mi to oferował.

- Jedna, wielka przygoda. Owszem, BG jest strasznie infantylny. Zgadzam się, że jego fabuła do szczególnie porywających nie należy. Ale jednak ma "to coś". Taką cząstkę, nie wiem jak to nazwać; takiego "czystego" fantasy. Ma klimat takiej klasycznej, pospolitej, sesji RPG w realiach fantasy, ma coś ze standardowej baśni, czy też filmu fantasy. I wiem, na dłuższą metę można się czymś takim zachłysnąć, ale raz na jakiś czas, ja uwielbiam wciągnąć się w taki klimat. Sztampowy, co prawda, ale przyjemny.

MINUSY:
- Mechanika, czyli to co powtarzam zawsze. Ten co grał będzie wiedział o co mi chodzi. BG to podręcznikowy przykład na to, że przerzucenie zasad z RPGa na cPRGa nie jest mądrym pomysłem. Po prostu brakuje Mistrza Gry.

- Infantylność. To trochę takie odniesienie do ostatniego punktu z plusów. BG nie jest oryginalny w ogóle. Jest taśmowy do bólu, w dodatku bardzo, ale to bardzo baśniowy, wręcz dziecinny.

- Powtarzające się oraz puste lokacje. Tutaj nawet nie ma o czym mówić.

- Niewykorzystany potencjał. W wielu przypadkach. Począwszy od bardzo małomównych postaci, kończąc na kompletnych lukach w mechanice (o tym już mówiłem).

- I pewnie kolejne kilka irytujących czynników, których zapomniałem przytoczyć, mimo tego, że już wielokrotnie o nich pisałem.

PS.

Według mnie ten jeden pamiętny screen ---> ze starszej o ponad rok gry, ma więcej klimatu niż wszystkie miejscówki z pierwszego Baldur's Gate razem wzięte. A fanem klimatów postapo nie jestem i preferuję fantasy.

O tak, Złomowo. W sumie z tą miejscówką wiąże się malutka historia. Mianowicie tak mi się spodobała (szczególnie przedsionek wzniesiony z gratów wszelakich), że sporą część wyglądu tego miasta przekalkowałem na sesję w Neuroshimie, gdzie BG odwiedzali zapadłą mieścinę :-).

28.09.2015 16:40
Irek22
odpowiedz
Irek22
126
Legend

kylo19 [176]

Co do plusów się nie zgadzam, natomiast co do minusów generalnie się zgadzam.
Gdy będę mieć więcej czasu (i będzie mi się chcieć... Naprawdę ta gra mnie tak zmęczyła...) odniosę się do tego bardziej szczegółowo.

28.09.2015 18:43
odpowiedz
zanonimizowany813590
57
Generał

Chętnie przeczytam Twój "referat" odnośnie tej gry, więc jeśli tylko masz trochę czasu, to opublikuj go tutaj. Chętnie przeczytam.

PS. W minusach zapomniałem podać jeszcze dialogów, które olewają całkowicie statystyki, tj. postać z Charyzmą i Inteligencją 20, będzie miała takie same opcje dialogowe jak jakiś śmierdzący, jąkający się półgłówek. No ale w sumie ten minus można pod mechanikę podciągnąć. Po raz kolejny brakuje tutaj po prostu Mistrza Gry.

28.09.2015 21:33
odpowiedz
boy3
77
Senator

W BG 2 pamiętam jak szedłem kanałami pod miastem, i atakowała mnie grupa ludzi, i musiałem kombinować taktycznie jak wygrać, jak obronić te czary itp. BG1 trochę na tym cierpi, bo walczy się najczęściej z 1-2 przeciwnikami naraz, przez co jak się ma drużynę całą to nie sprawia gra takiego problemu. Przykładowo na normal w bg1 trudniejsze walki to sarevok, mag w kopalni, oraz duch z grobowca. W BG 2 natomiast walk wymagających jest prawie zawsze.


Irek- Co do lokacji BG1, serio nazywać je brzydkie? Jasne, że większość lokacji to lasy, ale przecież mapy są super pod względem wyglądu. Monotonne, owszem mogą być, ale na pewno nie brzydkie.

15.08.2017 22:28
odpowiedz
Tomek Zagraj
9
Legionista
Wideo

Gram sobie [link]
Rozdział V, Wrota Baldura. Od tego momentu, bo wcześniej nie nagrywałem. Dodatkowo doinstalowałem teraz mod SCS, żeby była lepsza zabawa.

08.01.2018 15:20
Dyziak
👍
odpowiedz
Dyziak
3
Legionista

3 rozdział i chyba bede musiał wykupić zapas kawy w okolicy.Usypiacz niesamowity ale taki klasyk trzeba skończyć.

19.02.2018 16:12
7oxiney
odpowiedz
7oxiney
24
Centurion

Zostało wprowadzonych wiele poprawek i nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że to skok na kasę (skok na kasę, to Neverwinter Nights, gdzie podbili interfejs i nałożyli cieniowanie). Grafika wygląda inaczej niż na screenshotach, bardziej przypomina Siege of Dragonspear. Gram aktualnie w wersji 2.3 i nie uświadczyłem jakichś szczególnych błędów. Jedyny upierdliwy błąd, to zamulenie się gry (brak odpowiedzi) podczas szybkiego zapisu, ale zdążył mi się 2 razy. Chyba pojawia się przy zbyt częstym zapisywaniu.

Nowi bohaterowie dodani w EE jakoś szczególnie nie odstają od reszty, i taki niezaznajomiony wcześniej gracz jak ja, nawet by się nie domyślił (gdyby nie wiki).

Sama gra jest w zasadzie przeniesieniem jedynki na silnik BG2 z nałożonymi pewnymi poprawkami. Ciężko mówić do kogo jest ta gra skierowana. Ja osobiście nie miałem kontaktu z serią, a takie udogodnienia jak zoomowanie itd są stosunkowo dobre. Starzy wyjadacze pewnie nie narzekają na oryginał, bo wyszło Tutu i parę innych modów.

Mnie kupiła, jednak musiałem poświęcić trochę czasu na zaznajomienie się z mechanikami D&D, czarami itd. Jak ktoś ma dużo wolnego czasu, to myślę, że warto spróbować.

Btw. Od jakiegoś czasu są dość regularnie promocje, gdzie można wyłapać 50-70% zniżki, więc polecam śledzić zamiast płacić całą kwotę.

Warto też wspomnieć, że już jest oficjalnie wydana polska wersja, aczkolwiek nie testowałem.

post wyedytowany przez 7oxiney 2018-02-19 16:26:43
08.07.2018 14:55
2
odpowiedz
Tomek Zagraj
9
Legionista
8.5

Warto zagrać, wersja EE jest dobrze zrobiona i gra się o wiele wygodniej niż w zwykłego Baldura. Interfejs jest bardziej przejrzysty, są pokazane np. zadawane obrażenia danej broni. Gra jest dość prosta, zwiedzamy kolejne lokacje, zabijamy przeciwników i wykonujemy questy. Dobrze jest zwiększyć sobie poziom trudności na trudny a potem szalony, gdyż po pewnym czasie przeciwnicy stają się zbyt prości. Grałem wcześniej sporo w Icewind Dale, gdzie poznałem sposoby i taktyki w walce. Dla tych co szukają dodatkowych wyzwań polecam mod SCS, sprawia, że walki są trudniejsze a przeciwnicy bardziej inteligentni. Jest także program Big World Setup, który służy do instalowania dużej ilości modów. Sam ściąga, sprawdza i instaluje mody w odpowiedniej kolejności. Dzięki temu mamy mnóstwo dodatkowej zawartości do poznania.

04.10.2019 20:10
Michal_Skowron
👍
odpowiedz
Michal_Skowron
25
Chorąży
8.0

Muszę napisać że oczekiwałem lepszej historii w tej grze. Miałem nadzieje na wielką przygode tak jakbym czytał dobrą książke fantasy a okazało się że wątek fabularny jest po prostu cienki i w dodatku krótki. Na początku odkryłem sobie całą mape wykonując liczne zadania poboczne zostawiając główny wątek na deser. Kiedy w końcu zacząłem przechodzić fabułe to po prostu ukończyłem grę w mgnieniu oka aż byłem zdziwiony że to już koniec. (Taka historyjka dłuższa troche od tych z gum z Kaczora Donalda). No trudno ja gralem dla histori nie dla walk które nawet mi się podobały, inaczej odpaliłbym Diablo. Za to grafika, muzyka i dubbing (Pan Fraczewski wymiata swoim głosem!) stoja jak na gre przygodowa na najwyższym poziomie, wlasnie tego oczekiwałem. Scenerie są bardzo ładne a muzyka wpada w ucho. Podchodziłem do gry 3 razy i udało się ukończyć dlatego na pewno zagram też w drugą część lub też w IceWind Dale bo to chyba podobne ale w kolejce czekają też pillarsy. Baldur ma też bardzo mało rodzai przeciwników i przedmiotów. Zwykle to różnica sprowadza się np do dodania +1 lub +2 do danej broni. Ogólnie jestem zadowolony ale historia mogłaby być dłuższa, dostałem to na co oczekiwałem. Polecam i pozdrawiam!

12.11.2019 21:54
Iselor (Łódź)
odpowiedz
2 odpowiedzi
Iselor (Łódź)
138
Legend

http://gryannelotte.blogspot.com/2019/11/baldurs-gate-enhanced-edition-recenzja.html

Annelotte/Shiris jest jedyną erpegową dziewczyną, przed którą chylę czoła bo mam ją za erpegowego Mistrza na równi z takimi osobami jak Adamus, SpecShadow czy JRK. Zdumiewa mnie jednak po raz kolejny i u niej zachwyt nad pierwszym Baldurem. Nigdy nie lubiłem i chyba nigdy nie polubie tej gry (choć mam big boxa angielskiego i dodatkowo płyty także z grą po polsku). Może dlatego że zaczynałem od "dwójki", którą mam za arcydzieło? A "jedynka"....Dla mnie to zawsze był taki "symulator chodzenia po łące": z dosyć mizerną mechaniką, drewniana walką, nudnymi NPCami (nie, nie przepadam za Minsciem, ale może kiedyś dam mu szansę przez całą grę w drugim Baldurze :P ) i masą pustych plansz...Może kiedyś się przekonam, a może nie bo podobnie mam np. z serią Original Sin, gdzie pierwszej części nie trawię, a drugą uwielbiam :) Są tacy jak ja - co nie trawią Baldura jedynki a lubią dwójkę? Czy na odwrót? A może oba Baldury kochacie?

13.11.2019 18:01
SpoconaZofia
odpowiedz
1 odpowiedź
SpoconaZofia
53
Senator

Spolszczenia Dragonspear raczej się nie doczekamy ?

16.04.2020 19:13
tadzikg
odpowiedz
2 odpowiedzi
tadzikg
172
starszy brygadier

jest tu jakiś wyjadacz? mam kilka pytań :)

22.04.2020 14:20
odpowiedz
1 odpowiedź
Arczi 7773
2
Junior
6.5

Po wielu podejściach wreszcie zagrałem w Baldur's gate i doszedłem dalej niż Nashkel . Pierwszy raz w życiu gra doprowadziła mnie do usunięcia jej z dysku z irytacji. (Wcześniej usuwałem bo nie byłem w stanie z różnych względów dłużej grać i czekała na mnie. Cytując klasyka "Ale to taka dygresja" ;))
Ale zanim zacznę narzekać, to może coś pozytywnego :). Gra w pewnych momentach mnie wciągnęła. Na początku gdy zaczynałem powoli ogarniać mechaniki walki były interesujące, trzeba było taktycznie myśleć jak coś zrobić. Ten etap był świetny. Dodatkowo grafika moim zdaniem do teraz się trzyma zwłaszcza z podbitą rozdzielczością. Przyjemnie się na to patrzy, zwłaszcza kiedy masz nie najlepszy komputer na świecie. Bardzo ciekawe historie zawarte w książkach. Jestem po nich ciekaw mitologii zawartej w tym świecie i na pewno po coś sięgnę, jakieś filmy albo książki.
Jednak po pewnym czasie Walki stały się męczące i irytujące. Czasem zdarzało mi się że muzyka z walki dalej grała kiedy już skończyła się potyczka i eksplorowałem świat. I nie to, że tak przez minutę/dwie, tylko się zapętlała i po pewnym czasie nie byłem w stanie już jej znieść. Dodatkowo sama opowieść była nudna i prosta, a dosyć jaskrawe, takie... Dla mnie grafomańskie i dziecinne dialogi jeszcze bardziej mnie odpychał. To chyba tyle...

Przy czym!!! Dużo wykrzykników, jestem z tego pokolenia co gdy się urodziło to już gry były w 3D. Całe dzieciństwo spędziłem na Kangurku Kao, Civce IV, Pirates i jeszcze do tego Age of Empires 1. Jest to dla mnie I gra z gatunku klasycznych RPG. być może jak za kilka lat wrócę do tej gry po ograniu BG2 Icewind Dale, Planescape Torment i ograniu paru nowych moje odczucia będą inne. Zobaczymy. Zwłaszcza jestem ciekaw BG 2 bo czytałem w komentarzach że warto to zrobić, nawet jeśli jedynka się nie podobała bo historia lepsza. Dodatkowo zachęca fakt obecności tej gry w I dziesiątce i to wysoko w top 100 RPG. Cóż... Zobaczymy... :)

29.08.2020 04:01
gutosaw
odpowiedz
gutosaw
48
Płomienny Alchemik
4.5

Sporo czasu minęło od mojej ostatniej rozgrywki w systemie D&D, ale pomimo upływu tysięcy godzin, ciągle nienawidzę go tak samo jak przy pierwszym spotkaniu.
Zupełnie niesatysfakcjonujący rozwój postaci. Grałem łucznikiem i przez całą grę zdobywanie poziomów polegało jedynie na naciśnięciu przycisku "nowy poziom". Bo ta klasa została zupełnie pozbawiona jakiejkolwiek interakcji. Nie jestem fanem systemów klasowych i w swoich przygodach zawsze dbam o to by nie było blokad wynikających z systemu. A ta gra ma ich tak wiele, że można zapłakać. Ten nie może korzystać ze zbroi cięższej niż skórzana, ta ze spiczastych przedmiotów, ta chodzi tylko w szatach itd. itd. Blokady irytują zwłaszcza w połączeniu z mocnym podziałem. Bo i po co tworzyć osobną kategorię na katany, bronie jednoręczne, bronie dwuręczne, wekiery, kije i wiele innych? Pozwala to na powergaming, ale przy pierwszym podejściu sprawia tylko, że zupełnie brakuje możliwości stworzenia ciekawej, ale nietypowej postaci, bo musimy wybrać rozwiązanie, które nie okaże się zupełnie nietrafione. Ja na przykład przez całą grę chodziłem z łukiem kompozytowym zakupionym w pierwszej minucie gry, bo w sumie nie było lepszego długiego łuku. Od tej strony gra wypada żałośnie. Nie żeby inne klasy były dużo ciekawsze w rozwoju. Jednak czarodzieje, kapłani, czy łotrzycy mogą sobie chociaż coś od czasu do czasu "przeklikać".
Zbieranie ekwipunku bywa jednak satysfakcjonujące.Eksploracja wypada dobrze. Co prawda, lokalizacje są generalnie dość pustawe i składają się głównie ze zbiorowisk potworów, ale przez długi czas nie przeszkadza w rozgrywce, bo i walka jest w miarę przyjemna oraz czasami wymaga skorzystania z przedmiotów zdobytych w podróży, nietypowych zaklęć lub zmiany podejścia, by lepiej skontrować przeciwnika.
Główne miasto zrobiło na mnie wrażenie. Podział na 9 oddzielnych dzielnic sprawia, że spoglądamy na Wrota Baldura z szacunkiem. Ten podpunkt jest ważny, bo do dziś gry fantasy mają problem z przedstawieniem metropolii z prawdziwego zdarzenia.
Dobrym pomysłem było pozwolenie na zebranie towarzyszy w podróży i dobraniu sobie interesującego nas grona. Niestety towarzysze są pozbawieni charakteru lub tak przejaskrawieni, że nie istnieje coś takiego jak "interesujące nas grono". Na pomoc przyszła tu Edycja Rozszerzona, która dodała Neerę. Jedyną ciekawą postać w grze. Moment rozpoczęcia jej zadania pobocznego był też, moim zdaniem, najciekawszym fragmentem gry, gdzie całkowicie zaangażowałem się w historię i z chęcią podróżowałem po mapie. A że jej wątek wymagał odpowiednio dużo czasu, to też zyskały na tym zadania, które znalazły się pomiędzy poszczególnymi zadaniami Neery.
Fabuła początkowo zapowiada się ciekawie. Prowadzimy śledztwo, które powoli pozwala nam odkrywać prawdę na temat konfliktu, żelaza, spisków oraz nas samych. Niestety im głębiej w tę historię się zagłębiamy tym bardziej widać, że jest to najbardziej podstawowy schemat. Tak bardzo, że ja bym się wstydził coś takiego prezentować na sesji RPGowej, a co dopiero w profesjonalnie stworzonej grze. Wątki poboczne też rzadko bywają ciekawe, bo w zdecydowanej większości polegają jedynie na porozmawianiu z jedną postacią, udaniu się we wskazane miejsce i powrocie. Bez możliwości rozwiązania zadania w inny sposób, bez opcji wykorzystujących nasze statystyki, bez jakiegokolwiek wyboru. Baldur's Gate nie dostarcza nawet iluzorycznej możliwości na odgrywanie swojej postaci. To dość smutne zważając na to, że przenosili wiele zbędnych mechanik z papierowej wersji D&D, a zapomnieli o najważniejszej z nich wszystkich.
W grze natrafiłem na kilka pomniejszych błędów, które nie psuły w żaden sposób rozgrywki oraz jeden poważny, który mógłby spowodować utratę wielu godzin zapisu, gdyby nie możliwość skorzystania z konsoli, by przywołać zaginioną postać (skrypty Scara źle zadziałały).
Pomimo wszystkich wymienionych tu wad, to gra się jednak w miarę przyjemnie. Głównie ze względu na dobrze wyważoną długość poszczególnych lokalizacji, różnorodność przeciwników i ich zdolności oraz walkę.

Zupełnie poza grą samą w sobie pozostawiam też opisy broni, które są tak błędne, że ja - pasjonat uzbrojenia z okresu - cierpiałem.
Kilka błędów zapamiętałem. Chociaż minął z miesiąc czasu od ich wyłapania:
Katana - broń jednoręczna - W rzeczywistości mimo, że to krótka broń (60 - 90cm ostrze) to jest dwuręczna
Puklerz jako tarcza dla łucznika - puklerz to tarcza, którą się trzyma w ręce (center grip), a nie mocuje na pasach. A i z mocowaną byłoby ciężko. Chociaż jest to możliwe.
Metalowe tarcze (średnie chyba) - w większości były drewniane
Zbroja ćwiekowana - ech... to jest raczej wymysł gier. W rzeczywistości te nity raczej służyły do mocowania metalowych płyt pod spodem. Jak w brygantynie. Ale wtedy to już jest metalowy pancerz.
Miecz półtoraręczny trzymany w jednej ręce - To jest aż śmieszne. Bo to jest miecz długi. I trzyma się go w dwóch rękach. Takie bronie rozpowszechniły się po pojawieniu się niezwykle skutecznej pełnej płyty, która zapewniała taką ochronę, że tarcza przestała być potrzebna. W opisie jest nawet napisane, że może mieć 145cm (!) długości. Jak tym walczyć w jednej ręce? Nawet rapiery nie osiągały takiej długości, a są to bronie wyważone zdecydowanie bliżej rękojeści (przez ciężką gardę) oraz służące głównie do pchnięć.
Strzała - do 100cm - tutaj jestem w stanie ich częściowo rozgrzeszyć. Bo większe rasy z dłuższymi ramionami potrzebowałyby dłuższych strzał.
Miecz dwuręczny - przecinał jeźdźców w pół - Tutaj padłem. W świecie fantasy może tak. Więc się raczej nie czepiam.
Lekka strzała - "jak nazwa wskazuje służą do strzelania na daleki dystans" - fizyka. Lekka strzała poleci bliżej. Więc nie tylko historię mi tu maltretują. Za spowolnienie strzały odpowiadają głównie: przekrój poprzeczny, kształt (opływowość), masa (ale w drugą stronę niż myślą) oraz gęstość ośrodka. Co ciekawe, strzała wytraca niewiele pędu podczas lotu. 20 - 30% na dystansie 250m. Ale lekka strzała wytraciłaby więcej :)
Zamek, który występuje na początek gry w Candlekeep ma kolejne piętra z kamienia. Opierają się one na stropie i nie mają odpowiedniego wsparcia wewnątrz zamku. To drobnostka, ale często w grach występuje ten błąd.
Natomiast jest coś co mnie bawi. Jedną rzecz przedstawili dobrze. Akurat tę, którą wszyscy przedstawiają źle. Pancerz skórzany. Napisali, że są utwardzane fragmenty skóry, które bardziej przypominają pełną płytę niż ubrania. Gdzie w większości przypadków ukazane jest to jako gruba koszulka.

10.09.2020 19:05
Toril
odpowiedz
Toril
12
Centurion

Wzbogacenie gry o dodatkową zawartość to nigdy nie jest zła wiadomość choć osobiście dużo chętniej pograłbym w nową, nawet i gorszą grę, niż po prostu w odświeżoną wersję starej. Jeśli ktoś jednak zamierza zagrać w baldurs gate to nie ma powodu by nie grać w Enhanced Edition.

Zalety:

1. Nowi dużo bardziej aktywni towarzysze a z każdym z nich wiąże się dodatkowe zadanie a z niektórymi nawet dodatkowe lokacje. Są dość ciekawi, możemy z nimi odbywać stosunkowo długie rozmowy jednak mam z nimi dwa problemy. Pierwszy to fakt, że nie zostali zdubingowani więc mamy do wyboru albo grać po angielsku albo po polsku gdzie oni będą mówić po angielsku. Takie coś mi osobiście trochę przeszkadza we wczuciu się w klimat. Drugi problem jest bardziej techniczny, jeden z towarzyszy ma klasę która na niższych poziomach jest jedną ze słabszych w grze a w baldurs gate limit doświadczenia jest ustawiony dość nisko. Chcąc więc go mieć musimy być gotowi na osłabienie naszej drużyny.
2. Techniczne udogodnienia, większa rozdzielczość, przybliżanie ekranu itp.
3. Nowe podklasy postaci.
4. Osobny tryb gry polegający w głównej mierze na toczeniu walk na arenie i próbach wydostania się z niej. Nic specjalnego ale można przejść.

Wady:

1. Ciężko mówić o wadach samego enhanced editon, dodaję on nową zawartość lecz pozwala na jej ignorowanie jeśli nie mam ochoty jej odkrywać. Jeśli komuś nie przeszkadza brak dubbingu dla nowych towarzyszy to nie ma powodu by nie grać.

post wyedytowany przez Toril 2020-09-10 19:06:40
10.03.2021 15:40
arkadius2
odpowiedz
7 odpowiedzi
arkadius2
135
Dark Crusader
9.0

Zgadzam się z @Toril. Jeżeli ktoś zagrywał się w Baldura przed 20 laty to EE będzie miłym powrotem, natomiast jeśli komuś wtedy BG do gustu nie przypadł to i EE nie zmieni jego nastawienia. Jak dla mnie jedynym minusem jest faktycznie brak polskiego dubbingu.

09.07.2021 00:42
odpowiedz
Gosen
127
Konsul
8.5

Bawi mnie ta gra pomimo swoich ułomności. Podoba mi się jej eksploracyjny aspekt i swoboda, ale przede wszystkim to że operuje małymi wartościami, a to niestety rzadkość w grach. Postacie ze 100 hp to są prawie bogowie, a jeden czy dwa dodatkowe punkty w atrybutach potrafią zrobić ogromną różnicę. Jedyny minus to znaczne ograniczenie potencjału magów w takim środowisku, którzy dość późno mają dostęp do potężnych czarów.

Brak tutaj większych interakcji kompanów, czasem jest za dużo walki, prostych fabularnie zadań oraz pustych lokacji, ale to właśnie w tej prostocie tkwi jakaś magia. Sporą wadą dla mnie jest też brak polskiego dubbingu dla zawartości z Enhanced, bo gdy nagle ktoś zaczyna mówić po angielsku robi się dziwnie (dlatego unikałem jej jak ognia i niestety nie miałem szans wypróbować nowych towarzyszy).

10.07.2021 23:24
Iselor (Łódź)
odpowiedz
1 odpowiedź
Iselor (Łódź)
138
Legend

Warto odnotować, że w Baldur's Gate: Enhanced Edition pojawia się trójka herosów nieobecnych w oryginale, którzy mogą do nas dołączyć.

Chyba czwórka.

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2021-07-10 23:24:58
02.09.2021 10:41
odpowiedz
Hellvaderous
5
Centurion

Enhanced Edition ma brzydki interfejs tak jak Icewind Dale w wersji EE

post wyedytowany przez Hellvaderous 2021-09-02 10:42:38
10.10.2021 22:31
Iselor (Łódź)
odpowiedz
Iselor (Łódź)
138
Legend

Ech....Dawno temu kiedy grałem w pierwszego Baldura usypiał mnie on po kilku godzinach gry....Teraz, kiedy dałem szansę Enhanced Edition grało mi się przyjemniej (Neera - naprawdę fajna postać) i wytrwałem dłużej.....Jednak im dalej w las tym większe znużenie mnie brało....Doszedłem do Wrót baldura, coś tam porobiłem i....znów usypiam. Chyba nigdy pierwszego Baldura nie skończę w życiu xD A przecież "dwójkę" skończyłem kilka razy......No szkoda. Pierwszy Baldur to nie jest zła gra, jeśli ktoś nie grał za wiele w gatunek czy w serię to mu się spodoba, ja jednak po "dwójce" i ograniu hordy podobnych tytułów.....No nie daje rady.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze