Bugi są takie że nie da się popchnąć fabuły do przodu Ciężko się zorientować i można grać jeszcze kilkadziesiąt godzin zanim się skapniemy,że jest coś nie tak... Np teraz mam buga że królowa w kopalni po zabiciu nie jest aktywna (jej zwłoki)i nie da się zebrać wymaganych jaj
Ja dosłownie wczoraj ukończyłem Gothic Remake (poziom trudności Gothic) i zgadzam się z tym, że obecna progresja oraz balans wymagają poprawek. Tak jak zauważa wiele osób, nagły „skok mocy” postaci mocno psuje wrażenia z rozgrywki.
Potwory zdecydowanie potrzebują lepszego wyważenia. Obecnie wygląda to tak, że na początku gracz ma problem z pokonaniem nawet jednego wilka, a już po niedługim czasie jest w stanie bez większego wysiłku wybić całe ich stado. Chwilę później podobnie dzieje się z kolejnymi, znacznie silniejszymi przeciwnikami.
Jedyną naprawdę groźną bestią wydaje mi się cieniostwór, który potrafi stanowić wyzwanie praktycznie do samego końca gry. Orkowie mają prosty schemat walki i łatwo ich pokonać, młody troll nie sprawił mi żadnych problemów, a demony również okazały się dość łatwe. Ogólnie po osiągnięciu około 20. poziomu i zdobyciu lepszego pancerza gracz staje się niemal nie do powstrzymania.
Moim zdaniem brakuje płynnego etapu pośredniego. Zamiast stopniowo rozwijać siłę bohatera, gra przechodzi od „jestem bardzo słaby” do „jestem bardzo silny” zdecydowanie zbyt gwałtownie.
Dla mnie jest ok. W oryginale, również łapało się miecz dwuręczny strażnika świątynnego i techniką "prawo-lewo" można było zabić każdego orka. Gorzej bylo z wilkami i zębaczami, ale też szło ubić.