nic się nie rozpada, to typowy efekt przehypowania, gdzie ma się 200% składu i tylko 1/3 coś robi a reszta zbija bąki, wylecieli z roboty doświadczeni? świetnie, pora zakładać własne studio i zrobić to co zrobił Sandfall, świat się nie kończy na jednym zwolnieniu
Piękny jest ten wpis Liany Ruppert. Każdy, kto pracował w korporacji na niższym stanowisku doskonale wie, o czym ta pani mówi...
Jeszcze kilka-kilkanaście lat temu pompowali studia do granic możliwości, standardem zaczęły się newsy o twórcach gier, których załogi miały po 1000+ osób. Aż w końcu przyszło zmęczenie graczy tymi tasiemcami i AI, więc bańka kolokwialnie mówiąc jebła. No to teraz są zwolnienia. Plus DEI jest w odwrocie, więc niebieskowłose they/them też zaczęły wylatywać na zbity pysk, co akurat jest spoko.
Go Woke, Go Broke
1600 devsów pracowało w Bungie do 2022 gdzie mieli oni JEDNĄ grę czyli Destiny 2. Idę o zakład, że zrobili tam sobie swój własny tęczowy raj LGHDTV i dawali posadki swoim ziomkom/wykolejeńcom po studiach gender czy innego bullshitu.
Jak uwielbiam universum Destiny tak gardzę obecnym BungLe.
Good riddance.