1600 devsów pracowało w Bungie do 2022 gdzie mieli oni JEDNĄ grę czyli Destiny 2.
Jak uwielbiam universum Destiny tak gardzę obecnym BungLe.
Jeszcze kilka-kilkanaście lat temu pompowali studia do granic możliwości, standardem zaczęły się newsy o twórcach gier, których załogi miały po 1000+ osób. Aż w końcu przyszło zmęczenie graczy tymi tasiemcami i AI, więc bańka kolokwialnie mówiąc jebła. No to teraz są zwolnienia. Plus DEI jest w odwrocie, więc niebieskowłose they/them też zaczęły wylatywać na zbity pysk, co akurat jest spoko.
nic się nie rozpada, to typowy efekt przehypowania, gdzie ma się 200% składu i tylko 1/3 coś robi a reszta zbija bąki, wylecieli z roboty doświadczeni? świetnie, pora zakładać własne studio i zrobić to co zrobił Sandfall, świat się nie kończy na jednym zwolnieniu
nic się nie rozpada, to typowy efekt przehypowania, gdzie ma się 200% składu i tylko 1/3 coś robi a reszta zbija bąki, wylecieli z roboty doświadczeni? świetnie, pora zakładać własne studio i zrobić to co zrobił Sandfall, świat się nie kończy na jednym zwolnieniu
Piękny jest ten wpis Liany Ruppert. Każdy, kto pracował w korporacji na niższym stanowisku doskonale wie, o czym ta pani mówi...
Jeszcze kilka-kilkanaście lat temu pompowali studia do granic możliwości, standardem zaczęły się newsy o twórcach gier, których załogi miały po 1000+ osób. Aż w końcu przyszło zmęczenie graczy tymi tasiemcami i AI, więc bańka kolokwialnie mówiąc jebła. No to teraz są zwolnienia. Plus DEI jest w odwrocie, więc niebieskowłose they/them też zaczęły wylatywać na zbity pysk, co akurat jest spoko.
To spróbuj zrobić dziś grę AAA w małym studiu. Gracze chętnie zaczekają 15 lat, a developerzy będą w tym czasie korzystać z pomocy społecznej...
Czemu praca jest, mogą iść sprzątać, zmywak... kto wie może się w tym odnajdą skoro gier nie potrafią robić.
A kto mówi, że nie potrafią? Zbudowanie gry AAA to ogrom pracy, więc nie da się tego zrobić w kilka osób, w rozsądnym czasie, na to trzebaby z 15-20 lat, a przecież developerzy muszą coś jeść i gdzieś mieszkać. Jak puszczą grę w early access i będzie generować dochód to spoko (patrz: np. Star Citizen), ale co zrobić z grą, która się do tego nie nadaje? Tworzenie gier to inwestycja, która zwraca się (lub nie...) dopiero po premierze, a do tego momentu trzeba się przecież jakoś utrzymać. Zwykle to wydawca bierze na siebie ten ciężar, ale żaden nie zdecyduje się zainwestować w projekt, który ma szansę na skapitalizowanie dopiero dwie dekady później. Dlatego właśnie gry (zwłaszcza AAA) trzeba kończyć w rozsądnym czasie, czyli jak na dzisiejsze standardy w jakieś 4-7 lat.
Manor Lords? No Mans Sky?
Po pierwsze, żadna z tych gier nie jest AAA. Po drugie, obie na siebie zarabiają, więc developerzy dłubiąc przy nich, mają stały dochód. Większość gier tak nie działa i przez lata nie generuje żadnych przychodów, a jedynie stratę (stały koszt).
Ubi zwolnił ostatnio ponad 16 000 osób czyli jakieś 70x więcej ludzi niż pracowało przy KC2 - czy Ubi przez ostatnie 7 lat wypuścił około 70 gier jakości i wielkości KC2?
Kiedyś musiało do tego dojść.
Jeśli zwalniani mają głowę na karku to znajdą pracę w innych studiach, założą własne lub jak miliony innych ludzi zmienią branże i zajęcie, a gry będą powstawały nadal, z nimi lub bez nich.
Może, przy okazji, branża się trochę oczyści i weźmie za siebie.
1600 devsów pracowało w Bungie do 2022 gdzie mieli oni JEDNĄ grę czyli Destiny 2.
Jak uwielbiam universum Destiny tak gardzę obecnym BungLe.
Jaką cudowną dedukcją Ci wyszło, że to akurat przez Woke ? Sony co prawda na własne życzenie szło w stronę, która była niezgodna z potrzebami graczy. Błędnie zakładając że przecież "są kreatorami potrzeb". No patrzcie jakimi są kreatorami... Gracze wcale nie protestowali od ogłoszenia decyzji o porzuceniu single playerów na rzecz multi...
Pracowników zwolnionych trochę szkoda, ale może utworzą nowe studia, niezależne od wielkiego bytu. Sukces wielkich korpo, to nie jest coś, czemu bym kibicował...
A zyski w branży rosną, kończy się era utalentowanych twórców, a tłuste koty zarabiają miliony. Nowotwór przeżyje żywiciela
Szkoda deweloperów, zwłaszcza tych naprawdę utalentowanych, ale ta branża rozpaczliwie potrzebuje oczyszczenia i uwolnienia się od smutnych panów w garniturach i ich korporacyjnego szamba.
Nie ma szans. Tworzenie dużych gier kosztuje setki milionów (GTA VI podobno przebiło już granicę miliarda dolarów!), a to właśnie "smutni panowie w garniturach" mają kasę na takie projekty. Oczywiście, można mieć nadzieję, że w przyszłości więcej z nich będzie przynajmniej choć trochę rozumiało gry i proces ich tworzenia, a nie tylko wykresy i PR-ową gadkę pod inwestorów, ale nawet jeżeli, to nie ma co liczyć na zupełnie nowe standardy. Gdy zaczynasz obracać taką kasą, zupełnie zmienia się optyka. Głęboko w sercu możesz być graczem i miłośnikiem gier, ale zarządzając podmiotem, który z własnego kapitału wyciąga setki milionów dolarów na rzecz ryzykownej inwestycji, będziesz robić wszystko, żeby na tym zarobić. Na tym po prostu polega twoja praca i od tego zależy twój własny byt. Prowadząc firmę, mało kto stawia "uśmiechy klientów" na pierwszym miejscu, tylko raczej własną rentowność. Są pewne kwestie, które można i trzeba poprawić, ale nie spodziewałbym się zwrotu o 180 stopni, tylko raczej delikatnej "korekty kursu".
Koszta rozdmuchane w niebo głosy by do kieszeni zapakować więcej hajsu.
Nie ma co ich żalować , te wszystkie dodatki były˙ smieszne , zawsze za każdym razem gdy kupowałem każdy dodatek kupowałem go z obawą małej mapy, I zawsze tak było!!! , k...wa lubiłem tą grę ale te ich wysiłki co do zawartości były słabe, wzięli od nas kasę za darmo za vanillę i za forsaken, nigdy im tego nie wybaczyłem, byli bardzo chciwą firmą, zamiast zamknąć destiny 2 np z "cliffgangerem" by potem przejść do destiny 3 to nie, byli na tyle leniwi i ciągneli temat dalej pozbawiając nas naszych dlc, ch im w d za to, bedąc szczerym uważam że należy im się to, może się nauczą ssyny, zresztą by było śmieszniej to mowi się od jakiegoś już czasu że źle zarządzali i źe byli chciwi, to też mówi samo za siebie , Ch... Ci ... W D... Bungo! A pomyśleć że kiedyś robili świetne gry!
Od długiego już czasu czekam na wywalenie debili pokroju sbi/ blm z każdej firmy.
Te rakowe parchy opanowały już wszystko.
Czas skończyć z ich pluciem na każdy rodzaj rozrywki normalnych ludzi.
Branża kreatywna to specyficzna branża, gdzie pracuje się nad projektami, a nie na etacie. Kończy się projekt, to kończy się praca, dal sporej część zaangażowanych osób. Czasami ma się wrażenie, że osoby, które płaczą o jakieś "magiczne" zwolnienia w tej branży, kompletnie jej nie ogarniają.
Dodatkowo przez ostatnią dekadę, studia zmieniły się w korporacje, które pompowały personel do granic możliwości - jak w każdym korpo.
Ktoś kto miał okazje pracować w jakimś korpo, dokładnie wie ile tam jest osób niepotrzebnych. Osób, które wykonują czynności, które spokojnie ogarnie jedna. Od kilku lat widać trend sprzątania w korporacjach i powoli robią czystki. Szczególnie, że co roku pojawiają się gry, które zrobiono w małym zespole, a okazały się hitami bijącymi produkcje wielkich molochów.
Branża growa jest na tyle specyficzna, że projekty trwają po kilka lat i każdemu zatrudnionemu trzeba przez te lata płacić pensje.
Kingdom Come 2 stworzyło około 200 osób. Da się? da.
Kultywować programowanie, wspierac rzemiosło , kształcic nowe pokolenia ,zakładac studia i robic konkurencje molochom - jak nie checie zostać krolikami doswiadczalnymi w erze uslug cyfrowych w ktorej to tworzenie gier bedzie od Google,Nvidia całkowicie przez AI z pominiciem procesu tworczego czlowieka. To bedzie netflix SunoAI 2.0 wpiete w netflix 2.0 z gównotresciami,które są wykonane na 20% wkładu aby tylko odbijac kupony i zarabiac na "markach" .Ludzie będa swoj czas i kase przepalac na niskobudżetowe produkcje i chłam . dlatego zauwazaja ze rynek w odwrocie bo dziadostwo mało kto chetny oglądac i jeszcze za to placic. Jest przesyt szamba
Tymczasem Sony, nadal będzie inwestować i wydawać gry live service.
Hideaki Nishino, prezes Sony Interactive Entertainment, powiedział:
Firma nadal widzi potencjał w grach typu live service i chce dalej pracować w tym obszarze.
Chcemy w dalszym ciągu stawiać sobie wyzwania w tym obszarze, pokazując, że Sony nie rezygnuje ze swoich planów dotyczących gier online.
https://wccftech.com/playstation-continue-to-push-live-service-games-teases-playstation-6-handheld/
https://bsky.app/profile/shinobi602.bsky.social/post/3mp7ldk64322w